Ewa Gorzelak: w życiu nie ma co się napinać, bo ono płynie swoim strumieniem

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2019 12:34
Aktorka, patrząc na jej drogę zawodową, uważa się za kobietę szczęśliwą, bo przekonała się, że cokolwiek sobie zaplanujemy, to niekoniecznie musi się spełnić. Jako początkująca aktorka nigdy nie przypuszczała, że będzie prowadzić dobroczynną fundację i będzie grać dla dzieci.
Audio
  • Ewa Gorzelak o swej karierze i działalności dobroczynnej (Już z taka jestem/Jedynka)
Ewa Gorzelak-Dziduch i Zbigniew Dziduch w sztuce Gustavo Otta pt. Twoje pocałunki Mołotowa
Ewa Gorzelak-Dziduch i Zbigniew Dziduch w sztuce Gustavo Otta pt. "Twoje pocałunki Mołotowa" Foto: PAP/Andrzej Rybczyński

Ewa Gorzelak prowadzi Fundację "Nasze dzieci" przy Klinice Onkologii Centrum Zdrowia Dziecka. Zaczęło się wiele lat temu, kiedy jej syn Ryszard zachorował na nowotwór. Szczęśliwie jest już wyleczony, ale po zakończeniu leczenia aktorka wraz z kilkoma innymi osobami doszła do wniosku, że warto założyć fundację, żeby pomagać innym rodzicom i dzieciom.

- Przed chorobą mojego Rysia miałam zdjęcia w "Na Wspólnej" właśnie na tym oddziale i pomyślałam, że chciałabym wrócić na ten oddział, żeby z dziećmi, które tam są coś robić. I potem miałam poczucie, że moje życie zatoczyło wielkie koło przez chorobę mojego syna i wróciłam do słów, które wypowiedziałam - śmieje się.

W jaki sposób fundacja pomaga? Jakich mężczyzn Ewa Gorzelak lubi? Dlaczego jej dobrze zapowiadająca się kariera w pewnym momencie wyhamowała?

Posłuchaj całej rozmowy?

***

Tytuł audycji: Już taki jestem

Prowadzi: Jolanta Fajkowska

Gość: Ewa Gorzelak-Dziduch (aktorka)

Data emisji: 5.03.2019

Godzina emisji: 10.15

ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nowotwory mózgu u dzieci

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2009 22:10
Po białaczce nowotwory mózgu są drugą, jeśli chodzi o liczbę przypadków - chorobą onkologiczną u dzieci
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Mądra obecność daje siłę, a walka o relacje chroni przed dezintegracją"

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2016 22:55
- Bliskość i obecność to coś, co ks. Jan Kaczkowski wyniósł z domu i czego uczył wszystkich dookoła. Litowanie się nad ludźmi jeszcze ich bardziej dobija, a chorym potrzeba bycia dla nich - mówił Piotr Żyłka, autor wywiadu rzeki "Życie na pełnej petardzie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marian Opania: nie warto było zostawać aktorem

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2019 11:45
- Nie lubię pizzy, nie jadam spaghetti, nie przepadam za charakterem włoskim, a pochodzę z Włoch – mówił Marian Opania. Jakie jeszcze tajemnice skrywa aktor?
rozwiń zwiń