Powstanie listopadowe. Rosyjskie represje wobec Polaków

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2021 07:51
Ponad 150 tys. książek oraz blisko 100 tys. grafik, obrazów, kolekcji medali i zdobytej broni trafiło z Warszawy do muzeów i bibliotek rosyjskich w Petersburgu po klęsce powstania listopadowego. Represje objęły mieszkańców Królestwa Polskiego i tzw. guberni zachodnich, czyli ziem zagrabionych w trzech rozbiorach przez Imperium Rosyjskie. Wyroki śmierci, ciężkie roboty, konfiskaty majątków, likwidacja Instytutu Politechnicznego, Uniwersytetu Wileńskiego, Liceum Krzemienieckiego - to niektóre z wielu decyzji cara Mikołaja I.
Car Mikołaj I. Z jego rozkazu represje po powstaniu listopadowym dotknęły tysiące Polaków
Car Mikołaj I. Z jego rozkazu represje po powstaniu listopadowym dotknęły tysiące Polaków Foto: Portret pędzla Vladimira Dmitrievicha Sverchkova

Posłuchaj
41:21 Jedynka/Historia żywa - 6.12.2021 Powstanie listopadowe. Rosyjskie represje wobec Polaków (Historia żywa/Jedynka)

 

W guberniach zachodnich, których odwiecznej rosyjskości dowodzili carscy ideolodzy, pojawił się pomysł podporządkowania rzymskich katolików cerkwi prawosławnej. Następowała przymusowa likwidacja Kościoła unickiego. Mikołaj I planował zastąpić alfabet polski cyrylicą.

Przesiedlano drobną szlachtę. Weryfikowano i odbierano tytuły szlacheckie. W guberniach ukraińskich straciło je 340 tys. przedstawicieli ubogiej szlachty. Jeden z francuskich badaczy stwierdził, że akcja caratu na Ukrainie przekształciła ponad 4/5 Polaków w niewolników, ale też zwrócił uwagę na współpracę części zamożnej szlachty polskiej z Imperium.   

Z autonomii Królestwa Polskiego pozostało niewiele. Zniesiona została konstytucja z 1815 roku, wprowadzono tzw. Statut Organiczny z zapisem o przyłączeniu Kongresówki na zawsze do państwa rosyjskiego. Symbolem tamtych czasów stało się zbudowanie górującej nad Warszawą Cytadeli, siedziby rosyjskiego garnizonu, ale i więzienia politycznego.

Car Mikołaj I działał w białych rękawiczkach

- Iwan Paskiewicz pojawił się w Warszawie na czele triumfujących oddziałów carskiego wojska 37 lat po feldmarszałku Aleksandrze Suworowie. Żyli jeszcze ci, którzy pamiętali rzeź Pragi. Car Mikołaj I był zwolennikiem tego rodzaju metod, był zwolennikiem postępowania - teoretycznie - w białych rękawiczkach, nawet jeżeli potem miałyby te rękawiczki zostać naprawdę bardzo zakrwawione - powiedział w audycji "Historia żywa" historyk prof. Andrzej Nowak.

Te białe rękawiczki oznaczały przestrzeganie pozorów prawa. Mikołaj I zdawał sobie sprawę, że choć pokonał powstanie, jego działania w Warszawie, czy w Imperium, wobec poddanych polskich nie zawsze będą "neutralnie" oceniane przez ważne na arenie polityki międzynarodowej stolice europejskie, jak Londyn, Paryż, Berlin. Stąd ta chęć przestrzegania pozorów - wskazał.

Historyk zauważył, że to nie dotyczyło ziem pierwszych trzech zaborów rosyjskich. Tam car - wedle własnej interpretacji - mógł wprowadzić terror bez oglądania się na jakiekolwiek reakcje krajów zachodnich. - To zróżnicowanie trzeba podkreślić - w Królestwie Polskim ten terror będzie wprowadzany w sposób udający praworządność, natomiast w odniesieniu do ziem zabranych represje będą dużo bardziej brutalne - zaznaczył i dodał, że one zaczęły się tak naprawdę nie po powstaniu listopadowym, ale dużo wcześniej - w roku 1823, po akcji rozpoczętej przez senatora Nikołaja Nowosilcowa w Wilnie.


Gość radiowej Jedynki zwrócił uwagę, że wprowadzane represje - choćby chęć zastąpienia w języku polskim alfabetu łacińskiego alfabetem cyrylicznym - odzwierciedlały "pasję" zniszczenia narodu polskiego, jaką żywił car Mikołaj I. 

Czytaj także:


***

Tytuł audycji: Historia żywa

Prowadzi: Dorota Truszczak 

Gość: prof. Andrzej Nowak (historyk, publicysta, nauczyciel akademicki, sowietolog, autor "Dziejów Polski")

Data emisji: 6.12.2021

Godzina emisji: 21.08

kk

Czytaj także

Jak powstanie listopadowe uratowało niepodległość Belgii

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2021 05:55
Sukces rewolucji lipcowej we Francji i rewolucji belgijskiej ośmieliły konspiratorów w Królestwie Polskim. Jednym z impulsów dla wybuchu zrywu nad Wisłą były plany wysłania wojsk polskich na zachód w celu tłumienia powstania Belgów. Wojna polsko-rosyjska pokrzyżowała te plany.
rozwiń zwiń