Z wizytą w Muzeum POLIN. "Opowieść o tysiącu lat historii polskich Żydów"

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2021 12:49
Helena Rubinstein, Ida Kamińska, Ludwik Zamenhof, Janusz Korczak, Julian Tuwim i wielu innych… Wszyscy znamy ich nazwiska i wiemy, jak bardzo są zasłużeni dla Polski. "Jedyne takie miejsce" udało się w niezwykłą podróż do Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie, gdzie przedstawiono niezwykłe polsko-żydowskie losy.
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w WarszawieFoto: Rainer Mahlamäki/shutterstock

Posłuchaj
42:44 2021_04_17 09_10_03_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 Z wizytą w Muzeum POLIN. Cz. 1. (Jedynka/Jedyne takie miejsce)

Posłuchaj
41:25 2021_04_17 10_12_03_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 Z wizytą w Muzeum POLIN. Cz. 2. (Jedynka/Jedyne takie miejsce)

Posłuchaj
46:54 2021_04_17 11_06_08_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 Z wizytą w Muzeum POLIN. Cz. 3. (Jedynka/Jedyne takie miejsce)

Muzeum znajduje się przy ul. Mordechaja Anielewicza. - To jest miejsce, gdzie przez dziesiątki lat żyli warszawscy Żydzi. W tym miejscu Niemcy podczas wojny zlokalizowali getto, jesteśmy w centrum tzw. dzielnicy żydowskiej. Wreszcie jest to miejsce, gdzie właściwie tylko tutaj w Warszawie zachowały się ślady po świecie żydowskim, którego już nie ma - mówi Joanna Fikus, kierowniczka Działu Wystaw.

walim podziemia pap 1200x660.jpg
"Jedyne takie miejsce": jeden z bardziej tajemniczych projektów III Rzeszy

Skąd jednak wzięła się nazwa POLIN? - Istnieje legenda mówiąca o tym, że Żydzi przemierzali setki lat temu tereny lasów, puszcz i nagle z nieba spadła kartka bądź usłyszeli głos Boga, który mówił do nich: "Polin". Po hebrajsku to znaczy "tu odpoczniesz". Stąd wzięła się nazwa Polski, bo tak po hebrajsku mówi się na nasz kraj. Również zainspirowani tym, postanowiliśmy tak nazwać nasze muzeum. W ten sposób chcieliśmy rozpocząć opowieść o 1000 lat historii Żydów polskich - wyjaśnia Joanna Fikus.

Żydowska dzielnica

Muzeum znajduje się na Muranowie, czyli na jednym z najbardziej znanych warszawskich osiedli. Jaka jest jego historia? - To jest część Warszawy, która zaczęła stawać się żydowską dzielnicą miasta w XIX wieku. Dzielnica była zabudowana czynszowymi kamienicami, była kojarzona po pierwsze jako mieszkaniowa, a po drugie handlowa. Była raczej biedną dzielnicą, chociaż były tutaj różne miejsca: i bogatsze, i mniej zamożne - opowiada dr Mariusz Jastrząb, edukator, przewodnik i muranowianin.

Kiedy doszło do wybuchu II wojny światowej, Muranów zaczął znajdować się w obrębie getta. - W listopadzie 1940 roku warszawscy Żydzi ostatecznie zostali zamknięci w getcie. W szczytowym momencie mieszkało tutaj 460 tys. osób, w tym przede wszystkim ludzie, którzy przed wojną mieszkali w Warszawie, ale także ci, którzy zostali tutaj deportowani z innych miejscowości - dodaje dr Mariusz Jastrząb.

Źródło: Muzeum POLIN/Nie było żadnej nadziei. Powstanie w getcie warszawskim 1943

Powstanie w getcie warszawskim

Powstanie w getcie wybuchło w 1943 roku. Po zakończeniu walk, cała dzielnica została przez Niemców zrównana z ziemią. Dopiero po wojnie rozpoczęła się budowa nowego osiedla mieszkaniowego. Pracownicy muzeum mają dziś wpięte w klapy słynne, żółte żonkile. Jak wyjaśnia Joanna Fikus, przypominają one o wybuchu powstania.

