"Miasto, które zaskakuje". Jedynka z wizytą w Słupsku

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2021 13:49
Liczy mniej więcej 90 tysięcy mieszkańców, prawa miejskie ma od 1265 roku, natomiast w linii prostej do Morza Bałtyckiego jest stąd 18 kilometrów. W audycji "Jedyne takie miejsce" odwiedziliśmy Słupsk, w którym znajduje się także największa kolekcja dzieł Witkacego, Męska Szopa i zabytkowy tramwaj. To również w tym mieście powstała pierwsza pizzeria w PRL-u. Jak to się stało?
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne Foto: Shutterstock/Janusz Broda

polona lwów sysktuska 1200.jpg
Lwów - miasto, w którym żyła i tworzyła Gabriela Zapolska

Mimo że w Słupsku już od dawna tramwaje nie jeżdżą, jeden z nich można nadal odwiedzić. Znajduje się w nim… galeria i pracownia ceramiczna. - Miasto wydzierżawiło nam ten tramwaj za przysłowiową złotówkę (…). Tramwaje jeździły tutaj przez 49 lat, od 1910 roku. Ten zabytkowy, nasuwany tramwaj nazwaliśmy Przystanek Ceramikarnia i prezentujemy tu swoje wyroby - wyjaśnia Janina Dylewska.

- Tramwaje w Słupsku jeździły do 1959 roku, a zostały zlikwidowane, ponieważ przeszkadzały w ruchu. Uliczki były za wąskie - dodaje Tomasz Urbaniak, lokalny fascynat miasta Słupska.

Posłuchaj
43:01 2021_10_23 09_09_53_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 "Miasto, które zaskakuje". Jedynka z wizytą w Słupsku. Cz. 1. (Jedyne takie miejsce)

Posłuchaj
38:45 2021_10_23 10_11_10_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 "Miasto, które zaskakuje". Jedynka z wizytą w Słupsku. Cz. 2. (Jedyne takie miejsce)

Posłuchaj
40:28 2021_10_23 11_09_30_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 "Miasto, które zaskakuje". Jedynka z wizytą w Słupsku. Cz. 3. (Jedyne takie miejsce)

   

Komisja Europejska w Słupsku

Dlaczego Komisja Europejska wybrała do współpracy akurat Słupsk? - Wybieramy miasta, które nie są wielkimi aglomeracjami, tylko pięknie pielęgnują europejskie wartości. Punktem wyjścia jest Nowy Europejski Bauhaus, czyli projekt Komisji Europejskiej, który ma służyć tworzeniu przestrzeni miejskich, które są dostępne dla każdego, opierają się na gospodarce zeroemisyjnej, są ekologiczne - mówi Pola Kufel-Ślęczek z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej.

- Jednym z najważniejszych elementów strategii Europejskiego Zielonego Ładu jest ochrona przyrody, która jest w dużym stopniu zdewastowana, a także ochrona gatunków, które wymierają w zastraszającym tempie. Najważniejszym działaniem na najbliższe lata jest poszerzenie chronionych obszarów Natura 2000, aby obejmowały one nowe tereny. W tej chwili w Unii Europejskiej około 18 proc. terenów jest objętych ochroną w ramach tej sieci, a chcielibyśmy, żeby było ich 30 proc. na lądzie i na wodzie - komentuje Jacek Wasik, dyrektor Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej w Polsce.

Pocztówka z 1895 roku

Jak się okazuje, Słupsk może pochwalić się wynalezieniem pierwszej kartki pocztowej. Odpowiedzialny był za to Heinrich von Stephan. - Był nie tylko pomysłodawcą wprowadzenia pocztówki, ale był również ministrem w rządzie pruskim i poczmistrzem, który zawiązał pierwszą unię pocztową, dzięki czemu przesyłki były zunifikowane na cały świat (…). W tamtych czasach było naprawdę dużo pocztówek i korespondencji, nie było przecież SMS-ów, maili i innych rzeczy, które dzisiaj używamy. W czasie wojny prusko-francuskiej istniała cenzura, tj. cenzurowano każdą pocztówkę czy list, ale oczywiście można było pisać jakimś kodem - opowiada Tomasz Urbaniak.

- W Słupsku najstarsza pocztówka, jaką znamy, pochodzi na razie z 1895 roku. Jest to skład kilku zdjęć (…). Jestem przekonany, że były starsze pocztówki, ponieważ z pobliskiego Warcina, gdzie mieszkał Bismarck, wysłano pocztówkę z 1893 roku, a z Ustki z 1891 roku. Czekamy na to, kiedy pojawi się starsza pocztówka, bo na pewno taka była - dodaje.

