Najstarszy, zapomniany cichociemny i żołnierz-lingwista

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2016 00:48
Był najstarszym i najwyższym stopniem wojskowym żołnierzem wśród cichociemnych. - Był człowiekiem czynu i sam chciał podejmować działania w walczącej Polsce - mówi o "Krystynku" historyk, Grzegorz Hanula.
Audio
  • Opowieść o gen. Tadeuszu Kossakowskim ps. "Krystynek" i Stefanie Michu ps. "Kmita" (Eureka/ Jedynka)
Wystawa jak plan filmowy na Chełmskiej 21. Na zdjęciu: fragment ekspozycji Cichociemni. Spotkania filmowe
Wystawa jak plan filmowy na Chełmskiej 21. Na zdjęciu: fragment ekspozycji "Cichociemni. Spotkania filmowe"Foto: WFDiF/materiały prasowe

Dobiega końca Rok Cichociemnych, więc czas na ostatnie portrety bohaterów - gen. Tadeusza Kossakowskiego ps. "Krystynek" i Stefana Micha ps. "Kmita". O pierwszym z nich mówiło się, że jest "zapomnianym cichociemnym". Był najstarszym z cichociemnych, ale również najwyższym według stopnia wojskowego, a do tego uczestniczył w trzech wojnach.

- Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie generał Wojska Polskiego walczył jako strzelec, co jest sytuacją wyjątkową. Przypuszcza się, że wynikało to z braku pomysłu na jego osobę - opowiada historyk.

Tadeusz Kossakowski przewidywał, że nowoczesna armia musi być niezwykle mobilna, dlatego miał pomysł na jej rozwój w duchu nowoczesności. Jakie były jego cele? Dlaczego po II wojnie światowej wrócił do kraju? O tym w nagraniu audycji, w którym przybliżamy również postać żołnierza-lingwisty, Stefana Micha.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Katarzyna Jankowska

Gość: Grzegorz Hanula (historyk)

Data emisji: 14.12.2016

Godzina emisji: 19.11

sm/ab

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Rok Cichociemnych. Opowieść o losach braci Mariana i Józefa Spychalskich

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2016 21:54
Choć pochodzili z tego samego domu, z rodziny o tradycjach niepodległościowych, drogi braci były bardzo różne.
rozwiń zwiń