Odrodzenie terroryzmu. Co dalej z Afganistanem?

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2021 12:50
Afganistan to miejsce, w którym od zawsze ścierają się sprzeczne interesy. Rywalizują plemiona zamieszkujące ten region, rywalizują też wielkie mocarstwa, kuszone ziemią, bogactwami naturalnymi i dostępem do wschodnich rynków zbytu. Czy wydarzenia w Afganistanie mogą po raz kolejny doprowadzić do kryzysu migracyjnego?
Amerykańscy żołnierze pomagają w ewakuacji z Kabulu
Amerykańscy żołnierze pomagają w ewakuacji z Kabulu Foto: US MARINES / Reuters / Forum

Czytaj też:
shutterstock emmanuel macron free 1200.jpg
Francja i Wielka Brytania zaproponują utworzenie strefy bezpieczeństwa w Kabulu. Jest deklaracja Macrona

W Afganistanie wrze od kilku dziesięcioleci. W bliskim sąsiedztwie żyją plemiona o sprzecznych interesach, to budzi liczne napięcia skutkujące nierzadko brutalizacją życia i rozlewem niewinnej krwi. - To kraj o bardzo ciekawym położeniu geopolitycznym, jednocześnie jest tyglem kulturowym. Mieszkające tam plemiona w dodatku niekiedy są manipulowane przez siły zewnętrzne - mówi Jakub Gajda, afganolog z Uniwersytetu Łódzkiego.


Posłuchaj
25:40 PR1_AAC 2021_08_28-15-09-02.mp3 Czy Afganistan znów stanie się siedliskiem islamskiego terroryzmu? ("Gdzie jest Pan Cogito"/Jedynka)

 

Cmentarzysko imperiów

Zainteresowanie obcych mocarstw Afganistanem wynika ze specyficznego położenia tego państwa. Wbrew staraniom nie da się go przyporządkować do żadnego z azjatyckich regionów. - Jest państwem pomiędzy. Państwem, przez które mogłyby przebiegać drogi tranzytowe między Bliskim a Dalekim Wschodem. Z Bliskiego Wschodu do Chin mogłyby płynąć surowce, a z Chin do Iranu technologie - mówi Jakub Gajda. To oczywiście spędza sen z powiek innych potężnych graczy na arenie międzynarodowej, zaniepokojonych możliwą utratą prymatu. Stąd ciągła eskalacja konfliktu.

A jednak od wielu lat żadne mocarstwo nie jest w stanie poskromić Afganistanu. W popłochu wycofywali się Brytyjczycy i Sowieci, w popłochu wycofują się dziś Amerykanie. - Sami Afgańczycy chwalą się tym, że na ich ziemiach wykoleiły się wielkie imperia. Już w starożytności nie dał rady ich podbić Aleksander Macedoński, ogromne problemy mieli Arabowie, następnie kolejne imperia traciły siły na tych terenach - dodaje gość audycji i stawia tezę, że przegrana Związku Sowieckiego w starciu z Afgańczykami mogła doprowadzić do upadku całego bloku wschodniego. Dziś talibowie wypędzają Amerykanów.

Zobacz też:

Czytaj też:
zolnierze usa 1200.jpg
"Ostatnie ataki wymuszają współpracę między USA a talibami". Kugiel o sytuacji w Afganistanie

Dialog czy ostracyzm?

Władzę w Afganistanie sukcesywnie przejmowali talibowie, a swoistym zwieńczeniem był ich wjazd do stolicy kraju - Kabulu. Sytuacja wciąż jednak jest bardzo dynamiczna, a do Europy i świata płyną często sprzeczne komunikaty na temat rozkładu sił tam na miejscu. - Przez ostatnie wieki nigdy nie było tak, żeby rząd w Kabulu kontrolował całość terytorium. Nawet w latach 90., gdy talibowie mieli pełną kontrolę nad krajem, to jedna osoba w danym regionie pełniła funkcję przedstawiciela i kontrolowała konkretny odcinek - tłumaczy Marcin Przydacz, wiceminister spraw zagranicznych. Polityk przyznaje, że gdyby talibowie wrócili do metod rządzenia z przeszłości, kontakty dyplomatyczne byłyby trudne. Jednocześnie zauważa, że sytuacja nie musi być aż tak dramatyczna.

- Część analityków wskazuje, że talibowie jednak pewnych rzeczy nauczyli się w ostatnich latach. Zresztą widzimy, że istotnie nieco inaczej prowadzą oni swoją politykę, chcą pokazać się jako partner, z którym minimalna przynajmniej dyplomacja jest możliwa - uważa gość audycji. Przykładem może być samo wycofywanie się wojsk amerykańskich. Decyzja w tej sprawie zapadła po rokowaniach amerykańsko-talibańskich przeprowadzonych w Katarze. - Talibowie bywali w Moskwie, bywali w Pekinie, starają się prowadzić jakąś aktywną politykę zagraniczną. Dla nas ewentualne przyszłe decyzje dotyczące wzajemnych kontaktów będą oparte na koordynacji stanowiska wewnątrz UE i NATO, a także na ocenie poszanowania praw człowieka przez talibów - dodaje Marcin Przydacz.

***

Tytuł audycji: Gdzie jest Pan Cogito

Prowadzi: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Goście: Marcin Przydacz (wiceminister spraw zagranicznych), Jakub Gajda (afganolog, Uniwersytet Łódzki)

Data emisji: 29.08.2021 r.

Godzina emisji: 15.10


Czytaj także

Jak będzie wyglądała władza talibów w Afganistanie? Legieć: wszystko zależy od tego, jak radykalne będzie prawo szariatu

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2021 18:00
– Samo wprowadzenie prawa szariatu nie wypchnie kobiet zupełnie na margines życia społecznego i politycznego kraju. Wszystko zależy od interpretacji tegoż prawa i od tego, czy talibowie zdecydują się je wdrożyć w najbardziej radykalnej, ostrej wersji – powiedział Arkadiusz Legieć (analityk ds. Kaukazu i Azji Centralnej, ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych) w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspert o sytuacji w Afganistanie: tzw. Państwo Islamskie podejrzewa talibów o współpracę z USA

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2021 18:42
- W tej chwili takim miejscem staje się Kabul. Państwo Islamskie wykorzystało tę sytuację, aby pokazać talibom, że nie jest tak iż oni będą sami w Afganistanie - powiedział w Polskim Radiu 24 Jan Wójcik z portalu euroislam.
rozwiń zwiń