Piękna taka jaka jest. "Wiązanka" od WoWaKin i ukłon wobec mistrzów tradycji

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2021 07:55
Zdobywcy drugiego miejsca w Folkowym Fonogramie Roku 2020, czyli zespół WoWaKin i ich album “Wiązanka”. W audycji 2/3 zespołu – Paula Kinaszewska i Bartłomiej Woźniak – zdradzali kulisy powstania albumu.
Audio
  • WoWakin - początki, wzory, muzyczny sukces (Jedynka/Kiermasz pod kogutkiem)
Grupa WoWaKin
Grupa WoWaKinFoto: mat. promocyjne

FFR.jpg
Wyniki Folkowego Fonogramu Roku 2020

- Dlaczego gramy tę muzykę tak, jak gramy? - zaczęła Paula Kinaszewska, artystka, animatorka, aktorka. - Nie rekonstruujemy, ale i nie tworzymy znacząco innej. Ja tę muzykę ze wsi kocham i jest ona dla mnie piękna taka, jaka jest. Ale nie mogę jej uprawiać w taki, jak na wsi, sposób, bo jestem innym człowiekiem. Żyję w mieście, urodziłam się 70 lat po wiejskich skrzypkach – tłumaczyła. – Dlatego nie chcemy bawić się w rekonstrukcję. Chcemy ją rozwijać, zobaczyć jak się zmienia, ale pozostając podłączonymi do korzeni.

Razem z mężem Bartłomiejem Woźniakiem i Bartłomiejem Wachowiakiem WoWaKin Trio założyli w 2016 roku, rok później wydali debiutancki album "Kraj za miastem", a publiczność porywają nie tylko świetnie wykonaną muzyką, ale przede wszystkim energią porywającą do tańca lub refleksji i szczerością przekazu. - Chcemy czerpać z tej muzyki to, co nas inspiruje, wziąć to i przepuścić przez nasz wewnętrzny filtr, nie udając, że nie jesteśmy z miasta – dodał Bartłomiej Woźniak, odnosząc się do ważnego punktu rozmów o graniu muzyki tradycyjnej przez współczesnych muzyków folkowych.

Taki też był ich pomysł na płytę "Wiązanka" ("The Bunch"): utrzymywać pochodzące ze wsi brzmienia, ewentualnie zmieniać środki wyrazu, uwspółcześniać je. - Próbowałem sobie wyobrazić, co by zrobił taki muzykant, gdyby był teraz na moim miejscu i miał do dyspozycji troszkę inne środki wyrazu - mówił Bartłomiej Woźniak, a Paula Kinaszewska przypomniała, że muzyczne eksperymentowanie było dobrze widziane przez ich mistrzów, np. Piotra Gacę. 

- Pozostaliśmy wierni w brzmieniu: harmonia, baraban i skrzypce. Ale na przykład Bartek nie byłby sobą, gdyby nie grał na banjolele! Zresztą, sam Piotr Gaca, jak poznał mnie i Bartka, powiedział: „Dobrze to sobie Pani wymyśliła, że go Pani z tym banjolele wzięła do kapeli”. Więc muzycy ze wsi też byli otwarci na takie „ekstrawaganckie” pomysły. - To był świetny wieczór. Ja grałem na banjolele, Piotr Gaca na skrzypeczkach i co chwila odkrywał jakieś nowe motywy, które koniecznie chciał zagrać razem z banjolą – wspominał Woźniak. – Pomysł na płytę był taki, by utrzymywać pochodzące ze wsi brzmienia. Natomiast ewentualnie zmieniać środki wyrazu, uwspółcześniać je. Na przykład lekko zmienialiśmy harmonię. Poszerzyłem perkusję, dodając parę drobnych, uwspółcześniających elementów. Próbowałem sobie wyobrazić, co by zrobił taki muzykant, gdyby był teraz na moim miejscu i miał do dyspozycji troszkę inne środki wyrazu.

CZYTAJ TEŻ:

Tadeusz Jedynka laureatem Nagrody "Muzyka Źródeł"

Dobry muzyk, to i na byle czym zagra. Wspomnienia Tadeusza Jedynaka


Podstawą dla WoWaKin i w szczególności podstawą płyty "Wiązanka" jest osobisty kontakt z takimi mistrzami tradycji, jak Piotr Gaca, Jan Gaca, Tadeusz Jedynak, Jan Mitka, Władysław Kosylak, Maria Siwiec. - Starsi odeszli, ale ciągle jeszcze SĄ przez naszą muzykę i muzykę innych uczniów - podkreśla Kinaszewska. Członkowie zespołu mają nadzieję, że już niebawem będą mogli na żywo ograć swój najnowszy album.

W audycji także archiwalne nagrania i rozmowa z jednym z mistrzów Pauli Kinaszewskiej - Tadeuszem Jedynakiem z Przystałowic Małych.

***

Tytuł audycji: Kiermasz pod kogutkiem

Prowadził: Kuba Borysiak

Data emisji: 30.05.2021

Godzina emisji: 5.05