Tragiczne losy carskiej rodziny i koniec dynastii Romanowów

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2018 19:57
Potajemna egzekucja, podczas której rozstrzelany został car Mikołaj II wraz z żoną Aleksandrą Fiodorowną i czwórką dzieci miała miejsce 17 lipca 1918 roku. Ciała zamordowanych zostały starannie ukryte w lesie. Pogłoski o odnalezieniu szczątków Romanowów narodziły się w latach 70. Oficjalnej ekshumacji ciał dokonano dopiero w 1991 roku. Jak wyglądały ostatnie tygodnie życia carskiej rodziny?
Audio
  • Ostatnie chwile z życia carskiej rodziny. Koniec dynastii Romanowów. (Eureka/Jedynka)
Prezydent Francji Raymond Poincare w towarzystwie cara Rosji MIkołaja II i żony cara Aleksandry.
Prezydent Francji Raymond Poincare w towarzystwie cara Rosji MIkołaja II i żony cara Aleksandry.Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Podczas lipcowych wydarzeń z 1918 roku, pluton egzekucyjny strzelał do carskiej rodziny, ale dzięki klejnotom wszytym w ubrania jej członkowie nie zginęli od razu, bo to one uchroniły ich przed strzałem. Mikołaj II miał wówczas 50 lat, jego żona Niemka z pochodzenia, 46 lat. W kaźni giną również ich cztery córki i najmłodszy następca tronu Aleksy, mając niespełna 14 lat. Czy mieli szansę na ocalenie?

- To morderstwo było bardzo okrutne. To była miła rodzina, bardzo ze sobą zżyta. Trzeba sobie zadać pytanie, czy ten monarcha ma rzeczywiście kwalifikacje na władcę dwóch kontynentów. Był bardzo przystojnym mężczyzną. Jego żona Aleksandra Fiodorowna, Niemka z pochodzenia w pewnym momencie stała się Rosjanką konserwatywną. Miewała przewlekłe nerwice. Oboje nie byli jednak lubiani przez społeczeństwo - mówi prof. Hieronim Grala z Wydziału Artes Liberales UW.

Powodów tej sytuacji należy szukać w sposobie życia Rosjan, którzy nie byli wykształconym narodem, ale dużą uwagę przywiązywali do przesądów i znaków z niebios. - Już sama inauguracja panowania cara Mikołaja II i pamiętna tragedia na Hodynce, podczas której ludzie wpadli w panikę, okazała się złą prognozą. Miał również cechy, które dyskwalifikowały go jako osobę, piastującą tron. Był chwiejny, zauważono, że jest źle przygotowany do tej funkcji i w dodatku ulega wpływom swojej żony. To wszystko się składało na pewien wizerunek. Doszła do tego historia z Rasputinem i jego wielkimi wpływami na dworze - dodaje ekspert.

W maju 1918 roku rodzina znalazła się na Uralu, gdzie zakwaterowano ich w wilii bogatego kupca. Dom miał się stać ich miejscem kaźni. Nikt nie przypuszczał, że spotka ich tam tragiczny koniec. 

Więcej o losach carskiej rodziny w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Katarzyna Kobylecka

Gość: prof. Hieronim Grala (Wydział Artes Liberales UW)

Data emisji: 13.07.2018

Godzina emisji: 19.12

kb/kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Terror bolszewików. Krwawa rozprawa z carską rodziną Romanowów

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2020 05:50
- Miało to charakter samosądu. Rzeczą okrutną, straszną było to, w jaki sposób potraktowano nie tylko cara Mikołaja II, ale całą rodzinę Romanowów. Każdy, kto wpadł w ręce bolszewików, był mordowany w sposób bestialski - mówił prof. Paweł Wieczorkiewicz.
rozwiń zwiń