Męska Szopa nie taka męska

Co się dzieje w Męskiej Szopie w Słupsku? - To takie miejsce, które jest otwartą pracownią. Powstało mniej więcej pięć lat temu z myślą o tych wszystkich, którzy lubią majsterkować i używać dłoni, a niekoniecznie mają do tego miejsce, możliwości i czasami nawet wiedzę, ale mają za to chęci - tłumaczy Jacek Szuba, prezes Fundacji Indygo.

- Męska Szopa jest męska tylko z nazwy, ponieważ odwiedzają nas w większości kobiety (…). A dlaczego to jest Męska Szopa? To jest nawiązanie do literatury, ponieważ pomysł wziął się z książki Terry’ego Pratchetta, gdzie było to typowo męskie miejsce, w którym mężczyźni mieli swoją ostoję i w którym mogli się zamknąć, żeby robić swoje rzeczy. Męskie Szopy powstawały już na całym świecie, a pierwsza w Australii. W Polsce nasza jest drugą po Warszawie - słyszymy.

Ważnym projektem dla mieszkańców Słupska jest również Centrum Inicjatyw Obywatelskich. - Jest to ośrodek, który wspiera różne działania społeczne i w szczególności pracuje z osobami, które są w trudniejszej sytuacji, m.in. na rynku pracy. W Słupsku mamy grupy społeczne, które spotykają się z większymi trudnościami i osoby należące do nich są np. niepełnosprawne intelektualnie. Jako CIO opiekujemy się podmiotami, które potrafią sobie dobrze radzić z wykluczeniem, m.in. Fundacją Przystań. Jest to organizacja prowadzona przez ludzi, którzy pracowali z osobami niepełnosprawnymi - wskazuje Inga Kawałek, kierownik Europe Direct SŁUPSK i członkini zarządu Centrum Inicjatyw Obywatelskich.

Pierwsza pizzeria w PRL

Mało kto wie, że pierwsza pizzeria w czasach PRL-u została otwarta właśnie w Słupsku. - 8 marca 1975 roku, kiedy Słupsk jeszcze nie był miastem wojewódzkim. Pizzeria została otwarta w barze Poranek, który funkcjonuje do dzisiaj i pizza cały czas tak samo smakuje - opowiada Tomasz Częścik, lokalny dziennikarz i historyk.

- Jak powstała? Kiedyś do Słupska trafił jegomość z gór, Tadeusz Szołdra, twórca marki Karczma Słupska, i będąc na targach we Włoszech, zobaczył tamtejsze placki i pomyślał, że zrobi coś takiego w Słupsku. Zbudowano piec elektryczny, którzy funkcjonuje do dzisiaj, a pizzeria sprzedaje dziennie pół tysiąca placków - słyszymy.

Słuchacze do dzisiaj wspominają także Pomorzankę, która produkowała "Ptasie mleczko" oraz "Anetki".

Słupsk wraca do rzeki

Urząd Miasta jest już na ukończeniu inwestycji polegającej na zagospodarowaniu bulwarów nad Słupią. Niektórzy mówią wprost, że Słupsk w ten sposób wraca do rzeki. - To jest niewykorzystany potencjał Słupi, czyli rzeki w sam raz. Jest ona na tyle duża, żeby dawać oddech wody w strukturze miejskiej, i na tyle mała, żeby móc traktować ją jako całość. Na przykład w Warszawie Wisła wydaje się, że dzieli miasto, natomiast w Słupsku jest inaczej. Dzięki środkom unijnym udaje nam się w ramach szerszej idei klinów zieleni powrócić nad rzekę, przy której rodził się Słupsk. To tam mamy najcenniejsze obiekty historyczne oraz instytucje kultury, które do tej pory zamykały się w murach, ponieważ nie miały jak wyjść. Słupia charakteryzuje się także dużymi walorami przyrodniczymi - tłumaczy Paweł Krzemień, naczelnik w Wydziale Polityki Przestrzennej Urzędu Miejskiego w Słupsku.

Zakończenie prac planowane jest na 2022 rok. - Przed nami jeszcze prace, które są najbardziej widoczne, czyli nasadzenie zieleni liczonej w tysiącach. Samych cebulek nasadzonych zostało na skarpach 180 tysięcy - dodaje.

W Słupsku działa także Centrum Edukacji Ekologicznej "Słupia - rzeka wiedzy". - CEE powstało przy naszym Parku Krajobrazowym "Dolina Słupi", który jest jedynym w województwie pomorskim parkiem typu dolinnego. Siłą rzeczy nasze zainteresowanie przyrodnicze i monitoringowe skierowane jest na dolinę tej rzeki. Przy siedzibie parku mamy salę wystawową, w której można obejrzeć najcenniejsze siedliska przyrodnicze i związane z nimi rośliny oraz zwierzęta bytujące nad naszą rzeką. Słupia ma 138 kilometrów długości, a mniej więcej 60 kilometrów biegu tej rzeki przepływa przez nasz park - zauważa Marcin Miler.

