"Prawdopodobnie ma poczucie, że nie będzie długo prezydentem". Prof. Górski o Joe Bidenie

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2021 12:20
Nie milkną echa wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych i zmiany gospodarza w Białym Domu. - Joe Biden tak naprawdę jest prezydentem tymczasowym - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Grzegorz Górski z Kolegium Jagiellońskiego w Toruniu. Czym może być spowodowana ta tymczasowość?
Joe Biden
Joe BidenFoto: PAP/EPA/Pete Marovich / POOL

Donald Trump free 1200.jpg
Ekspert: dopóki Trump ma poparcie republikańskiego establishmentu nadal będzie jego liderem
Posłuchaj
35:45 Jedynka/W otwarte karty - 14.02.2021 Zdaniem prof. Grzegorza Górskiego poczucie tymczasowości może wskazywać na to, "co było ukrywanym, ale jednak domyślnym elementem całej konstrukcji personalnej, która została stworzona na te wybory” (Jedynka/W otwarte karty)

Joe Biden już bezpośrednio po swoim zaprzysiężeniu rozpoczął pracę od podpisania wielu teczek dokumentów. Skąd wziął się ten pośpiech? - Demokraci jakby nie wierzyli do końca, że wygrali wybory i zachowują się tak, jakby sprawowali władze w wymiarze tymczasowym. Znajduje to wyraz w niezliczonej masie różnych dekretów, które wydał Joe Biden w pierwszych dniach swojego urzędowania, co jest kompletnie niezrozumiałe w kontekście faktu, że reprezentuje formację, która kontroluje obie izby Kongresu. Teoretycznie rzecz ujmując, ma komfortową sytuację, ponieważ może legislację przeprowadzać w miarę skutecznie poprzez obie izby, a poprzedni prezydencji dawno już takiego komfortu nie posiadali - komentuje prof. Grzegorz Górski.

Zdaniem eksperta Jedynki poczucie tymczasowości może wskazywać na to, "co było ukrywanym, ale jednak domyślnym elementem całej konstrukcji personalnej, która została stworzona na te wybory". - Joe Biden tak naprawdę jest prezydentem tymczasowym i to udowadnia. Zarówno jego wiek, jak stan zdrowia powodują, że on też sam prawdopodobnie w momentach, kiedy ma lepszą świadomość, ma poczucie, że nie będzie długo prezydentem i usiłuje w ekstraordynaryjnym trybie wrzucić jak największą masę "dorobku", żeby w tej krótkiej perspektywie czasowej zaznaczyć swoją obecność - uważa prof. Grzegorz Górski.

Pogarda dla Donalda Trumpa?

Prof. Grzegorz Górski zwraca uwagę, że w obszarze polityki zagranicznej widać też "mentalność robienia wszystkiego inaczej niż robił to Donald Trump". - Joe Biden na spotkaniu z establishmentem dyplomatycznym USA powiedział: "musimy cieszyć się, bo wraca dyplomacja". To miało być wyrazem pogardy dla Donalda Trumpa, który rzekomo nie posługiwał się metodami dyplomatycznymi (…). Jeżeli jednak przyjrzymy się dorobkowi Donalda Trumpa w obszarze polityki zagranicznej, to w kilku kluczowych obszarach dla pozycji Stanów Zjednoczonych, to bez jednego wystrzału i bez straty jednego żołnierza osiągnął rzeczy, o których wszyscy poprzedni prezydenci mogliby tylko marzyć - mówi prof. Grzegorz Górski.

Chiny, Rosja i Polska…

Po objęciu urzędu przez Joe Bidena, pojawiło się również pytanie, co do obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce. Czy ich obecność zostanie utrzymana przez nowego prezydenta?

- To będzie zależało od tego, jak będzie rozwijała się sytuacja w relacjach z Chinami. Widać wyraźnie, że Amerykanie próbują znaleźć wspólne zdanie z Chińczykami, natomiast Chinom chyba za bardzo na tym nie zależy. Ma to znaczenie, ponieważ jest to fundamentalna kwestia, jeśli chodzi o stosunek do Rosji, co będzie także bezpośrednio wpływało na sytuację Polski. Jeśli będzie ostrzej na odcinku chińskim, to Rosja tym bardziej będzie potrzebna i więcej trzeba będzie jej zapłacić - uważa prof. Grzegorz Górski.

Joe Biden w wywiadzie dla CBS News powiedział, że Stany Zjednoczone i Chiny nie są skazane na konflikt, ale czeka je skrajnie ostra rywalizacja. Co to w praktyce oznacza? - Ta wojna toczy się już od wielu lat przede wszystkim w cyberprzestrzeni, gdzie ma bardzo agresywny przebieg i dochodzi do ostrych starć i wymiany olbrzymich ciosów. W ostatnich latach przebiega również w obszarze handlowym (…). Ten konflikt będzie zapewne cały czas w oczywisty sposób narastał, ponieważ nie ma miejsca w optyce obu krajów na to, żeby było dwóch hegemonów na świecie - ocenia ekspert Jedynki.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: "W otwarte karty"

Prowadziła: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Gość: prof. Grzegorz Górski (Kolegium Jagiellońskie w Toruniu)

Data emisji: 14.02.2021

Godzina emisji: 15.09

DS

Czytaj także

Joe Biden prezydentem USA. Co to oznacza dla Polski?

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2020 15:56
Amerykańskie Kolegium Elektorów potwierdziło w poniedziałek zwycięstwo kandydata Demokratów Joe Bidena w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. W serii głosowań, które odbywały się niezależnie w stolicach 50 stanów, Joe Biden zdobył 306 głosów elektorskich, a Donald Trump 32.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Stopień podzielenia społeczeństwa jest bardzo wyraźny". Szef MSZ o sytuacji w USA

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2021 15:55
- Stany Zjednoczone powstały jako państwo demokratyczne, w którym obywatele praktykowali prawa obywatelskie i wyborcze. Obecna sytuacja to wyzwanie dla tego kraju, stopień podzielenia społeczeństwa amerykańskiego jest bardzo wyraźny. Ten kryzys zostanie jednak bez wątpienia przezwyciężony - mówił w Programie 1 Polskiego Radia minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.
rozwiń zwiń