Koniec świata już się wydarzył!

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2018 14:51
Gdzie? W samym środku Polski między Łowiczem, Sochaczewem i Skierniewicami w niewielkiej wsi Bolimów. 31 stycznia 1915 roku wojska niemieckie po raz pierwszy użyły broni chemicznej.
Audio
  • Koniec świata już się wydarzył! (Labirynt historii/Jedynka)
Niemiecki atak gazowy na foncie wschodnim w 1916 roku (zdjęcie z rosyjskiego samolotu)
Niemiecki atak gazowy na foncie wschodnim w 1916 roku (zdjęcie z rosyjskiego samolotu)Foto: Bundesarchiv, Bild 183-F0313-0208-007

Wybitny niemiecki chemik żydowskiego pochodzenia, Fritz Haber, który przez lata wykładał na Uniwersytecie Wrocławskim, twierdził, że gazy to skuteczna broń. - Profesor Haber przekonywał, że umiejętnie użycie gazów bojowych sparaliżuje opór wroga i zakończy wyczerpującą walkę pozycyjną w okopach. Wkrótce stał się jednym z głównych organizatorów produkcji i zastosowania broni chemicznej w Niemczech - powiedział Artur Student, historyk, rekonstruktor, nauczyciel historii.

Niemieckie dowództwo początkowo było sceptyczne wobec pomysłów profesora Habera. Ale gdy wojna przybrała charakter pozycyjny, a każdy dzień przynosił wielkie straty po obu stronach, bez żadnego rozstrzygnięcia, jesienią 1914 roku podjęto decyzję o użyciu gazów łzawiących. Jej inicjatorem był pułkownik Max Bauer. - Niemcy wystrzelili wtedy trzy tysiące pocisków z silną substancją drażniącą powodującą kichanie. Atak kompletnie się nie powiódł, a oddziały angielskie walczące po drugiej stronie frontu niczego nie zauważyły. Tymczasem na froncie wschodnim trwały walki między wojskami niemieckimi i rosyjskimi powiedział Stanisław Kaliński, historyk-hobbysta.  

Cztery miesiące po wydarzeniach z Bolimowa doszło do następnego ataku. Wtedy nastąpiła prawdziwa apokalipsa. 31 maja nad ranem (między godz. 2.00 a 3.00) Niemcy rozpoczęli wypuszczanie chloru. Po otwarciu butli z wiatrem sunęła 6-metrowej wysokości fala gazu, która szybko dotarła do odległych o 80 – 600 kroków Rosjan. Zaskoczenie Rosjan w okopach było pełne (Rosjanie nie posiadali masek przeciwgazowych). Nie wiedzieli, jak się zachować. Sądząc, że jest to zasłona dymna, chowali się do okopów, a tam stężenie gazu było największe.

Gdy chmura opadła, rozpoczęło się natarcie niemieckie. Na szczęście dla obrony rosyjskiej gaz przeszedł nad żołnierzami na pierwszej linii okopów i wraz z posiłkami Rosjanie powstrzymali atak niemiecki.

Liczba zagazowanych osiągnęła ok. 11 tys. (inne źródła podają 9100 żołnierzy). Rosyjskie publikacje twierdzą, że życie straciło 1500–2100 żołnierzy. Rosjanie pochowali swoich żołnierzy po ataku gazowym w mogiłach zbiorowych m.in. w Wiskitkach, Miedniewicach.

***

Tytuł audycji: Labirynt historii

ProwadziJacek Raginis-Królikiewicz

Goście: Stanisław Kaliński (historyk-pasjonat, autor książek o bitwie pod Bolimowem), Ireneusz Skruczaj (reżyser filmu "Obłoki Śmierci. Bolimów 1915"), Artur Student (historyk, rekonstruktor, nauczyciel historii), ppłk dr n. biol. Marek Brytan (Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii), Anna Zalewska (archeolog), mieszkańcy Bolimowa

W audycji wykorzystano utwory: "Masters od War" - Ed Sheeran, "In The Army Now" - Status Quo

Data emisji: 28.01.2018

Godzina emisji: 14.07

abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mieczysław Boruta-Spiechowicz. Od Legionów Piłsudskiego do Solidarności

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2017 19:30
Bohaterem audycji jest generał Mieczysław Boruta-Spiechowicz obrońca Lwowa w 1918 roku, żołnierz Legionów, armii Andersa, współtwórca ROPCiO i uczestnik I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność". Łącznik wielu epok.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jadwiga Tejszerska. Dziewczyna, która ograła bolszewików

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2017 12:00
- Jej wyprawa w 1920 roku za linię frontu od samego początku była skazana na niepowodzenie - o słynnej w II Rzeczpospolitej kobiecie szpiegu opowiadał w Jedynce historyk Wojciech Cygan.
rozwiń zwiń