Złoty środek do szczęścia. Filozoficzne spojrzenie na człowieka

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2022 21:00
Filozoficzne spojrzenie na człowieka i świat nakazuje zastanowić się nad każdym zdarzeniem, które okazuje się początkiem. Nowy rok jest okazją do refleksji nad życiem, decyzjami i ich konsekwencjami. Czym w rozumieniu filozofów jest miłość, a czym przyjaźń?
Sokrates twierdził, że o duszę musimy dbać
Sokrates twierdził, że o duszę musimy dbaćFoto: Anastasios71/shutterstock.com
  • Sokrates rozmawiał z ludźmi na rynku. Często traktował ich jako przyjaciół
  • Dla Arystotelesa złoty środek to wybór między nadmiarem, a niedomiarem
  • U Platona miłość jest pewnym zadaniem

Utrzymuje się, że filozofia miała swój początek w Azji Mniejszej w koloniach greckich. - Początek trzeba byłoby wiązać z postacią Sokratesa, który twierdził, że drzewa i ptaki niczego go nie nauczyły, tylko ludzie w mieście. Podejmował refleksje na temat dobra, zła, tego czym powinniśmy kierować się w życiu, jaki jest cel naszego życia, do czego powinniśmy dążyć i jak oceniać ludzkie życie - mówi Stanisław Gromadzki, filozof.

- To czego nauczył się Sokrates od ludzi, uzyskał podczas rozmów wcielonych w dialog platoński. Sokrates miał zwyczaj prowadzenia rozmów z ludźmi na rynku, traktując nierzadko ich jako przyjaciół. Jeśli padały kłopotliwe pytania o to, czym jest pobożność albo przyjaźń bądź miłość, to nie wszyscy rozmówcy byli w stanie z tymi pytaniami się uporać. Sokratesowi chodziłoby o to, by ludzie podjęli refleksje nad swoim życiem i uświadomili sobie, co jest dla nich ważne. Odpowiedź Sokratesa brzmi: "Ważna jest dusza, musimy o nią dbać i o nią się troszczyć" - dodaje gość Jedynki.

Czym jest złoty środek?

Będąc młodymi osobami, częściej kierujemy się instynktem, natomiast dopiero z czasem przychodzi ostrożność i podejmowanie decyzji staje się niezwykle trudne ze względu na ewentualne konsekwencje.

- Często ludzie w podeszłym wieku żałują, że czegoś nie zrobili. Tak, jak żałować mogą filozofowie, że nie zaangażowali się w pewien rodzaj życia. Próbują też bronić swoich wyborów. Na co postawić? Czy na przyjemność czy na cnotę? - pyta Stanisław Gromadzki.

Możliwe, że złotym środkiem jest połączenie pożytecznego z przyjemnym. - Arystoteles pewnie, by oponował. Sokrates, a po nim Platon, mieliby tu coś do powiedzenia. Dla Arystotelesa złoty środek jest wyborem pomiędzy nadmiarem, a niedomiarem, żeby w ogóle mogła się realizować jakaś cnota. Rozważania filozofów dotyczące kwestii etycznych są ukierunkowane na cnotę i na duszę. Później, jak w przypadku Arystotelesa dochodzi pytanie o to, co ma być celem ludzkiego życia i jak ukierunkować nasze działania, aby były racjonalne i opierały się na tym, co doświadczamy tu i teraz - wyjaśnia.

- W bardziej całościowym ujęciu, myślicielom starożytnym chodzić będzie o cnotę bądź szczęście i jeśli postawią później właśnie na szczęście, to ta myśl przewinie się wśród filozofów u progu średniowiecza i filozofów średniowiecznych. Co więcej, trwać będzie w czasach nowożytnych - dodaje.

Miłość i przyjaźń

Według Arystotelesa człowiek jest istotą społeczną i nie jest samowystarczalny. - Gdyby próbował żyć poza społeczeństwem, to jak twierdził Arystoteles, musiałby być zwierzęciem lub bogiem. Żyje więc z ludźmi, pośród nich i stara się układać z nimi relacje. Nie będzie raczej, jak Diogenes z Synopy, od nich stronił albo uważał, że powinien lekceważyć dobra kultury - mówi Stanisław Gromadzki.

- Miłość i przyjaźń to uczucia obarczone sporym ryzykiem. Nie każdy jest w stanie to ryzyko podjąć. Filozofie chcieli znaleźć jakąś solidną podstawę dla tych uczyć. Kiedy Arystoteles pisał o przyjaźni, uważał, że przyjaźń powinna mieć trwały fundament i tylko wtedy nią jest. Jego zdaniem musiałaby być oparta na dzielności etycznej i cnocie. Jeżeli taki fundament posiada, będzie trwała niemal niezniszczalna. W innym przypadku, gdy w grę wchodzi korzyść albo przyjemność, tej trwałości nie mamy zagwarantowanej - tłumaczy filozof.

- W przypadku miłości, o której dość ciekawie pisał Platon, chociażby w "Uczcie", gdy słowami Diotymy Sokrates próbuje przemycić pewną ideę miłości platońskiej, mielibyśmy do czynienia z pewnym dojrzewaniem i wzrastaniem. Miłość, którą zwykle nazywamy miłością platoniczną, raczej niewiele ma do czynienia z miłością w rozumieniu Platona. Miłość platoniczną często kojarzymy z miłością wyidealizowaną, niespełnioną, podczas gdy u Platona w całej strukturze dialogu "Uczta" chodzi o to, by podlegając upodobaniu, nakierowaniu na to, co widzialne, przejść do miłości pięknych czynów. Miłość jest więc pewnym zadaniem - słyszymy.

Posłuchaj
24:00 2022_01_07 19_30_20_PR1_Eureka.mp3 Filozoficzne spojrzenie na człowieka i świat (Jedynka/Więcej świata)

W audycji również:

Zmiany systemów władzy w Polsce od czasu pierwszych władców, sejmu od XV wieku, są obecnie przedmiotem dyskusji historyków. Organa takie jak Rada Królewska, potem parlament przechodziły przemiany, które obecnie ponownie są analizowane. Rozwój handlu, miast i "nowych technologii" w średniowieczu są przykładem, jak możemy dziś, w XXI wieku, interpretować, z perspektywy czasu, przemiany społeczne, polityczne i gospodarcze. Gościem "Eureki" jest prof. Wojciech Fałkowski, historyk, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie.

Zobacz też:

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Katarzyna Jankowska

Goście: Stanisław Gromadzki (filozof), prof. Wojciech Fałkowski (historyk, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie)

Data emisji: 7.01.2022 

Godzina emisji: 19.30

DS

Czytaj także

W poszukiwaniu greckiej mądrości

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2021 00:12
Grecy i ich język wywarli przemożny wpływ na kulturę europejską i chrześcijaństwo, a to antyczne dziedzictwo trwa do dziś, choć często nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Prof. Krzysztof Bielawski zauważa, że nawet w naszym języku jest wiele greckich słów, a chrześcijaństwo przejęło od Greków zarówno określenia, jak też filozofię i rytuały.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Antyk kontra średniowiecze

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2022 10:23
Potocznie przyjmuje się, że średniowiecze to zerwanie z kulturą antyczną. Tak nawet naucza się w szkołach. W "Kryzysie wieku średniego" rozmawialiśmy o tym, czy rzeczywiście cały dorobek antyku popadł na tysiąc lat w zapomnienie, a dopiero światły XVI wiek umożliwił jego odkrycie. Zastanawialiśmy się też, czy istnieje jeden antyk i jeden renesans oraz czym jest długie trwanie.
rozwiń zwiń