1981 i rock, który coś znaczył

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2016 08:47
Pomimo cenzury w okresie stanu wojennego, zespołom udawało się tworzyć piosenki walczące z systemem, a teksty miały drugie dno.
Audio
  • Muzyka rockowa stanu wojennego (Podwójne espresso/Jedynka)
Grzegorz Markowski podczas koncertu zespołu Perfect w 1982 roku
Grzegorz Markowski podczas koncertu zespołu Perfect w 1982 rokuFoto: Wojciech Frelek/PAP

Koncerty nie były tylko spotkaniem artystycznym, ale areną walki z systemem. W roku 1981 absolutnym liderem popularności był zespół Perfect. Przed stanem wojennym wydali z sukcesem swoją pierwszą płytę, ale po 13 grudnia piosenki z tego albumu straciły dla zespołu znaczenie. Zamknęli się w sali prób i skomponowali cały nowy materiał. Long play ukazał się w środku stanu wojennego i nosił nazwę "UNU", co było prowokacją, bo było to litery z rejestracji samochodów wojskowych stojących na ulicach polskich miast.

Z kolei na koncertach Perfect grał hymn rockowy tamtych czasów "Chcemy być sobą", a niepokorna publiczność zmieniała te słowa na "Chcemy bić ZOMO". O innych przebojach z tamtych lat i ich ówczesnym znaczeniu, można posłuchać w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: "Podwójne espresso"

Prowadzą: Monika Tarka i Robert Kilen

Data emisji: 13.12.2016

Godzina emisji: 5.40

mt/pg

Czytaj także

"Składam broń" - piosenka o konsekwencjach 13 grudnia

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2014 18:37
- Fala młodej emigracji osiągnęła w Polsce szczyt w drugiej połowie lat 80. Rozpadło się wówczas wiele związków towarzyskich i uczuciowych oraz zespołów muzycznych - mówi Bogdan Olewicz, autor tekstów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Paweł "Konjo" Konnak o latach 80.: ołowiana, stracona epoka

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2015 12:34
- Gdy myślę o tamtych czasach, widzę tylko mnóstwo wspaniałej nienagranej muzyki, niewydanych wierszy i książek, nienakręconych filmów - opowiada w Radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń