Spółdzielnia Mleczarska w Rykach zrealizowała 12 wniosków o dotacje unijne

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2013 13:31
Dzięki tym wnioskom, pozyskanym za pośrednictwem ARiMR, mleczarnia rozbudowała się i stała się jednym z najnowocześniejszych zakładów w Polsce.
Audio
Spółdzielnia Mleczarska w Rykach zrealizowała 12 wniosków o dotacje unijne
Foto: Glow Images/East News

Lokalna Spółdzielnia Mleczarska w Rykach na Lubelszczyźnie zrealizowała 12 wniosków o dotacje unijne.
Dzięki tym wnioskom, pozyskanym za pośrednictwem ARiMR, mleczarnia rozbudowała się i stała się jednym z najnowocześniejszych zakładów w Polsce.
Mleczarnia w Rykach prezentuje się doskonale. Dzięki środkom unijnym, ostatnio z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, zakład produkuje bezodpadowo sery żółte i serwatkę w proszku.

 

Jerzy Pyza, prezes Spółdzielni Mleczarskiej w Rykach: Zakład zbudowany w 1972 roku, a od 10 lat przeszedł na wąska specjalizację, czyli produkcję ok. 8 rodzajów serów dojrzewających i serwatki w proszku. Są dwa budynki: serownia oraz ostatnia inwestycja za ok. 25 mln zł, w której będzie solownia serów.  Będzie tez nowa serownia, przerabiająca ok. 360 tysięcy litrów mleka na dobę. Jest też część serwatkowa,  gdzie powstaje serwatka po zrobieniu sera. Następuje przetwarzanie tej serwatki i jej sproszkowanie.
Cały ten obiekt został rozbudowany w oparciu o środki z PROW w wysokości 17 mln zł. Jego zdolności są na ok. 600 tys. przerobu na dobę. Proszkownia serwatki czeka na uruchomienie nowej serowni, które będzie na wiosnę. Nowa serownia jest potrzebna, bo obecna jest za mała i mleczarnia w Rykach musi sprzedawać nadwyżki surowca do innych zakładów. Znacznie większe pieniądze są inwestowane w maszyny i linie produkcyjne, ale budynki też są ujęte w zadaniach zdefiniowanych przez ARiMR.
Współpraca z Agencją trwa już wiele lat i zrealizowaliśmy około 12 zadań. Gdyby nie uzyskane środki, rozwijalibyśmy się, ale dwa razy wolniej. Otrzymaliśmy zwroty ok. 40-50%.
Magazyn serwatki w proszku ma powierzchnię ok. 1000 m2 i został oddany do użytku 2 lata temu. Produkcja bieżąca serwatki jest sprzedawana natychmiast, a uzyskiwane ceny są bardzo korzystne. Dział proszkowni serwatki, rozbudowany w oparciu o środki PROW, byłby bardzo celowy, szybko ta inwestycja by się zwróciła. Serwatkę w proszku zakupują duże koncerny i sprzedają ją na świecie.


Grzegorz Jóźwik, kierownik proszkowni w Spółdzielni Mleczarskiej w Rykach: Największym odbiorcą serwatki są Holendrzy, którzy mają duże porty przeładunkowe i sprzedają ją na cały świat. Musimy się pochwalić pierwszą na świecie wyparką, napędzaną za pomocą dwóch wentylatorów, dzięki czemu ma ona niższe koszty energetyczne, a więc są niskie koszty produkcji. Wyparka kosztowała 8 mln zł.
Około 60% surowca zwozimy własnym transportem, a 40% wynajętym. Samochody są kupione też w ramach SAPARD-u, a teraz PROW-u.


Przygotowała Marta Miller

Zobacz więcej na temat: dotacje unijne