Odyseja wawelskich arrasów

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2021 20:30
Są najcenniejszymi polskimi zabytkami, a ich niezwykła historia wiąże się z wieloma podróżami po świecie. Ostatecznie powróciły do Polski w 1961 roku i znajdują się w zbiorach Muzeum Zamku Królewskiego na Wawelu. - Arrasy cały czas były wplecione w życie państwowe - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.
Zamek Królewski na Wawelu
Zamek Królewski na WaweluFoto: DzidekLasek/pixabay

Władysław Jagiełło Polona 1200.jpg
Władysław Jagiełło i cztery królowe
Posłuchaj
22:48 2021_03_24 19_30_25_PR1_Eureka.mp3 Podczas zaborów na polecenie carycy Katarzyny II arrasy zostały wywiezione w 1795 roku do Petersburga w ramach represji po powstaniu kościuszkowskim (Jedynka/Eureka)

Arrasy zamówione zostały w Brukseli przez króla Zygmunta Augusta, aby zdobić królewski dwór. Następnie otrzymały je w spadku siostry monarchy. Tkaniny podróżowały do Szwecji czy do Warszawy, zawsze towarzysząc kolejnym władcom. Wawelskie arrasy zyskały miano skarbu narodowego w związku ze zniszczeniem insygniów królewskich.

- Arrasy są zrośnięte z pojęciem Wawelu, co dla wszystkich jest oczywiste. W chwili obecnej stanowią najcenniejszą część kolekcji dla naszego muzeum. Należy też pamiętać, że arrasy stanowiły część Skarbca Koronnego, a więc były jednym z widomych znaków państwowości i były bardzo ważnym elementem dla całego państwa, a nie tylko dla władcy - twierdzi prof. Andrzej Betlej.

Zdaniem gościa Jedynki rola arrasów była bardzo istotna. - Nie stanowiły wyłącznie czysto funkcjonalnego elementu dekoracji ścian. Były bardzo mocno związane z pojęciem majestatu, splendoru i były bardzo ważnym elementem reprezentacji królewskiej na dworze. Stąd ich waga miała znaczenie nie tylko historyczne, ale również artystyczne - słyszymy.

Wywiezione przez carycę Katarzynę II

Podczas zaborów na polecenie carycy Katarzyny II zostały wywiezione w 1795 roku do Petersburga w ramach represji po powstaniu kościuszkowskim.

- Decyzja o pozbawieniu Rzeczypospolitej, już wówczas rozdzieranej przez zaborców, jednego z widomych znaków państwowości była bardzo mocno wykalkulowana. Arrasy trafiły nie tylko do Petersburga, a do kilku carskich rezydencji i nie były tam wcale traktowane z należnym im pietyzmem. Były wykorzystywane jako zwykła dekoracja ścian, jak również były docinane, przycinane czy obijano nimi meble. Ten okres w carskiej Rosji był powolną destrukcją i deprecjacją znaczenia arrasów - wyjaśnia prof. Andrzej Betlej.

Po latach wróciły do Polski

Po podpisaniu traktatu ryskiego 18 marca 1921 roku arrasy - jako jeden z symboli odzyskania niepodległości - rozpoczęły podróż powrotną do Polski. - Powrót arrasów i innych dzieł był traktowany bardzo emocjonalnie. Świadomość tego, co wróciło z sowieckiej Rosji, właściwie łączyła się z pojęciem pełnej restytucji państwa w sferze kultury. Rola arrasów w dwudziestoleciu międzywojennym była olbrzymia, ponieważ to one stanowiły jak w poprzednich wiekach oprawę najważniejszych wydarzeń, które rozgrywały się na Zamku Królewskim. Były cały czas wplecione w życie państwowe - przyznaje prof. Andrzej Betlej.

Wawel opuściły znowu po wybuchu II wojny światowej. Ewakuowano je przez Rumunię i Francję, następnie drogą morską dotarły do Kanady, skąd zwrócono je dopiero w 1961 roku. Z kolei przez najbliższe pół roku będziemy mogli oglądać wszystkie zachowane tkaniny, poddane konserwacji, na wystawie "Wszystkie arrasy króla. Powroty 2021-1961-1921".

Czytaj również:

W audycji także:

Pierwsze odkurzacze i lodówki pojawiły się w Polsce w dwudziestoleciu międzywojennym i były symbolem nowoczesności oraz statusu społecznego. Postęp techniczny na zawsze zmieniał życie codzienne, do wielu mieszkań doprowadzono prąd i gaz, w konsekwencji nawet w mniej zamożnych domach pojawiły się kuchenki gazowe. Dzięki rewolucji technologicznej w życiu codziennym przeorganizowano obowiązki domowe, które nie wymagały już tak dużego nakładu pracy.

Jak przebiegał proces powszechnego wprowadzania zmian i czym charakteryzowały się nowe urządzenia AGD, opowiedziała Aleksandra Zaprutko-Janicka, historyk.

***

Tytuł audycji: Eureka 

Prowadziła: Katarzyna Jankowska

Goście: prof. Andrzej Betlej (dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu), Aleksandra Zaprutko-Janicka (historyk)

Data emisji: 24.03.2021 

Godzina emisji: 19.30

DS

Czytaj także

Zamek Królewski na Wawelu ośrodkiem badań naukowych

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2020 19:07
Zamek Królewski na Wawelu to nie tylko skarbnica dziejów Polski i atrakcja turystyczna Krakowa. Muzeum jest również ważnym ośrodkiem naukowo-badawczym. Na Zamku prowadzone są prace archeologiczne. Niedawno odsłonięto fragment muru z przełomu XIII i XIV wieku, którego istnienia nie podejrzewano.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nobel z fizyki i tureckie namioty

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2020 22:11
Trójka fizyków otrzymała tegoroczną Nagrodę Nobla za badania tzw. czarnych dziur. W "Eurece" mówimy, jakie dokonania zapewniły im nagrodę. Odwiedzamy również wystawę "Namioty tureckie" w Zamku Królewskim na Wawelu.
rozwiń zwiń