Czy każdy poszkodowany powinien otrzymać leki przeciwbólowe?

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2018 19:57
Około 12 proc. wyjazdów zespołów ratownictwa medycznego związanych jest z urazami. I to na ratownikach medycznych spoczywa odpowiedzialność za profesjonalne zabezpieczenie poszkodowanych, w tym zabezpieczenie przeciwbólowe. Ale tylko w co piątym przypadku prowadzona jest terapia przeciwbólowa.
Audio
  • Obecnie ból traktowany jest jako choroba (Eureka/Jedynka)
Podczas analizy dokumentacji pracy zespołów ratowniczych stwierdzono, że w niektórych przypadkach sami pacjenci odmawiali leczenia przeciwbólowego.
Podczas analizy dokumentacji pracy zespołów ratowniczych stwierdzono, że w niektórych przypadkach sami pacjenci odmawiali leczenia przeciwbólowego.Foto: paologhedini/Pixabay

Aż 80 proc. poszkodowanych ewakuuje się bez próby zmniejszenia dolegliwości bólowych! Grupa wymagająca szczególnej uwagi, głównie pacjenci z mnogimi obrażeniami ciała, otrzymała pomoc przeciwbólową jedynie w co czwartym przypadku. W odrębnej, bardzo wymagającej grupie chorych jakimi są dzieci, ból uśmierzano w jednej na pięć interwencji.

Można zadać pytanie, czy każdy poszkodowany powinien otrzymać leki przeciwbólowe? Czy każdy uraz tego wymaga? Oczywiście nie, jednak każdy pacjent powinien mieć prawo do wyrażanie swojej woli i opinii w tym zakresie. Podczas analizy dokumentacji pracy zespołów ratowniczych stwierdzono, że w niektórych przypadkach sami pacjenci odmawiali leczenia przeciwbólowego. Wynika z tego, że ratownicy mieli świadomość konieczności prowadzenia takiego leczenia, zaproponowali to osobie zabezpieczanej, jednak ta nie wyraziła potrzeby stosowania farmakoterapii. Nasunęło to pomysł, aby wprowadzić w kartach wyjazdowych dodatkowej, prostej tabeli z informacją, czy poszkodowany odczuwa ból o takim nasileniu, że jego leczenie jest niezbędne. Jak powszechnie wiadomo, ból jest odczuciem subiektywnym i to osoba chora, a nie członkowie zespołu, wie czy podanie farmaceutyków jest konieczne.

Bardzo pomocna może się tu okazać skala określająca intensywność dolegliwości. Tak więc przydatne byłoby stworzenie prostego algorytmu opartego na skali bólowej, określającego rodzaj i dawkowanie konkretnych leków. Taki algorytm w dużym stopniu mógłby ułatwić oraz ujednolicić postępowanie ratowników, podobnie jak stało się w przypadku wprowadzenia algorytmu MONA (Morfina, Kwas acetylosalicylowy, Tlen, Nitrogliceryna), przy interwencjach związanych z ostrymi zespołami wieńcowymi (OZW).

Jak rozwiązać ten problem, aby w karetce pogotowia i Lotniczym Pogotowiu Ratunkowy pacjenci nie cierpieli? Jakich zmian systemowych potrzeba? O tym w nagranu audycji.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Artur Wolski

Goście: prof. Andrzej Basiński (Klinika Medycyny Ratunkowej, Wydział Nauk o Zdrowiu, Gdański Uniwersytet Medyczny),
prof. Robert Gałązkowski (dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego), prof. Jerzy Robert Ładny (konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej, Klinika Medycyny Ratunkowej, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku), Klaudiusz Nadolny (koordynator Pogotowia Ratunkowego w Katowicach)

Data emisji: 28.06.2018

Godzina emisji: 19.09

ag/abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Połowa Polaków cierpi na niewydolność żylną

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2018 15:00
Tym razem w audycji radziliśmy, jak dbać o nasze nogi i jaką rolę w terapii naczyniowej odgrywa ruch. - Według aktualnych danych 48 proc. Polaków ma niewydolność żylną - przyznaje dr n. med. Krzysztof Witkowski - chirurg naczyniowy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Psychiatria sądowa – wyzwania i oczekiwania

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2018 19:10
Już w starożytności uważano, że osoby z zaburzeniami natury psychicznej były pod wpływem "boskich błogosławieństw" i dlatego nie podlegały ludzkiemu osądowi. A dziś osób z zaburzeniami psychicznymi popadającymi w konflikt z prawem jest coraz więcej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tajemnice zdrowej skóry

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2018 19:47
Nad projektem Zdrowej Skóry pracowali naukowcy japońscy i włoscy od lat 60., ale do patentu dotarli Polacy.
rozwiń zwiń