Polscy badacze w misji księżycowej. "Chcemy zbudować system satelitarny"

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2021 21:00
Amerykański GPS, europejski Galileo, rosyjski Glonass czy chiński Beidou to systemy nawigacji satelitarnej oplatające zasięgiem całą Ziemię. Dzięki nim działają nasze telefony komórkowe, telewizja satelitarna, internet, banki i cała gospodarka. Czy w przyszłości powstanie również system nawigacyjny dla Księżyca?
Księżyc
KsiężycFoto: shutterstock/taffpixture

iss free stacja kosmiczna free kosmos free shutt 1200 .jpg
Cywile w kosmosie. "Nie trzeba przechodzić treningu herosa, żeby polecieć"
Posłuchaj
24:50 2021_11_23 19_30_13_PR1_Eureka.mp3 Polscy badacze w misji księżycowej. "Chcemy zbudować system satelitarny" (Jedynka/Eureka)

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) w ramach programu Moonlight planuje przygotowanie systemu nawigacyjnego, który będzie wykorzystywany do przyszłych misji księżycowych. System ten zostanie zaprojektowany przez międzynarodowe konsorcjum z kluczowym udziałem pracowników Instytutu Geodezji i Geoinformatyki Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

- Ziemia posiada kilka systemów do nawigacji i pozycjonowania, natomiast Księżyc nie ma systemu satelitarnego, który pozwalałby na dokładne pozycjonowanie na jego powierzchni, jak również na etap lądowania i startu z Księżyca. Do tej pory wykorzystywaliśmy infrastrukturę na powierzchni Ziemi, jednak ta sama infrastruktura służy zarówno do komunikacji z misjami pozaziemskimi, np. wylatują na komety czy inne planety, jak i do komunikacji z powierzchnią Księżyca. Tutaj jednak jesteśmy ograniczeni tylko do tej bliższej strony Księżyca i nie jesteśmy w stanie pozycjonować się na dalszej stronie, która jest niewidoczna z poziomu Ziemi - mówi prof. Krzysztof Sośnica z Instytutu Geodezji i Geoinformatyki Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Na co pozwoli nowy system satelitarny?

Prof. Krzysztof Sośnica zwraca uwagę, że zgodnie z planami ma to się zmienić po 2035 roku.

- Chcemy zbudować system satelitarny. W pierwszej części interesuje nas pozycjonowanie na tej bliższej stronie Księżyca, a przede wszystkim na biegunach księżycowych, gdzie znaleziono lód wodny, który może służyć astronautom jako źródło picia oraz paliwa w momencie, kiedy będzie budowana stacja na Księżycu do badań księżycowych, jak i stacja pośrednia do badania dalszych planet oraz dalszych zakątków Układu Słonecznego - wyjaśnia prof. Krzysztof Sośnica.

W pierwszej fazie mają zostać wykorzystane "systemy, które już istnieją i orbitują wokół Ziemi". - Następny etap polega na zbudowaniu minimalnym kosztem 4-5 satelitów orbitujących wokół Księżyca bądź też systemu przekaźników na powierzchni Księżyca, który będzie wzmacniał system i umożliwiał pozycjonowanie przy startach i lądowaniu satelitów, które będą nisko orbitowały nad powierzchnią Księżyca, jak i będzie umożliwiał nawigację dla bezzałogowych łazików oraz w dalszej kolejności dla astronautów, którzy będą musieli znać swoją dokładną pozycję - twierdzi prof. Krzysztof Sośnica.

Jakie problemy?

Przy budowie nowego systemu satelitarnego naukowcy mogą mieć problemy z układami odniesienia. - Na Ziemi mają swój początek w środku ciężkości mas Ziemi. W przypadku Księżyca nie możemy już rozważać tylko jednego układu odniesienia. Do tego uwzględnić różne korekty relatywistyczne. Z ogólnej teorii względności wynika, że na powierzchni Księżyca czas płynie inaczej niż na powierzchni Ziemi. Ponadto największym wyzwaniem będzie pozycjonowanie na dalszej stronie Księżyca, której nie widzimy z Ziemi i z którą nigdy nie mamy kontaktu bezpośredniego z Ziemi - tłumaczy prof. Krzysztof Sośnica.

Czy uda się jednak zrealizować zakładane plany? - Jak najbardziej. Wystarczy umieścić satelitę na odpowiedniej wysokości i ten satelita może służyć jako element pośredni w komunikacji pomiędzy tamtą stroną Księżyca a powierzchnią Ziemi - słyszymy.

Poza tym w audycji:

shutterstock kosmos free wszechświat free 1200.jpg
"Eureka" w Programie 1

W 1933 roku szwajcarski astronom Fritz Zwicky, obserwując gromady galaktyk, zauważył, że w pewnych sytuacjach poruszają się one z szybkością przekraczającą siłę grawitacji, obliczoną na podstawie masy galaktyk, i znalazł wytłumaczenie - zaproponował istnienie ciemnej materii. To teoria. Jednym z dowodów istnienia ciemnej materii są - podobno - dane obserwacyjne gromady galaktyk Pocisk, opublikowane w sierpniu 2006 roku. Co oznaczają dziś? Kiedy i czy poznamy tajemnice ciemnej materii? Czy ta wiedza może przydać się w codziennym życiu?

Goście: dr Anna Durkalec - astrofizyk i dr Andrzej Hryczuk - fizyk cząstek elementarnych z Narodowego Centrum Badań Jądrowych.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Dorota Truszczak

Goście: prof. Krzysztof Sośnica (Instytut Geodezji i Geoinformatyki Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu), dr Anna Durkalec (astrofizyk) i dr Andrzej Hryczuk (fizyk cząstek elementarnych z Narodowego Centrum Badań Jądrowych)

Data emisji: 23.11.2021 

Godzina emisji: 19.30

DS

Czytaj także

Fabryka Norblina. "Nasze muzeum opowiada jej 240-letnią historię"

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2021 21:19
Fabryka Norblina, słynąca z wyrobów platerowych i sreber, przez wiele dziesięcioleci była wizytówką Warszawy. Katastrofą dla fabryki była okupacja. Po wojnie natomiast Norblin działał jako walcownia metali "Warszawa", a w latach 80. poprzedniego wieku w opustoszałych budynkach urządzono oddział Muzeum Techniki, który jednak zakończył swój żywot kilkanaście lat temu. Teraz działa tam Otwarte Muzeum Fabryki Norblina.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kiedy człowiek zaczął dbać o higienę? Można być zaskoczonym

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2021 19:30
Kiedy zrodziła się w człowieku potrzeba dbania o czystość własnego ciała? I jak była ona realizowana w różnych okresach historii? Pierwsze skanalizowane miasto znajdowało się w Dolinie Indusu. Jego wyrafinowana infrastruktura datowana jest na rok... 2500 p.n.e. - To było duże miasto, domy były murowane - mówi Agnieszka Krzemińska, z wykształcenia archeolog, publicystka naukowa.
rozwiń zwiń