Ilona Łepkowska: nigdy nie płaczę po śmierci moich bohaterów

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2020 11:02
- Jeśli praca zaczyna wchodzić w nasze życie, w naszą psychikę, zbyt głęboko i nie opuszcza nas nawet na chwilę, to jest taki moment na zastanowienie się. Zapala się czerwona lampeczka - powiedziała w Programie 1 Polskiego Radia scenarzystka.
Audio
Ilona Łepkowska
Ilona ŁepkowskaFoto: Wojciech Kusiński/Jedynka

. 

Ilona Łepkowska jest absolwentką Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego i Zaocznego Studium Scenariuszowego przy PWSFTViT w Łodzi. Autorką scenariuszy do popularnych seriali: "Klan" (1997-1999), "Na dobre i na złe" (1999-2001), "M jak miłość" (2000-2007), "Barwy szczęścia" (od 2007), "Wszystko przed nami" (2012), "Korona królów" (2018)i "Stulecie Winnych" (od 2019) oraz filmów: "Wakacje z Madonną" (1983), "Kacperek" (1985), "Och, Karol" (1985), "Kocham kino" (1987), "Kogel-mogel" (1988), "Jemioła" (1988), "Galimatias, czyli kogel-mogel II" (1989), "Śliczna dziewczyna" (1993), "Komedia małżeńska" (1993), "Sabina" (1998), "Nigdy w życiu!" (2004), "Nie kłam, kochanie" (2007), "Jeszcze raz" (2007), "Och, Karol 2" (2011) i "Miszmasz, czyli kogel-mogel 3" (2019). Wielokrotną laureatką nagrody Telekamery.

Pod koniec lutego premierę miała jej książka "Idealna rodzina". To historia Anny Sobańskiej, która jest scenarzystką i producentką ulubionego serialu Polaków "Idealna rodzina", który od lat jest dla widzów niedoścignionym wzorem życia rodzinnego. Za to życie samej Anny całkowicie odbiega od tego wzoru. Bez reszty zajęta pracą i karierą kobieta kompletnie nie interesuje się córką, synem i swoim mężem. Jest też powszechnie znienawidzona przez współpracowników. Nie ma to dla niej jednak żadnego znaczenia - nie szanuje ludzi, nie liczy się z nimi, dla niej ważna jest tylko skuteczność działania. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia w jej domu zjawiają się… dwie główne postacie z jej serialu.

Wódka w wersalce to autentyk

Ilona Łepkowska podkreśliła w audycji "Już taka jestem", że w scenariuszach do seriali czy filmów nie umieszcza 1:1 wydarzeń ze swojego życia, ale niektóre zdarzenia są dla niej inspiracją. - Uważam, że wszystko to, co się zdarzyło w życiu scenarzyście, to jest kapitał. To jest magazyn, z którego można czerpać, i powinno się czerpać, pełnymi garściami. Ale nie wprost. Zmieniam wszystko tak, aby nikt nie mógł się rozpoznać, aby nie było pretensji  - powiedziała w rozmowie z Jolantą Fajkowską. - Weselna wódka trzymana w wersalce z "Kogla-mogla" jest autentyczna - dodała ze śmiechem.

Z kolei - jak zaznaczyła scenarzystka - "serialowe rodziny są bajką". - Ja się za stworzenie tej bajki i za pokazywanie tej bajki ludziom czuję odpowiedzialna - przyznała. - Kiedyś myślałam tak: pokażmy ludziom, jak powinni się do siebie zwracać, jak powinni się wspierać, jak powinni ze sobą rozmawiać. Tak myślę, że może ktoś się trochę nauczył, ale bardziej jest to patrzenie na zasadzie "dlaczego ja nie mam takiej rodziny"? Nie ma takiej refleksji, że to zależy ode mnie, że to ja tworzę tę rodzinę i ja muszę nad tym pracować - wyjaśniła.

