Ziemia bez człowieka? "Odetchnęłaby z ulgą"

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2020 10:20
Kilka lat temu ewolucjoniści i klimatolodzy z Uniwersytetu w Arizonie przedstawili swoją prognozę losów naszej planety. Według niej - na skutek ostrych zmian klimatu spowodowanych działalnością człowieka, a także z powodu zmian w samej planecie - takich, jak np. wędrówki kontynentów, Ziemia może stać się planetą zamieszkałą przez niespotykane dzisiaj gatunki flory i fauny, ale... bez człowieka.
Audio
  • Gdyby zabrakło nagle człowieka na Ziemi... (Eureka/Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/xtock

Inną ciekawą i pobudzającą do myślenia wizję losów Błękitnej Planety przedstawił w swoich dwóch książkach: "Świat bez nas" i "Odliczanie: ostatnia nadzieja na przyszłość naszej planety?" znany amerykański dziennikarz i popularyzator nauki, wykładowca University of Arizona - Alan Weisman.

czytaj więcej
shutterstock_zmiana klimatu 1200.jpg
Klimatyczna maszyneria. Co się dzieje z naszym klimatem?

"Zżeramy Ziemię"

- Nasza planeta ledwie dyszy pod ciężarem człowieka, jego działalności. Jest całkowicie zdominowana, ujarzmiona przez człowieka. W przenośni i dosłownie zżeramy Ziemię. Co więcej, trwa na Ziemi wielkie zabijanie. Gatunki wymierają i to za sprawą działalności ludzkiej - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Marcin Machalski z Instytutu Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk.

Według prognoz demografów, do połowy XXI wieku będzie nas prawie 9 miliardów. Gość Jedynki mówi, że dla Ziemi oznacza to pogłębienie kryzysu. - O ile nie ograniczymy produkcji gazów cieplarnianych, wzrastać będzie również efekt cieplarniany. Będzie coraz gorzej. Ziemia będzie coraz bardziej przeludniona i coraz mniej będzie na niej miejsca dla dzikiej przyrody - podkreśla. 


aaaaInfografika/PAP

A gdyby nagle na Ziemi zabrakło człowieka? -  To nasza planeta zrobiłaby takie wielkie "uff". Odetchnęłaby z wielką ulgą. Dla dzikiej przyrody, czy naturalnych środowisk ziemskich jesteśmy ciężarem - mówi profesor.

"Widzimy kandydatów na naszych przyszłych zastępców"

- Przeszłość jest kluczem do zrozumienia przyszłości. Znając wydarzenia, procesy, dzieje życia na Ziemi, zapisane w postaci skamieniałości, które paleontolodzy wydobywają z warstw skalnych, możemy pokusić się o pewne luźne ekstrapolacje, przewidywania dotyczące przyszłości życia na Ziemi - wyjaśnia gość Jedynki.

Które ze zwierząt dominowałyby zatem gdyby człowiek zniknął z Ziemi? - Idąc do ogrodu zoologicznego, do działu małp człekokształtnych, już widzimy kandydatów na naszych przyszłych zastępców. Gdybyśmy my zniknęli, możliwy i najbardziej prawdopodobny jest scenariusz planety małp. Jeśli małpy osiągnęłyby stan zaawansowania ewolucyjnego, jak obecnie ludzie, jeśli powstałaby inteligenta małpa, to należałoby się w pewnym sensie spodziewać powtórki z rozrywki, to znaczy analogii do procesów ewolucyjnych, które spowodowały dzisiejszy stan biosfery - mówi prof. Marcin Machalski.

Koniec świata?

- Koniec jest nieubłagany. Za 5 miliardów lat Ziemia będzie tylko kulą mętnie połyskującego w przestrzeni kosmicznej szkliwa całkoiwicie wypalonego, całkowicie bez życia. Miejmy nadzieję, że wcześniej przeniesiemy się w inne, bardziej gościnne układy. Tu na Ziemi koniec jest nieubłagany. A za kilkanaście miliardów lat... koniec świata - zaznacza

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: "Wieczór odkrywców" w paśmie Eureka

Prowadzi: Krzysztof Michalski

Gość: prof. Marcin Machalski (Instytut Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk)

Data emisji: 4.05.2020

Godzina emisji: 19.06

kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nawet milion gatunków jest zagrożonych wyginięciem

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2020 20:20
Ostatni raport Międzyrządowej Platformy ds. Różnorodności Biologicznej i Funkcji Ekosystemu alarmuje, że obserwujemy kolejne wielkie wymierania gatunków. Z około 8 milionów gatunków zwierząt i roślin, nawet milion jest zagrożonych wyginięciem. Wiele z nich w ciągu najbliższych dekad. 
rozwiń zwiń