O słynnym anglosaskim znalezisku i pracy archeologa

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2021 19:30
Tuż przed wybuchem II wojny światowej właścicielka majątku ziemskiego we wschodniej Anglii - Edith Pretty - zainteresowała się tajemniczymi kopcami leżącymi w granicach jej posesji. Przeczuwając, że mogą one skrywać jakieś historyczne artefakty, zdecydowała się sponsorować wykopaliska. Do ich przeprowadzenia zatrudniła archeologa amatora Basila Browna.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/n_defender

głagolica shutterstock 1200x660.jpg
Czy Słowianie mieli pismo, którym zapisywali swój język?

Tak doszło do jednego z najważniejszych odkryć w dziejach Anglii - odkopano królewski pochówek łodziowy z VII w., a w nim ponad 250 drogocennych przedmiotów, które można dziś oglądać w British Museum.

Posłuchaj
22:14 2021_03_05 19_30_41_PR1_eureka.mp3 Fascynująca praca archeologa (Eureka/Jedynka)

 

shutterstock_kopernik 1200.jpg
Mikołaj Kopernik. Czego wciąż nie wiemy o słynnym astronomie?

Historia tych badań właśnie została zekranizowana (film "Wykopaliska" można oglądać na jednej z platform streamingowych), a my w "Eurece" rozmawiamy nie tylko o tym słynnym anglosaskim znalezisku, ale także o znaczeniu prywatnych sponsorów w dziejach archeologii, o sukcesach niezawodowych pasjonatów tej dziedziny, a także o roli "szczęśliwych przypadków" w pracy archeologa.

źródło: Netflix Polska/Youtube

Prof. Przemysław Urbańczyk, archeolog, ocenia, że dla archeologa film jest ekscytujący, ale dla niearcheologa może być trochę nudny, bo wolno się rozwija. Szkoda, że wykopaliska przerwała II wojna światowa.

W jedynym z kopców natrafiono na łódź długości 27 metrów. Był to prawdopodobnie grób anglosaskiego króla Rewalda. - Ale ciała Rewalda tam nie było, bo był to raczej grób symboliczny - mówi. Wyjaśnia, że takie groby budowano, żeby upamiętnić znaczące osoby, których ciała nie było. Być może król Rewald zginął na morzu i nie odnaleziono jego ciała, ale pochowano go wśród innych członków arystokracji na badanym cmentarzysku.

Wśród ponad 250 skarbów znaleziono - jak to ocenił profesor - prawdziwą perłę, czyli kuty hełm z przyłbicą. Skromnie wspomina, że hełm jest w tej samej sali, w której eksponowane są znalezione przez niego przedmioty, kiedy 50 lat temu jeszcze jako student uczestniczył w wykopaliskach u ujścia Tamizy. Znalazł tam m.in. miecz w drewnianej pochwie i ozdobne wiaderko, prawdopodobnie na piwo. 

W audycji również

O kamiennym kręgu "Stonehenge". Brytyjscy naukowcy, którzy przebadali pozostałości podobnej, megalitycznej konstrukcji "Waun Mawn" w Walii ogłosili, że jeden z kamiennych kręgów, który pierwotnie stał w tym kraju, po 400 latach został przeniesiony niemal 250 km na południowy wschód do Stonehenge i tam ustawiony ponownie. O tych badaniach mówi prof. Karol Szymczak z Wydziału Archeologii UW.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Katarzyna Kobylecka

Gość: prof. Przemysław Urbańczyk (Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oraz UKSW w Warszawie)

Data emisji: 5.03.2021 

Data emisji: 19.30

ag


Czytaj także

Co starożytni wiedzieli o otaczającym ich świecie?

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2021 19:07
Wbrew pozorom starożytni wiedzieli o świecie całkiem sporo. Już 3500 lat p.n.e. żeglarze z miasta Ugarit znajdującego się w północnej Syrii podróżowali po Morzu Śródziemnym, by z dalekich krain przywozić atrakcyjne towary i wiedzę o tamtejszych ziemiach. A czy ówczesnym żeglarzom udało się dotrzeć do wybrzeży Ameryki? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Brytyjscy archeolodzy: Stonehenge zostało przeniesione do Anglii z Walii

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2021 05:39
Badacze są zdania, że starożytny kamienny krąg pierwotnie znajdował się w Waun Mawn na zachodnim wybrzeżu Walii, ponad 250 kilometrów na zachód od Równiny Salisbury. Pozostałości walijskiego kręgu mają dokładnie te same wymiary co Stonehenge.
rozwiń zwiń