Dokonują niemożliwego mimo swoich słabości. Co daje im siłę?

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2020 16:10
Mimo przeszkód i metryki pokonują swoje słabości i dokonują niemożliwego. Andrzej Wawrylak samotnie pojechał rowerem ze Staszowa do Rzymu, natomiast Stefan Owczarek działa w Teatrze Naumionym w Ornontowicach na Śląsku. Kim są ci niezwykli ludzie?
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay

Andrzej Wawrylak na co dzień jest przewodnikiem PTTK ze Staszowa. Kilkanaście lat temu wyruszył w rowerową pielgrzymkę z rodzinnej miejscowości do Rzymu i samotnie pokonał około 1600 km. Jak okazuje się, zrealizował przyrzeczenie, które dał ministrowi Adamowi Bieniowi. Wspólnie mieli wyruszyć m.in. do Rzymu. Wyzwanie było tym trudniejsze, że nasz gość nie jest osobą w pełni sprawną.

- Minister Bień powtórnie wsadził mnie na rower i wiedział, że mogę w tym zrealizować się. Mówił: "Słuchaj, podczas okupacji jeździłem tutaj do matki". Zacząłem coraz częściej jeździć na rowerze. Później przyjaciele złożyli się na moją podróż i wyruszyłem w drogę 27 maja z rynku staszowskiego, gdzie śpiewałem w chórze nauczycielskim - opowiada Andrzej Wawrylak.


Posłuchaj
13:16 [ PR1]PR1 (mp3) 26 lipiec 2020 10_24_01.mp3 Rowerem do Rzymu i w teatrze po śląsku. Niezwykłe czyny niezwykłych ludzi (Jedynka/ Czas pogody)

Nasz rozmówca dotarł do stolicy Włoch po 3 tygodniach, mijając m.in. Wiedeń i Wenecję. Codziennie pokonywał nawet do 160 km. Największe trudy przeżył w Apeninach. - Byłem niecałe 200 km od Rzymu i musiałem położyć się. Wysiadła mi noga w protezie. Byłem wtedy załamany. To była moja Golgota - słyszymy.

Andrzej Wawrylak dotarł jednak do Rzymu i w prywatnej kaplicy Ojca Świętego został przyjęty przez Jana Pawła II. Jak przyznaje, poczuł wtedy największe wzruszenie w życiu.

Aktorstwo wyssał z mlekiem matki

Z kolei Stefan Owczarek na co dzień realizuje się jako aktor w Teatrze Naumionym w Ornontowicach, który powstał w 2004 roku. Każdy spektakl tego teatru opowiada o tradycjach Górnego Śląska.

- Z tutejszą sceną jestem związany od 1966 roku od występu w "Balladynie" jako Chochlik. Teatr ma tutaj bardzo wielkie tradycje, sięgające lat dwudziestych. Moja mama grała w początkach lat trzydziestych. Dlatego jakbym wyssał to z mlekiem matczynym i tak zaangażowałem się od 1966. Potem był stan wojenny, w którym nic się nie działo. Od 2004 roku postanowiliśmy, że będziemy grać w gwarze śląskiej - mówi Stefan Owczarek.

Stefan Owczarek apeluje do młodego pokolenia, żeby nie bało się gwary, tylko starało się dbać o śląską kulturę.

- Mamy bardzo dobrą panią reżyser. Cały teatr tworzy rodzinę i bez tej rodziny podczas koronawirusa czegoś brakowało. Jako jeden z seniorów doradzę czy pomogę młodym. Jako doświadczony człowiek zawsze mówię młodym, żeby słuchali starszych, bo oni to już przeszli, a młodzi tych błędów nie muszą robić. To jest cała tajemnica i harmonia - zdradza aktor.

Pana Stefana nie musimy Wam przedstawiać. 😉 Dusza towarzystwa! Trzon naszego teatru. 🎭 Człowiek bez którego Naumiony by...

Opublikowany przez Teatr Naumiony Wtorek, 11 lutego 2020

***

Tytuł audycjiCzas pogody

Prowadził: Zbigniew Krajewski

Rozmawiała: Małgorzata Raducha

Goście: Andrzej Wawrylak (rowerzysta), Stefan Owczarek (aktor)

Data emisji: 26.07.2020 

Godzina emisji: 10.07

DS

Zobacz więcej na temat: senior Zbigniew Krajewski
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Trzeba się ruszać, żeby nie zardzewieć

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2019 10:17
O bezpiecznych ćwiczeniach dla seniorów opowiada Ola Żelazo, jedynkowa specjalistka od gimnastyki porannej.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mądra babcia się nie nudzi. Wirtualne zajęcia dla seniorek

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2020 17:00
Wirtualny fitness, nauka języka angielskiego czy pokazy zdrowego gotowania na żywo to tylko niektóre z zajęć zdalnych, na które "Mądra Babcia" zaprasza panie powyżej 50. roku życia. Beata Borucka pomaga seniorkom, które w dobie pandemii chcą realizować swoje pasje i marzenia, nie wychodząc z domu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zamknięci w domach, ale nie wyłączeni z życia

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2020 14:28
- Wychodzą naprzeciw potrzebom seniorów, którzy zostali nieoczekiwanie zamknięci w domach, stworzyliśmy projekt wirtualnego Uniwersytetu III wieku - mówi w "Czasie pogody" w Programie 1 Polskiego Radia prof. Roman Biskupski z Mazowieckiej Akademii Seniora. 
rozwiń zwiń