Z kolędą od domu do domu

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2020 11:30
Zwłaszcza na południu Polski, bo tam przenieśliśmy się w "Kiermaszu pod kogutkiem", aby posłuchać opowieści kolędniczych Jerzego Woźniaka, Adama Kwoki i Władysława Cebuli.
Audio
Kolędnicy w trakcie karnawału w Bukowinie 2019
Kolędnicy w trakcie karnawału w Bukowinie 2019Foto: Kuba Borysiak PR

- Nawiązujemy do tradycji naszych ojców i dziadków, którą bardzo trudno było odtworzyć - opowiadał Jerzy Woźniak, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Kijach i kierownik zespołu kolędniczego. - Scenariusz dostaliśmy od naszych przodków, byli tam Minister na koniu i Marszałek, Żyd, Koza, Herod, Anioł, Diabeł i Śmierć. Jak byłem dzieckiem, to grałem już króla, po latach chciałem to odtworzyć - tłumaczył w odpowiedzi na pytanie, skąd z towarzyszami zaczerpnęli wiedzę o tym zwyczaju, na południu Polski trwającym zwykle do 2 lutego, czyli dnia Matki Bożej Gromnicznej.

- Młodzi się jakoś do tego nie garną, a my byśmy chcieli ich jakoś nauczyć, żeby nasi następcy potrafili zaśpiewać i przekazać te tradycje - dopowiadał śpiewak Władysław Cebula. - Kiedyś to było inaczej, to był zaszczyt, jak kolędnicy przyszli, a teraz ten zwyczaj zaczyna już zanikać. 

W audycji wspominaliśmy także zmarłego 21 grudnia 2019 roku Józefa Maślankę z Żabnicy, muzyka, śpiewaka, wieloletniego tancerza Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk i budowniczego instrumentów. Urodzony w 1937 roku, był wybitnym żywieckim muzykantem i twórcą instrumentów o doskonałym słuchu muzycznym. Już jako młodzieniec przejawiał talent muzyczny oraz zamiłowanie do wykonywania instrumentów muzycznych: fujarek, piszczałek pasterskich i trombit.

- Długa trąba zawsze leżała na szałasie. Przychodziło południe, a zegarów nie mieli, to baca trąbił na tej trąbie, a kto był blisko, to się odezwał - opowiadał Józef Maślanka. - Jak przeszedłem na emeryturę, to tyle chałtur załapałem, że się nie mogłem wyrobić - opowiadał w archiwalnym nagraniu. Wiosną 2018 roku zarejestrowali je dziennikarze RCKL-u, którym zaprezentował swoje prywatne muzeum instrumentów.

Józef Maślanka w latach 60. z Władysławem Koniorem i Anielą Bednarz założył zespół regionalny w Żabnicy, w roku 1966 wstąpił do Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca "Pilsko" w Żywcu. W tamtejszej świetlicy zaczął budować regionalne pasterskie instrumenty. Rozpoczął pracę w Zespole Pieśni i Tańca "Śląsk" z którym związany był przez 25 lat i zwiedził świat, koncertując niemal we wszystkich krajach europejskich, a także w Ameryce, Azji i Australii.

***

Tytuł audycji: Kiermasz pod kogutkiem

Prowadził: Kuba Borysiak

Goście: Jerzy Woźniak, Adam Kwoka, Władysław Cebula, Józef Maślanka

Data emisji: 12.01.2020

Godzina emisji: 5.05

at

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak kolędowano na Lubelszczyźnie, na Pogórzu, na Kielecczyźnie i na Orawie?

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2019 06:00
Swoimi wspomnieniami w "Kiermaszu pod kogutkiem" podzielili się śpiewaczka Janina Chmiel z Wólki Ratajskiej k. Janowa Lubelskiego, o "drobach" i "śmieciorzach" opowiedział skrzypek Józef Śliwa z Huty Gogołowskiej na Pogórzu Jasielskim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zwyczaje noworoczne i kolędnicze na Kurpiach

Ostatnia aktualizacja: 01.01.2020 09:00
W „Kiermaszu po kogutkiem” w Nowy Rok o zwyczajach noworocznych i kolędniczych na Kurpiach opowiadały członkinie zespołu śpiewaczego Bandysionki, z Bandyś na Kurpiach Zielonych: Antonina Deptuła, Marianna Kuta i Bronisława Świder. 
rozwiń zwiń