Muzeum Pomorza Środkowego i Witkacy

Jak to się stało, że największa kolekcja prac Witkacego znajduje się akurat w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku i oglądamy je w… półmroku? - Tutaj musi być ciemno, ponieważ Witkacy jest bardzo delikatny, jak starszy pan. Dlaczego w Słupsku? Rzeczywiście to jest witkacowski paradoks, bo nie wiemy nawet, czy Witkacy wiedział, że jest takie miejsce jak Słupsk, ale faktycznie w latach 60. "trafił" do nas. Budowaliśmy kolekcję i teraz jesteśmy najlepsi w Polsce - zdradza Katarzyna Maciejewska.

- W latach 60. jeden z przyjaciół Witkacego, a właściwie syn tego przyjaciela, zamieszkał w Lęborku, czyli całkiem niedaleko Słupska. A że brakowało pieniędzy, to postanowił sprzedać kolekcję obrazów po ojcu. Zwrócił się do różnych muzeów, galerii i miejsc kultury w całej Polsce, a w 1965 roku zainteresowane było tylko jedno muzeum. Cena była śmieszna, ponieważ jeden obraz kosztował wówczas jedną małą nauczycielską pensję. Wtedy obrazów było 110, a niedługo pewnie dobijemy do 300 - wyjaśnia.

W Słupsku organizowany jest też m.in. Międzynarodowy Festiwal Interpretacji Dzieł Stanisława Ignacego Witkiewicza. - W połowie września oglądamy prezentacje plastyczne, teatralne, koncerty i prace, które dialogują między Witkacym a różnymi dziedzinami sztuki. Są to trzy dni spotkań z Witkacym w fotografii, teatrze i muzyce, chociaż sam jej nie tworzył, to jednak dzisiejsi twórcy sięgają po jego dzieła - opisuje Katarzyna Sygitowicz ze Słupskiego Ośrodka Kultury.

O Muzeum Pomorza Środkowego i historii Słupska, w tym napływie warszawiaków po powstaniu w 1944 roku, opowiada także Dorota Hanowska. - Ci ludzie nie mieli gdzie mieszkać, żyć i pracować. Przyjeżdżali więc tutaj. Niektórzy jechali na przykład do Koszalina, była jakaś strzelanina, zatrzymali się w Słupsku, tu spotkali znajomych i zostali. Z kolei niektórzy warszawiacy przyjeżdżali tutaj z obozów pracy, ponieważ szukali rodziny, słysząc, że w tym miejscu jest sporo warszawiaków - mówi Dorota Hanowska z Muzeum Pomorza Środkowego.

Czytaj także:

Audycja powstała przy współpracy Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

***

Tytuł audycji: Jedyne Takie Miejsce

Prowadził: Roman Czejarek

Goście: Janina Dylewska (Przystanek Ceramikarnia), Tomasz Urbaniak (lokalny fascynat miasta Słupska), Pola Kufel-Ślęczek (Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej), Jacek Wasik (dyrektor Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej w Polsce), Jacek Szuba (prezes Fundacji Indygo), Inga Kawałek (kierownik Europe Direct SŁUPSK i członkini zarządu Centrum Inicjatyw Obywatelskich), Tomasz Częścik (lokalny dziennikarz i historyk), Paweł Krzemień (naczelnik w Wydziale Polityki Przestrzennej Urzędu Miejskiego w Słupsku), Marcin Miler (Centrum Edukacji Ekologicznej "Słupia - rzeka wiedzy"), Katarzyna Maciejewska (Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku), Katarzyna Sygitowicz (Słupski Ośrodek Kultury), Dorota Hanowska (Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku)

Data emisji: 23.10.2021 

Godzina emisji: 9.00-12.00

DS

Zobacz więcej na temat: Roman Czejarek Słupsk

Czytaj także

Rower, narty i szkło. "Jedyne takie miejsce" w Szklarskiej Porębie

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2021 13:19
Szklarska Poręba już po raz siódmy staje się areną Rowerowego Biegu Piastów. Karkonosze kryją jednak więcej niespodzianek i przyciągają nie tylko miłośników jazdy na dwóch kółkach. Tajemnice tego regionu odkrywa Patryk Kuniszewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Jedyne takie miejsce": Siedlęcin

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2021 12:05
Średniowieczny komiks, murowany zamek świecki, tajemnicza zapora i Perła Zachodu. Program 1 Polskiego Radia - w osobie Romana Czejarka - gościł w sobotę na Śląsku. Bohaterem audycji była wieś Siedlęcin.
rozwiń zwiń