"Projekt słowacko-węgierskiego rurociągu ma pewne ryzyko"

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2017 18:40
- Stworzenie gazociągu jest kluczowe, ale ważne jest też pytanie, skąd ten gaz będzie pochodził - podsumował na antenie Jedynki Bartłomiej Sawicki z portalu BiznesAlert.pl
Audio
  • "Projekt słowacko-węgierskiego rurociągu ma pewne ryzyko" (Wyszehradio/Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: PIXABAY

Dwa kraje grupy wyszehradzkiej Słowacja i Węgry chcą budować rurociąg, którym ma popłynąć gaz z Bułgarii i Rumunii. List intencyjny w tej sprawie został już podpisany

- Ten projekt wpisuje się w jeden z priorytetów unii energetycznej. Chodzi o to, by kraje sąsiadujące były ze sobą jak najlepiej połączone. W tym przypadku Słowacja jest zainteresowana tym gazociągiem nie dlatego, że potrzebuje innego gazu niż rosyjski, ale dlatego, że chce zarabiać na tranzycie. Widzi w tym po prostu interes. Węgry dodatkowo chcą być pośrednikiem w przepływie gazu na południe np. do Serbii - powiedział Bartłomiej Sawicki.

Gość Jedynki dodał, że stworzenie infrastruktury jest ważne, ale ważniejszym pytaniem jest kto ten gaz będzie dostarczał. - Istnieje bowiem ryzyko, że wspomniana infrastruktura będzie wykorzystywana przez spółkę Nord Stream 2.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Wyszehradio

Prowadzi: Michał Żakowski

Gość: Bartłomiej Sawicki (BiznesAlert.pl)

Data emisji: 12.11.2017

Godzina emisji: 16.06

koz/gs