46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. "Tęskniliśmy do bezpośrednich spotkań"

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2021 16:39
W Gdyni rozpoczął się 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, który powrócił do kin po rocznej przerwie. Poprzedni był dostępny jedynie online. - Po tym smutnym roku, kiedy wpatrywaliśmy się w ekrany komputerów, zamiast w scenę Teatru Muzycznego, można się pełnym haustami naczerpać tej kultury i przyjemności bycia razem - mówi Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni.
Prezentacja jednego z filmów w ramach Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Prezentacja jednego z filmów w ramach Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Foto: PAP/Jan Dzban

Ksawery Szlenkier PAP 1200.jpg
"To hołd dla przodków". Ksawery Szlenkier o filmie poświęconym Wyszyńskiemu
Posłuchaj
03:40 Jedynka/Ekspres Jedynki - 20.09.2021 46. FPFF Jeszcze przed oficjalnym otwarciem 46. FPFF widzowie mogli obejrzeć takie filmy, jak "Prime Time", "Zupa nic" i "Córka Hitlera" (Ekspres Jedynki)

Na gali otwarcia, która odbyła się w poniedziałek (20.09) w Teatrze Muzycznym w Gdyni, pojawiło się wiele gwiazd, m.in. Barbara Krafftówna, Andrzej Barański, Joanna Kulig, Bartosz Bielenia, Sławomira Łozińska, Jan Frycz i Tomasz Ziętek.

Festiwal wrócił do kin

Ostatni festiwal z powodu pandemii był dostępny tylko online. Natomiast tegoroczna edycja powróciła do kin. - Wszyscy tęsknili do bezpośrednich spotkań - przyznaje Katarzyna Gruszecka-Spychała.

- Przeprowadziliśmy specjalne badania, z których wynikało, że dla gdynian to bardzo ważny element tożsamości. Z całą pewnością odczuwają rodzaj dumy, że to w ich mieście ma miejsce największe wydarzenie polskiej sztuki filmowej. Bardzo mocno dają nam znać, że chcą mieć jak najwięcej możliwości czerpania z tego dobra - dodaje wiceprezydent Gdyni.

Katarzyna Gruszecka-Spychała zapewnia, że organizatorzy starają się przyciągać do kin także zwykłą, nieakredytowaną widownię, nie tylko z Gdyni, ale również z okolicznych miast i innych regionów Polski.

W tym roku o Złote Lwy walczy 16 filmów. Ich laureatów poznamy już w sobotę wieczorem.

"Ja nie polubiłam życia"

Jeszcze przed oficjalnym otwarciem 46. FPFF widzowie mogli obejrzeć takie filmy jak "Prime Time", "Zupa nic" i "Córka Hitlera". Ostatnia produkcja opowiada o młodej, żydowskiej kobiecie i jej córeczce, które zostały uratowane w czasie wojny przez piaskarza Leona.

- To nie jest film o Polakach ratujących Żydów ani w ogóle o Polakach. Jest to film o ludziach, którzy w bardzo tragicznej sytuacji ratowali innych ludzi. W książce, wydanej przez Instytut Badań nad Holokaustem Polskiej Akademii Nauk, przeczytałem wstrząsające zdanie. Mała dziewczynka, mówiąc o tym, co przeżyła, powiedziała: "Ja nie polubiłam życia" - wspomina Mirosław Rogalski, reżyser filmu "Córka Hitlera".

Mirosław Rogalski postanowił wykorzystać w filmie to zdanie. - Na początku wszystkim wydawało się, że jest ono zbyt kiczowate i zbyt wprost, ale gdy wypowiedziała je nasza młoda aktorka, nagle wszystkim przeszły ciarki po plecach. Zabrzmiało niezwykle prawdziwie w jej ustach - twierdzi reżyser.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Ekspres Jedynki

Prowadził: Patryk Michalski

Autor materiału: Joanna Sławińska

Data emisji: 20.09.2021

Godzina emisji: 16.24

DS

Czytaj także

Przede wszystkim człowiek. W piątek do kin wejdzie film o kardynale Wyszyńskim

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2021 12:00
Od kilku dni Kościół katolicki ma nowych błogosławionych - matkę Elżbietę Różę Czacką i kardynała Stefana Wyszyńskiego. Sylwetki obu tych postaci przybliża film "Wyszyński - zemsta czy przebaczenie", którego premiera odbyła się przy okazji niedzielnych uroczystości beatyfikacyjnych. Na ekrany kin film wejdzie w piątek (17.09), a prezydent RP Andrzej Duda objął wydarzenie swoim patronatem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Festiwal "Dwa Teatry" 2021. Kuśmider: Witkacy dla aktora jest dużym wyzwaniem

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2021 17:44
W Zamościu trwa XX Festiwal Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej "Dwa Teatry". Podczas tego wydarzenia nie zabraknie dzieł stworzonych przez Stanisława Ignacego Witkiewicza. - Witkacy daje coś takiego, co dla aktora jest dużym wyzwaniem - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Szymon Kuśmider, który wyreżyserował słuchowisko "Oni".
rozwiń zwiń