- Idea żonkila wzięła się stąd, że Marek Edelman, jeden z przywódców powstania w getcie, który został i całe życie mieszkał w Polsce, przez wiele lat dostawał od anonimowanego darczyńcy bukiet żonkili właśnie w okolicy 19 kwietnia. Później Marek Edelman, który nie chciał uczestniczyć w oficjalnych obchodach rocznicy powstania w getcie, przychodził przed pomnik i kładł tam bukiet żonkili. Kilka lat temu nasza koleżanka Ewa Budek zainspirowana tym, wymyśliła "Akcję Żonkile", która polega na tym, że nasi wolontariusze rozdają na ulicach papierowe żonkile i namawiając na wpięcie ich w klapę, aby uczcić pamięć bohaterów powstania - słyszymy.

Jak w tym roku, w tym pandemicznym czasie, będą wyglądać obchody 78. rocznicy wybuchu powstania? - Przeprowadzimy je hybrydowo, tzn. będziemy w internecie i na żywo. Tego dnia w Warszawie można będzie spotkać naszych wolontariuszy, ale też żonkilomaty, czyli specjalne słupy z żonkilami, które będą także na Pradze, Woli i Mokotowie. Z kolei wolontariusze będą stać przy głównych stacjach metra, przed dworcami Centralnym i Wileńskim oraz przed Muzeim POLIN - zapowiada Zofia Bojańczyk, koordynatorka "Akcji Żonkile 2021".

- Dlaczego jest wolontariuszem? Aby wyciągać wnioski z historii, musimy o niej pamiętać. Dlatego zaangażowałem się w "Akcję Żonkile". Uczestniczę w niej już po raz piąty. Jestem wielkim zwolennikiem dialogu polsko-żydowskiego i pamiętania o naszej wspólnej historii - mówi wolontariusz Mateusz Mielczarek.

1000 lat historii

Warto jednak pamiętać, że Muzeum POLIN przedstawia 1000 lat historii polskich Żydów, a nie tylko to, co wydarzyło się w trakcie Holocaustu. Na wystawie można zapoznać się także z pozostawionym dziedzictwem. - Galeria Dziedzictwo to opowieść mówiąca o wybranych przez nas Żydówkach i Żydach, którzy wywarli ogromny wpływ na światową i polską kulturę, cywilizację, politykę czy naukę - zauważa Joanna Fikus.

- Staraliśmy się opowiedzieć o tym w ten sposób, że Żydzi byli siłą rzeczy wykluczeni z niektórych dziedzin życia i mogli realizować się w innych. Oprócz tego w judaizmie istnieje idea szczególnie cenionych wartości. To jest m.in. działanie na rzecz dobra innych i społeczności. Wybrani przez nas Żydzi, pokonując wiele przeszkód, wydostając się niekiedy z małych miasteczek u rodzin przeciwnych ich emancypacji, dali ogromny wkład w edukację, tak jak Janusz Korczak, przedsiębiorczość, bo jest tu Helena Rubinstein, która stworzyła imperium kosmetyczne, literaturę, jak np. Julian Tuwim czy Szmuel Agnon. Są też naukowcy, poeci, autorzy tekstów… To jest niezwykła galeria - twierdzi Joanna Fikus.

Duże zainteresowanie zwiedzających

Bilety do Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, kiedy jest tylko otwarte, rozchodzą się bardzo szybko. - To była nasza codzienność, kiedy tutaj było pełno grup: od najmłodszych przedszkolaków do uczniów szkół ponadpodstawowych. Podczas wystawy rozmawialiśmy z dziećmi i młodzieżą o historii i kulturze, o tym, jak można pięknie się różnić, o otwartości i tolerancji (…). Nie mieliśmy nigdy problemu z naborem i grupami, które do nas przychodziły - mówi Anna Czerwińska, kierownik Sekcji Edukacji Szkolnej i Rodzinnej.

