Magdalena Cielecka o filmie "Ciemno, prawie noc": "Alicja w Krainie Czarów" w bardziej hardcorowym ujęciu

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2019 12:30
Na ekrany kin wszedł film "Ciemno, prawie noc" na podstawie nagrodzonej literacką nagrodą Nike książki Joanny Bator o tym samym tytule. Kiedy Wałbrzychem wstrząsa seria tajemniczych zaginięć dzieci, do miasta przybywa dziennikarka Alicja Tabor (Magdalena Cielecka). Powracająca po latach w rodzinne strony, nieustępliwa reporterka chce poznać rodziny zaginionych i rozwikłać zagadkę, wobec której nawet policja okazuje się bezsilna.
Audio
  • Magdalena Cielecka o filmie "Ciemno, prawie noc" (Ekspres Jedynki)
Fragment plakatu do filmu Ciemno, prawie noc
Fragment plakatu do filmu "Ciemno, prawie noc"Foto: Mat.promocyjne

W trakcie prywatnego śledztwa Alicja wpada na trop dramatycznych wydarzeń, które swój początek miały dekady temu. Dążąc do odkrycia prawdy, dziennikarka będzie musiała stawić czoła nowemu zagrożeniu oraz temu, przed czym uciekała przez całe dorosłe życie - tajemnicy swojego dzieciństwa i szokującym sekretom własnej rodziny.

- Ten film jest dla mnie przede wszystkim o przenoszeniu traumy z pokolenia na pokolenie. O pewnych nierozwiązanych problemach, zaszłościach, krzywdach, deficytach, dysfunkcjach. Niezałatwionych, wypartych czy zamiecionych pod dywan i w związku z tym uderzających po latach ze zdwojoną siłą. Jeśli się z nimi nie zmierzymy, jak Alicja Tabor, jesteśmy martwi i nie możemy normalnie i dobrze żyć. Dopiero rozbrajając je, rozumiejąc, przechodząc przez piekło i wracając z niego, można tak naprawdę zacząć na nowo żyć - ocenia w rozmowie z Joanną Sławińską Magdalena Cielecka. 

Zdaniem aktorki, w filmie mamy do czynienia z realizmem magicznym. - Tak to napisała Joanna Bator i taki film musiał powstać. Nie mógł z tego powstać twardy kryminał - zaznacza Magdalena Cielecka. - Lubię tę formułę dlatego, że odnosi się ona do archetypów baśniowych. To jest przecież "Alicja w Krainie Czarów" tylko w takim bardziej hardcorowym ujęciu. Jest to balansowanie na pograniczu baśni, snu, thrillera, ale jednocześnie bardzo metaforyczne, co powoduje, że ta historia staje się bardziej uniwersalna. Nie dotyczy tylko konkretnej zagadki kryminalnej do rozwiązania tylko sięga głębiej. Mówi nam coś o naturze zła, cierpieniu, krzywdach - podkreśla rozmówczyni Joanny Sławińskiej.



Czy nastrój filmu udzielił się aktorom na planie? Gdzie powstały zdjęcia do filmu? Czy Magdalena Cielecka widzi siebie w roli słabej kobiety? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Ekspres Jedynki

Rozmawia: Joanna Sławińska

Gość: Magdalena Cielecka (aktorka)

Data emisji: 25.03.2019

Godzina emisji: 17.18

kh/abi


Czytaj także

Marcin Dorociński: wykonuję zawód, w którym mogę się wyżyć emocjonalnie

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2019 10:34
Marcin Dorociński mówi o sobie, że jest normalnym facetem z małej miejscowości, który ma szczęście wykonywać zawód, jaki kocha. Reżyser Borys Lankosz obsadził aktora w filmie "Ciemno, prawie noc". W jaką rolę wcielił się Marcin Dorociński i jakim było to dla niego wyzwaniem?
rozwiń zwiń