Te kartony będą się za mną ciągnęły

Ilona Łepkowska zaznaczyła, że stara się, by granica między pracą a życiem prywatnym się u niej nie zacierała. - Zawsze bardzo tego pilnuję. W momencie, kiedy zamykam komputer, klapę od laptopa, ten świat serialu dla mnie przestaje istnieć. Kiedyś powiedziałam, że jeżeli będzie taki moment, że zaczną mi się śnić bohaterowie z moich seriali, to dojdę do wniosku, że to jest właśnie ta chwila, kiedy ja powinnam te seriale rzucić - wskazała i dodała, że właśnie dlatego że odgranicza te dwa światy, ma świadomość, że jej bohaterowie nie istnieją, to i nigdy nie płacze po ich śmierci.

Gość Programu 1 Polskiego Radia często "porzuca" seriale i tym samym swoich bohaterów, przeskakuje na inny projekt. Zapytana, czy podgląda, jak dalej prowadzone są losy bohaterów seriali, nad którymi pracował odpowiedziała, że "właściwie nie". - Zdarza się, że dzwonią do mnie dziennikarze z prośbą o komentarz na przykład do wydarzeń ukazanych w "Klanie", którego już od 20 lat nie dotykam ręką. Mówię: ja tego nie oglądam. Gdzieś się ludziom skleiłam z tymi serialami. Mimo że nie pisałam śmierci Hanki Mostowiak ("M jak miłość") to te kartony będą się za mną ciągnęły do końca życia - zauważyła.

Co ja miałabym robić? Tłuc się po domu?

Gość Jolanty Fajkowskiej osiągnęła wiek emerytalny, czy myśli o odpoczynku? - A co ja miałabym robić? Tłuc się po domu? Do tego akurat teraz zdarzają mi się propozycje, które są bardzo ciekawe. Koledzy mnie proszą, abym zgodziła się zostać przewodniczącą Związku Zawodowego Scenarzystów, który dopiero co powstał. Wiedzą, że ja się nie boję, że mogę pójść do każdego - do ministra, do prezesa. Mam na tyle silną pozycję zawodową, że nie ryzykuję - powiedziała i opowiedziała również o swojej relacji z pewnym Piotrusiem. - Mam satysfakcję, że robię coś ewidentnie dobrego dla jednej osoby - podkreśliła.

- Życie wymaga ode mnie, żebym była wymagającą szefową. Muszę to robić. Natomiast ja jestem osobą, która lubi gotować, prowadzić dom, przyjmować gości. Można do mnie zadzwonić i poprosić o pomoc - oznajmiła.  Łepkowska mówiła też w radiowej Jedynce o swojej relacji z mężem i rodzicami.

***

Tytuł audycji: Już taki jestem

Prowadzi: Jolanta Fajkowska

Gość: Ilona Łepkowska (pisarka, scenarzystka filmowa i serialowa)

Data emisji: 12.03.2020 r.

Godzina emisji: 21.30

kk

Zobacz więcej na temat: Jolanta Fajkowska serial FILM
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Małgorzata Bogdańska: nie wyobrażałam sobie pracy w innym zawodzie

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2020 12:00
Walizkę teatralną i filmową niesie od wielu lat z wraz z mężem Markiem Koterskim. Zagrała w jego filmach: "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" czy "7 Uczuć". Aktorka wszechstronna i "kobieta o wielu twarzach".  Gościem Jolanty Fajkowskiej była aktorka Małgorzata Bogdańska.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zenon Żyburtowicz: gdybym się jeszcze raz urodził to robiłbym to samo

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2020 11:27
Zenon Żyburtowicz-  fotografik, reporter, podróżnik, publikujący swoje prace w prasie polskiej: "Moda i Styl", "Kobieta i życie", "Pani" i zagranicznej: "Schweizer Illustrierte", "Die Welt", "Die Ganze Woche".  Autor albumów fotograficznych, zdjęć na potrzeby kampanii reklamowych filmów fabularnych. O swojej fotograficznej pasji opowiedział Jolancie Fajkowskiej w audycji "Już taki jestem". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowe wyzwania w życiu Andrzeja Mastalerza

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2020 15:41
Ten głos jest bardzo dobrze znany słuchaczom Polskiego Radia z wielu czytanych przez niego książek. Tak jak jego ojciec miał zostać kolejarzem, a tymczasem ukończył Studium Aktorskie Teatru Lalek przy Teatrze Zagłębia w Warszawie oraz Wydział Aktorski PWST we Wrocławiu. Gościem Jolanty Fajkowskiej był Andrzej Mastalerz. 
rozwiń zwiń