Wojciech Gąssowski: mieliśmy niesłychanego pecha

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2016 12:54
- Gdybyśmy zaczęli opowiadać o tym, jak nagrywaliśmy z Testem naszą jedyną płytę długogrającą, to nikt z Państwa by w to nie uwierzył - zaczyna swą opowieść Wojciech Gąssowski.
Audio
  • Wojciech Gąssowski o płycie "Test" i swoich największych przebojach (Lato z Radiem Extra/Jedynka)
Wojciech Gąssowski
Wojciech GąssowskiFoto: Jacek Konecki/PR

Zespół Test działał na początku lat 70. XX wieku. Jest uznawany za prekursora polskiego hard-rocka. Debiutancki i jedyny krążek grupy zatytułowany był po prostu "Test".

- Mieliśmy wtedy do dyspozycji studio przez 5 dni, codziennie od godz. 8 do 16. Dodatkowo nie wszystkie utwory mieliśmy ograne, niektóre były premierowe i trzeba było to robić dopiero w studiu. W końcu nagraliśmy tę płytę, ale mieliśmy wielkiego pecha. W tym czasie Polskie Nagrania nie miały jeszcze jakiejś bardzo nowoczesnej aparatury, a dwa miesiące później zakupiony został pierwszy wieloślad - wspomina Wojciech Gąssowski.



Jednym z utworów na płycie "Test" była "Przygoda bez miłości". W audycji zaprezentowano jego nową wersję. Gość Jedynki opowiedział również historię kilku innych swoich przebojów, m.in. "Zielonych wzgórz nad Soliną".


***

Tytuł audycji: Lato z Radiem Extra

Prowadzi: Zbigniew Krajewski

Gość: Wojciech Gąssowski (piosenkarz)

Data emisji: 9.07.2016

Godzina emisji: 22.12

pg/tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zespół Test wznowi działalność? Gąssowski: obiecuję, jeszcze coś zrobimy

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2014 12:56
- Nie ma koncertu i miejsca w Polsce, żeby ktoś nie przyszedł pytać o zespół Test. Niestety, nagrywając naszą jedyną dużą płytę, mówię o tym oficjalnie po raz pierwszy, nie mieliśmy szczęścia - powiedział Wojciech Gąssowski w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czerwono-Czarni pod muszką. Wojciech Gąssowski o dawnej elegancji

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2014 08:30
Wojciech Gąssowski grał w zespołach, które przeszły do historii polskiego big beatu. - Pierwsze moje zetknięcie z zespołem rock and rollowym to byli Czerwono-Czarni. Przyjechali oni do Warszawy i grali w kawiarni Kongresowa - opowiada piosenkarz.
rozwiń zwiń