Katastrofa pod Szczekocinami. "Takie rzeczy trudno wyrzucić z pamięci"

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2018 14:35
- Ludzie, którzy czegoś takiego doświadczyli... Ci wszyscy, którzy ze mną byli wówczas w tym pociągu i ci, którzy nam pomagali wydostać się ze składu oni z tymi wspomnieniami będą żyli do końca życia - powiedziała w audycji "Życia rysy" Elżbieta Wiater.
Audio
  • "Takie rzeczy zostają w nas. Trudno je wyrzucić z pamięci" (Życia rysy/Jedynka)
W katastrofie pod Szczekocinami zginęło 16 osób
W katastrofie pod Szczekocinami zginęło 16 osóbFoto: Wojciech Janaczek/kolejkielecka.y0.pl/Wikimedia Commons/CC

3 marca 2012 w miejscowości Chałupki, w pobliżu Szczekocin (województwo śląskie), o godz. 20.55 doszło do czołowego zderzenia dwóch pociągów pospiesznych: TLK 31101 "Brzechwa" spółki PKP Intercity relacji Przemyśl Główny-Warszawa Wschodnia oraz interREGIO 13126 "Jan Matejko" relacji Warszawa Wschodnia-Kraków Główny spółki Przewozy Regionalne.

W wypadku zginęło 16 osób, a kolejnych 57 zostało rannych.

Elżbieta Wiater, pisarka, publicystka, dziennikarka, wskazała w radiowej Jedynce, że wsiadając do pociągu nie miała żadnych złych przeczuć. - Siedziałam w pierwszym wagonie, w czwartym przedziale. Tak naprawdę ocalałam cudem - półka na bagaże, która była nade mną spadła tak, że zasłoniła mi brzuch. Ściana wagonu przejechała po tej półce jak po szynach - wyjaśniła.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, w której Elżbieta Wiater opowiedziała o tym, jak pamięta ten wypadek, jak wyglądała akcja ratunkowa oraz o tym, co to wydarzenie zmieniło w jej życiu.

***

Tytuł audycji: Życia rysy w paśmie Twarzą w twarz

Prowadzi: Agata Puścikowska

Gość: Elżbieta Wiater (pisarka, publicystka, dziennikarka)

Data emisji: 26.02.2018

Godzina emisji: 20.14

kk

Zobacz więcej na temat: Agata Puścikowska

Czytaj także

5-latek na wózku inwalidzkim wjechał nad Morskie Oko

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2018 11:19
Niedawno media obiegła informacja o tym, że 5-letni Arek wjechał na wózku inwalidzkim nad Morskie Oko. Kilka dni wcześniej internet śmiał się z turystów, którzy, gdy się okazało, że jest na tyle późno, że fasiągi już nie kursują, wezwali służby ratunkowe, aby zwiozły ich do Zakopanego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nigdy nie jest za późno na odbicie się od dna

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2018 14:08
Pił, ćpał, bił i nienawidził. Młodość Piotra Plichty była przepełniona przemocą. Przez kilka lat staczał się, a do zagłady był tylko jeden krok.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Rzadko mamy okazję być świadkiem historycznych wydarzeń"

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2018 13:08
- Nie da się do tego podchodzić bez emocji, bo człowiek wie co fotografuje. Nie da się wyłączyć emocji stojąc nad dołami, gdzie wrzucali naszych bohaterów - mówi w audycji "Życia rysy" fotograf i dokumentalista IPN Piotr Życiński.
rozwiń zwiń