Anna Czerwińska przyznaje, że od pojawienia się pandemii, muzeum musiało zastanowić się, w jaki sposób utrzymać kontakt z dziećmi i młodzieżą. - Na szczęście zasób zdalnej edukacji i internetu cały czas pozwala na prowadzenie zajęć. Przed pandemią mieliśmy sporo grup kręcących się na po naszej wystawie stałej, tak teraz internet aż wrze od naszych wirtualnych spotkań, których robimy ponad 300 w miesiącu - tłumaczy nasza rozmówczyni.

W marcu 2020 roku muzeum rozpoczęło wieloletni projekt "Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe". W jego ramach przygotowywane są akcje edukacyjne dla szkół, programy dla nauczycieli czy portale internetowe. - Teraz w ramach "Akcji Żonkile" 19 kwietnia udostępnimy bardzo ciekawe opowieści dla dzieci. Przygotowaliśmy też bogaty program dla dorosłych: dyskusje, debaty i koncerty. Wszystko to nieodpłatnie można będzie znaleźć na naszej stronie internetowej - przybliża Łucja Koch, szefowa Działu Edukacji.

W wakacje, kiedy może już nie będzie pandemii, młodzież będzie mogła skorzystać z "Łąki Leśmiana". Planowane są m.in. występy komediowe, czytanie poezji, joga, kino letnie.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Jedyne takie miejsce 

Prowadziła: Sława Bieńczycka

Goście: Joanna Fikus (kierowniczka Działu Wystaw), dr Mariusz Jastrząb (edukator, przewodnik i muranowianin), Zofia Bojańczyk (koordynatorka "Akcji Żonkile 2021"), Mateusz Mielczarek (wolontariusz "Akcji Żonkile"), Anna Czerwińska (kierownik Sekcji Edukacji Szkolnej i Rodzinnej), Łucja Koch (kierownik Działu Edukacji)

Data emisji: 17.04.2021

Godzina emisji: 9.00-12.00

DS

Czytaj także

Z wizytą na zamku w Gołuchowie. "To prawdziwa szkatuła skarbów"

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2021 14:28
W Gołuchowie mamy Francję, Włochy i Hiszpanię przeniesione do Polski, a sam zamek jest jak skopiowany znad Loary. W jego wnętrzach znajdują się natomiast niezwykłe zbiory zgromadzone w XIX wieku przez Izabellę Elżbietę z Czartoryskich Działyńską. Także tutaj kręcono takie produkcje jak "Królowa Bona" oraz "Akademia Pana Kleksa". "Jedyne takie miejsce" zaprasza w kolejną niezwykłą podróż.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Jedyne takie miejsce" szlakiem otwartych Muzeów Narodowych

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2021 13:35
Podczas audycji odwiedzaliśmy otwarte po długiej przerwie Muzea Narodowe w kilku miastach Polski. Byliśmy w Muzeum Narodowym w Warszawie, by porozmawiać m. in. o nowo otwartej Galerii Sztuki Starożytnej, zajrzeliśmy do Muzeum Narodowego we Wrocławiu, gdzie trwają przygotowania do pandemicznej wystawy "BYpass", a także do Muzeum Narodowego w Krakowie, gdzie na widzów czeka wiele atrakcji. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Jedyne takie miejsce": witamy wiosnę w lesie w okolicach Celestynowa

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2021 09:10
Zima, przynajmniej ta astronomiczna i meteorologiczna, za nami, więc sprawdzimy, co robią zwierzęta na wiosnę. Mimo nawrotu niewielkiego mrozu razem z leśnikami obserwujemy przygotowania natury do kolejnej pory roku. "Jedyne takie miejsce" odwiedziło Celestynów i tamtejsze Centrum Edukacji Leśnej. W trakcie audycji powitaliśmy astronomiczną wiosnę, a razem ze słuchaczami rozpoznawaliśmy głosy ptaków.
rozwiń zwiń