Olga Bończyk: rodzice byli szczęśliwi, że razem z bratem jesteśmy utalentowani muzycznie

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2018 13:50
Nigdy nie ukrywała, że jest dzieckiem niesłyszących rodziców. Jej mam straciła słuch jako nastolatka na skutek upadku z drabiny. Z własnej woli zrezygnowała z aparatu słuchowego i dołączyła do środowiska osób niesłyszących, w którym poznała swojego przyszłego męża. Olga Bończyk wspomina, że wychowanie dwójki dzieci utalentowanych muzycznie było dla rodziców ogromnym trudem.
Audio
  • Olga Bończyk wspomina czasy dzieciństwa cz. I (Już taka jestem/Jedynka)
  • Olga Bończyk wspomina czasy dzieciństwa cz. II (Już taka jestem/Jedynka)
  • Olga Bończyk wspomina czasy dzieciństwa cz. III (Już taka jestem/Jedynka)
Najpiękniejsze wspomnienie Olgi Bończyk z dzieciństwa wiąże się z jej mamą
Najpiękniejsze wspomnienie Olgi Bończyk z dzieciństwa wiąże się z jej mamąFoto: TVP/PAP/Elżbieta Kasperska

- Bez języka migowego nie dałoby się funkcjonować w domu. Ale nie braliśmy żadnych lekcji język migowego. Jeśli jest się otaczanym osobami, które migają, siłą rzeczy człowiek uczy się tego języka. Razem z bratem nauczyliśmy się w domu dwóch języków naraz. Rodzice byli szczęśliwi, że razem z bratem jesteśmy utalentowani muzycznie, natomiast dla nich to był też ogromny trud. Umieli wychować słyszące dzieci na muzyków i dali sobie z tym radę. Przecież to jest świat, do którego oni w ogóle nie są nawet w stanie wejść. Mama zawsze mówiła, że skoro Pan Bóg obdarzył ją takimi dzieciakami, to nie będzie zmieniała jego planów – wspomniała aktorka.

Najpiękniejsze wspomnienie Olgi Bończyk z dzieciństwa wiąże się z jej mamą.   

- Tych wspomnień jest mnóstwo, ale najbardziej pamiętam przytulanie do mamy. Jak mam jakiś problem, to przypominam sobie mamę na takiej kanapie. W dzieciństwie siadałam na nią jak taka żabka, wtulałam się w mamę i opowiadałam jej, co mnie boli i gryzie, a mama mnie głaskała i mówiła, żeby się nie martwić, bo wszystko będzie dobrze – mówiła z uśmiechem Olga Bończyk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.  

***

Tytuł audycji: "Już taki jestem" w paśmie "Cztery pory roku"

Prowadzi: Jolanta Fajkowska

Gość: Olga Bończyk (aktorka teatralna, filmowa i wokalistka)

Data: 13.03.2018

Godzina emisji: 9.45, 10.45

abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ewa Błaszczyk: mój zawód to mój wentyl

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2018 13:25
- Zanurzam się w inną rzeczywistość, w fikcję - powiedziała w radiowej Jedynce aktorka i piosenkarka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Agustin Egurrola: taniec w moim życiu zmienił wszystko

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2018 13:14
- On mi dał to, kim jestem. Dał mi poczucie wartości. Dał mi wielki cel w życiu. Dał mi energię, która mnie ciągle napędza. Taniec to nie tylko kroki, to kształtowanie osobowości - powiedział w radiowej Jedynce tancerz i choreograf.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nikt tak nie czyta tekstów, jak on - Maciej Gudowski

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2018 13:31
Słyszą go Państwo codziennie w "Czterech porach roku". Jego głos znają na pewno fani seriali "Dynastia", "Domek na prerii" czy "Z Archiwum X" oraz filmów akcji. Nagrał komunikaty głosowe dla warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej oraz drugiej linii stołecznego metra.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Włodzimierz Nahorny: odpowiedzialność jest teraz większa

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2018 12:55
- Kiedyś mogłem "z ulicy" wejść do studia na nagranie i nie było słychać, że jestem nierozegrany. Teraz przed koncertem i przed każdym nagraniem muszę ćwiczyć bardzo intensywnie - mówi w cyklu "Już taki jestem" artysta. 
rozwiń zwiń