Pieśni plemienne Wielkiego Postu

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2021 06:00
Polskie tradycje i zwyczaje ludowe nierozerwalnie związane są z kalendarzem liturgicznym, dawniej właśnie to on oraz rytm natury wyznaczały porządek życia na wsi. Stąd w audycji sprawdzaliśmy, jakie piękne zwyczaje wiążą się z Wielkim Postem.
Audio
  • Piękno pieśni wielkopostnych (Jedynka/Kiermasz pod kogutkiem)
Zespół Monodia Polska, Muzyczna Scena Tradycji, Studio PR im. W. Szpilmana, 21 czerwca 2015
Zespół Monodia Polska, „Muzyczna Scena Tradycji”, Studio PR im. W. Szpilmana, 21 czerwca 2015Foto: Grzegorz Śledź PR

W audycji wraz z Adamem Strugiem wróciliśmy do wielkopostnego koncertu Monodii Polskiego z 2018 roku. Zespół wykonywał wtedy warianty melodyczne pieśni, które nie pokrywają się z tymi powszechnie znanymi ze śpiewników kościelnych. Były przekazywane w tradycyjny sposób - drogą ustną, z pokolenia na pokolenie. Co do regionu i czasu - biorą się z północno-wschodnich rubieży historycznego Mazowsza. Pieśni średniowieczne, renesansowe, barokowe i dziewiętnastowieczne przetrwały w tych stronach za sprawą zbiorowej pamięci i umiłowania tej muzyki przez dwa etnosy, drobną tamtejszą szlachtę oraz mieszkających za rzeką Kurpiów Zielonych.

- Rzeczy średniowiecze, anonimowe, szlacheckie, kościelne, gminne, ujmujące jest wszystko, począwszy od anonimowego geniuszu, który jest stworzył. Łączy je kunszt kompozytorski oraz naturalna emisja - opowiadał w trakcie pamiętnego koncertu z 2018 roku i dzisiaj w audycji. - Szlachta utrzymała pieśni barokowe religijnej w formie niezmienionej od czasu powstania, a Kurpie wytworzyły własny, plemienny ryt, w którym interpretują te pieśni. Na przykład molowa pieśń barokowa u Kurpiów staje się durowa, smutne religijna weselną itp.

CZYTAJ TEŻ: 

Wiejskie zgromadzenia śpiewacze w Wielkim Poście sprzyjały tradycji Bożych Obiadów. To jeden z najstarszych chrześcijańskich zwyczajów charakterystycznych dla tych terenów, modlitwa za zmarłych, na którą przychodzi cała wieś, trwająca 24 godziny. Boże Obiady odbywają się w czasie Wielkiego Postu lub Adwentu. - U szlachty startowano mszą o świcie, a potem śpiewano do 3 w nocy, Współcześnie jest nieco ubożej, msza jest o 9 a kończy się o 19. To nie jest sytuacja do przeniesienia na scenę, ale prawdziwy śpiew plemienny, jedyne w sobie doświadczenie- opowiadał Adam Strug, tłumacząc, skąd sam uczył się tego repertuaru i jak uczestniczył w obrzędach.


W audycji słuchaliśmy także opowieści wielkopostna Władysławy Kubiny z Majdanu Abramowskiego, córki Anny Malec z Roztocza. - Nie śpiewało się, nie było żadnych zabaw, wesel ani piosenków, tylko były pieśni postne. Śpiewało się to, co umiało, w kościele i w domu. Mama bardzo dużo pieśni znała i się śpiewało. W piątek przychodził do nas sąsiadki i śpiewałyśmy drogę krzyżową, do kościoła było daleko. Teraz się nie pości, a kiedyś w piątek, poniedziałek i środa, nie wolno było tak jeść, olej wolno było i mak, naprawdę się pościło. 

***

Tytuł audycji: Kiermasz pod kogutkiem

Prowadziła: Magdalena Tejchma

Goście: Adam Strug, Władysława Kubiny

Data emisji: 21.02.2021

Godzina emisji: 5.05

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak