Laser XFEL jak Airbus - powstaje w różnych częściach świata

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2016 22:28
- W Desy jest kilka fantastycznych urządzeń, dzięki którym naukowcy kruszą materię i odkrywają jej tajemnice. A XFEL to nowa inicjatywa, dotycząca kilkukilometrowego lasera - opowiada Dorota Truszczak.
Audio
  • Laser XFEL pomoże zgłębić tajemnice materii (Eureka - kultura i nauka/ Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Heiner Müller-Elsner / European XFEL

W niemieckim ośrodku Desy pod Hamburgiem powstaje jedna z największych instalacji badawczych na świecie, jaką jest laser na swobodnych elektronach XFEL, X-ray Free Elektron Laser. Badania prowadzone są w laboratoriach znajdujących się nad ziemią oraz podziemnych tunelach o łącznej długości 5,8 kilometra.

- Trochę to przypomina składanie Airbusa. Kilka lat temu zachwycano się, że jego części powstają w różnych miejscach na świecie, a następnie wysyłane są do jednego punktu, w którym zostaje to złożone i ma działać. Podobnie będzie w przypadku XFEL - wyjaśnia Dorota Truszczak.

Jak działa laser XFEL? Jaki jest jego koszt budowy? Jakie państwa wniosły wkład finansowy w to przedsięwzięcie? Ile lat zajęło przygotowanie do tego projektu? Kiedy zostanie uruchomiony laser?

***

Tytuł audycji: Eureka – kultura i nauka

Prowadzi: Dorota Truszczak

Goście: Wojciech Grabowski (Narodowe Centrum Badań Jądrowych), prof. Massimo Altarelli (szef projektu XFEL)

Data emisji: 2.08.2016

Godzina emisji: 19.40

sm/mg

Czytaj także

Polskie światłowody pozwolą stworzyć czujniki nowej generacji

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2016 22:34
- Ważne jest to, że jednocześnie pracujemy nad czujnikami i mamy możliwość wytworzenia własnych światłowodów, bazując na polskiej technologii. Jest to dość unikalne, bo jest tylko kilka miejsc na świecie, w których tego typu światłowody można projektować i wytwarzać – mówi fizyk, dr inż. Tomasz Nasiłowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dlaczego w kosmosie dominuje elektronika z lat 90.?

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2016 23:42
- W kosmosie liczy się solidniejsza, pewniejsza i stabilniejsza elektronika, czyli ta starsza. Ma to również swoje negatywne strony, bo jest ona cięższa - opowiada inżynier Tomasz Kokowski.
rozwiń zwiń