Sprawa Tomasza Komendy. "Błędy zostały popełnione przez wszystkich"

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2021 14:00
Tomasz Komenda spędził w więzieniu 18 lar za zbrodnię, której nie popełnił. - To wyjątkowa bulwersująca sprawa, która pokazuje ciemne strony wymiaru sprawiedliwości, ponieważ nikt nie zwróci utraconych lat życia p. Tomaszowi Komendzie - mówi w Programie 1 Polskiego Radia wiceminister sprawiedliwości dr Marcin Romanowski. Dlaczego doszło do tak ogromnej pomyłki?
Tomasz Komenda (P) i mecenas Zbigniew Ćwiąkalski (L) na sali Sądu Okręgowego w Opolu
Tomasz Komenda (P) i mecenas Zbigniew Ćwiąkalski (L) na sali Sądu Okręgowego w OpoluFoto: PAP/Krzysztof Świderski

sąd akta forum 1200.jpg
Wymiar sprawiedliwości. Łoziński: próby reform sądownictwa powodują olbrzymi opór środowiska
Posłuchaj
43:00 Jedynka/Gdzie jest Pan Cogito - 13.02.2021 Krzysztof Kwiatkowski, b. minister sprawiedliwości przyznaje, że błędy zostały popełnione przez wszystkich, którzy mieli do czynienia ze sprawą Tomasza Komendy (Jedynka/Gdzie jest Pan Cogito)

Tomasz Komenda został aresztowany w 2000 roku, po czym skazano go na 25 lat pozbawienia wolności za brutalne morderstwo 15-latki. W więzieniu spędził 18 lat. Został uniewinniony od wszystkich zarzutów w połowie 2018 roku. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Opolu przyznał mu 811.533,12 zł tytułem odszkodowania i 12 mln zł zadośćuczynienia za niesłuszny pobyt w więzieniu.

"Trudno uwierzyć, że to była zwykła pomyłka"

- Jest to wyjątkowa bulwersująca sprawa, która pokazuje ciemne strony wymiaru sprawiedliwości, ponieważ nikt nie zwróci utraconych lat życia p. Tomaszowi Komendzie. Jednakże dzięki ciężkiej pracy szeregu osób z wymiaru sprawiedliwości, która miała miejsce w ostatnich latach, w końcu sprawiedliwość ziściła się. Drugą stroną tej sprawy jest również odpowiedzialność tych, którzy we wcześniejszych latach, kiedy toczyło się śledztwo, być może popełnili tutaj jakieś błędy - mówi wiceminister sprawiedliwości dr Marcin Romanowski.

Obecnie toczy się śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień w sprawie Tomasza Komendy. - Mówimy tutaj o ustaleniach i badaniu w kierunku tworzenia fałszywych dowodów, które miałyby ukierunkować właśnie podstępowanie przeciwko osobie niewinnej, czy można ewentualnie mówić o zatajaniu jakichś dowodów niewinności. W mojej ocenie mamy tu typowy przykład podejrzenia poplecznictwa, czyli działań na szkodę wymiaru sprawiedliwości przez funkcjonariuszy, którzy powinni tę sprawiedliwość realizować - dodaje dr Marcin Romanowski.

Dr Marcin Romanowski podkreśla jednak, że nie zna materiałów śledztwa, więc swoją opinię może przedstawiać tylko jako zwykły obywatel. - Patrząc na doniesienia i opisy, które są w domenie publicznej, tak po ludzku trudno uwierzyć, że to była zwykła pomyłka - zauważa.

Czytaj także:

Szereg błędów

Krzysztof Kwiatkowski, b. minister sprawiedliwości przyznaje, że błędy zostały popełnione przez wszystkich, którzy mieli do czynienia ze sprawą Tomasza Komendy.

- Teraz oczywiście jest prowadzone śledztwo przez prokuraturę, ale z tych informacji, które już mamy, wiemy, że czynności były przeprowadzane nieprawidłowo już na samym początku przez policjantów, jak i na etapie śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Później okazało się, że sąd na etapie postepowania sądowego tego nie wychwycił. Mam także uwagi do etapu więziennictwa - twierdzi Krzysztof Kwiatkowski.

- Tomasz Komenda w zakładzie karnym trzy razy podejmował próby samobójcze. Tajemnicą poliszynela jest, że osoby skazane za gwałt, połączony w najbardziej tragiczny sposób z zabójstwem ofiary, są traktowane przez społeczność więzienną w gorszy sposób (…). Dochodzi wtedy do rękoczynów, przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej. Mamy wiele sygnałów, że w tym konkretnym przypadku dochodziło do tych wszystkich elementów. Jeżeli zatem osoba ucieka się do trzech prób samobójczych, to moim zdaniem popełniono błąd także w zakładzie karnym - uważa Krzysztof Kwiatkowski.

Krzysztof Kwiatkowski jest zaskoczony, że - w przypadku Tomasza Komendy - nie skorzystano z przepisu dotyczącego statusu więźnia szczególnie chronionego. - Wychowawca więzienny też powinien wychwycić takie elementy, które dużo wcześniej powinny skłonić do powtórnej analizy tej sprawy pod kątem, czy nie doszło tutaj do błędu. Niestety tak się stało dopiero po 6540 dniach pobytu w zakładzie karnym Tomasza Komendy - słyszymy.

Czytaj również:

Ta sprawa rzuca głęboki cień na wymiar sprawiedliwości

Czy sprawa Tomasza Komendy jest największą skazą na polskim wymiarze sprawiedliwości ostatnich lat?

- Na pewno ta sprawa kładzie się głębokim cieniem na wymiarze sprawiedliwości. Dzisiaj będzie bardzo ciężko odzyskać zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Tych sygnałów było bardzo dużo, że coś dzieje się nie tak i że powinniśmy postawić sobie jeszcze raz pytanie o samo funkcjonowanie prawa i jak powinien być zorganizowany system egzekucji prawa - komentuje dr Kazimierz Szałata z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

***

Tytuł audycji: Gdzie jest Pan Cogito

Prowadziła: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Goście: dr Marcin Romanowski (wiceminister sprawiedliwości), Krzysztof Kwiatkowski (b. minister sprawiedliwości), dr Kazimierza Szałata (UKSW)

Data emisji: 13.02.2021 

Godzina emisji: 15.08

DS

Czytaj także

Umierający Polak w brytyjskim szpitalu. "Konflikt cywilizacji życia i śmierci"

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2021 13:31
W ostatnich dniach bardzo głośno jest o sprawie Polaka, mieszkającego w Wielkiej Brytanii, który miał zawał, podczas którego doszło również do zatrzymania pracy serca przez blisko 45 minut. Brytyjscy lekarze orzekli, że pacjent nie rokuje i chcą go pozbawić życia, mimo ze wykazuje one pewne cechy świadomości. - Filozofia, że ludzkie życie podlega ochronie prawnej tylko na pewnych etapach, jest zagrożeniem dla myślenia o godności każdego człowieka - mówi ks. prof. Piotr Mazurkiewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Manipulacje i kłamstwa. Jak o historii mówią nasi sąsiedzi?

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2021 15:05
W opowieściach o naszej wspólnej przeszłości często - niestety - pojawiają się manipulacje i jawne kłamstwa. Jest to szczególnie bolesne, gdy nieprawdziwe informacje szerzą ci, którzy Polaków mordowali w sposób zorganizowany. Jak z tym walczyć? Jak opowiedzieć światu prawdę o tym, co działo się w naszej części Europy?
rozwiń zwiń