X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Córki dancingu". Muzyczny film grozy

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2015 15:31
W roli ambasadorów świata warszawskich dancingów (i legend) wystąpili w Jedynce Jakub Gierszał i Andrzej Konopka, czyli dwie trzecie zespołu Figi i Daktyle.
Audio
  • Jakub Gierszał i Andrzej Konopka - perkusista i basista w filmie "Córki dancingu" (W nocnym Kinie)
Dwie syrenki - Złota i Srebrna (w tych rolach Michalina Olszańska i Marta Mazurek) - dołączają do zespołu Figi i Daktyle, którego gwiazdą jest Kinga Preis
Dwie syrenki - Złota i Srebrna (w tych rolach Michalina Olszańska i Marta Mazurek) - dołączają do zespołu Figi i Daktyle, którego gwiazdą jest Kinga PreisFoto: mat. prasowe Kino Świat

Słowo "groza" nieprzypadkowo towarzyszy rozmowie o debiucie fabularnym Agnieszki Smoczyńskiej. - To kolaż gatunków i bardzo ciekawe podejście do tematu, jakim jest legenda warszawskiej syreny. Wszystko dzieje się w latach głębokiego PRL, kiedy nie było zbyt kolorowo, natomiast nasi bohaterowie czują się gwiazdami estrady, na szczycie sławy w dancingowym klubie. Choć na chwilę - opowiada Jakub Gierszał.

Ewidentne poczucie grozy wiązało się także z koniecznością zaprezentowania swoich umiejętności... wokalnych i tanecznych, co dla obu aktorów nie było łatwe. Przełamać się pozwoliło zaufanie, jakie połączyło członków Fig i Daktyli, a także wejście w prawdziwy klimat tamtego czasu i miejsca. - Trzeba pamiętać, że cała historia rozgrywa się w legendarnym klubie Adria, który już nie istnieje. Ale kręciliśmy w tym samym pomieszczeniu i w niemal nieustającym mroku - wyjaśnia Konopka.

Aktorzy przyznają, że udział w "Córkach dancingu" wiązał się z pewnym ryzykiem i obalają kilka medialnych mitów narosłych wokół filmu. Zdradzają też wątki, których oficjalny trailer filmu nie pokazuje...

Nocne spotkanie w studiu Jedynki, w którym nie zabrakło poważnych słów na temat roli kina, ilustruje muzyka z filmu, o którą zadbał zespół Ballady i Romanse. Zaśpiewali także goście Tomasza Kina.

***

Tytuł audycji: W nocnym kinie

Prowadzi: Tomasz Kin

Gość: Andrzej Konopka i Jakub Gierszał (aktorzy)

Data emisji: 19.12.2015

Godzina emisji: 23.12

asz/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Warszawskie Combo Taneczne - maksimum tradycji, zero reggae czy hip hopu

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2014 08:30
- Nie przerabiamy przedwojennych szlagierów. Staramy się brzmieć po warszawsku. Bo jest coś takiego jak "warszawski sound", czyli bandżola, klarnet, harmonia, gitara czy piła. To nasz główny cel, żeby grać według prawideł sztuki - mówił w Jedynce Jan Młynarski, współzałożyciel zespołu Warszawskie Combo Taneczne.
rozwiń zwiń