Wybory w czerwcu 1989 roku. Historyk: komuniści byli zaskoczeni ich wynikiem

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2020 20:53
4 czerwca minie 31. rocznica częściowo wolnych wyborów do parlamentu, jeszcze PRL. Ówczesne komunistyczne władze zagwarantowały sobie stabilną większość 65 proc. więc wydawało się, że będą mogli spokojnie rządzić dalej. Ale przegrali wszystkie miejsca, do których mogła startować solidarnościowa opozycja.
Audio
Plakaty wyborcze z 1989 roku
Plakaty wyborcze z 1989 rokuFoto: IPN

Dr Michał Przeperski z IPN uważa, że władze były tym wynikiem całkowicie zaskoczone. - Gdyby przewidywali tak złe dla nich wyniki, to by się nie zgodzili na takie brzmienie traktatu okrągłostołowego - mówi historyk. Jego zdaniem, władze nie rozpoznały, że od 1986-87 roku nastroje społeczne pogarszały się. Polacy byli zmęczeni komunistyczną władzą i permanentnym kryzysem ekonomicznym. Zwraca uwagę, że rządowa machina propagandowa nie spełniła swojej roli, bo - jak to ujął - była bardziej zardzewiała, niż się komunistycznym politykom wydawała.

Wskazuje też, że na początku 1989 roku Solidarności udało się zmobilizować w małych i średnich miastach wielu wolontariuszy, w dużej mierze młodych ludzi, którzy wchodzili w dorosłość w latach 80. A poza tym komuniści, przygotowując traktat okrągłostołowy, dopuścili się masy niedoróbek. Należała do nich tzw. lista krajowa, na której umieszczono nazwiska 35 prominentnych działaczy PZPR. - I 4 czerwca ta lista w całości przepadła - przypomina dr Przeperski. A ordynacja wyborcza nie przewidywała takiej możliwości i trzeba było ją na szybko zmieniać.

Zdaniem historyka te wybory, w ocenie zarówno władz, jak i Solidarności, nie miały być przełomem. Ale w sierpniu 1989 roku Tadeusz Mazowiecki został premierem. - To było ukoronowanie faktycznego, dużego poparcia społecznego, jakie opozycja miała, i dopiero wtedy otworzyła się droga do wolności, którą mamy dzisiaj - ocenia.

Posłuchaj całej audycji, w której również:

Książka "Prymas Stefan Wyszyński. Biografia" autorstwa Rafała Łatki, Beaty Mackiewicz i ks. Dominika Zamiatały. "Niekoronowanemu Królowi Polski" - napisano na szarfie wieńca pogrzebowego kardynała Stefana Wyszyńskiego. W ten sposób naród docenił życie i dzieło Prymasa Tysiąclecia, jednego z najwybitniejszych Polaków w XX w. Popularnonaukowe opracowanie ukazuje spektrum aktywności religijnej i społecznej oraz nauczania pasterskiego Prymasa Tysiąclecia. Autorzy dotarli do wielu nieznanych do tej pory materiałów archiwalnych, zweryfikowali dotychczasowe ustalenia i zaproponowali nowe ujęcie biografii tej kluczowej dla dziejów Polski postaci. Publikację wzbogacają fotografie z życia i działalności kardynała Wyszyńskiego, pochodzące ze zbiorów Instytutu Prymasowskiego. Rozmowa z dr. Rafałem Łatką.

- 72. rocznica śmierci Rotmistrza Witolda Pileckiego, który dobrowolnie dał się zamknąć w obozie Auschwitz i uciekł z niego z raportem o tym, co tam się działo. Zamordowanego przez komunistów. Rozmowa z Pawłem Sztamą.

- W cyklu "Było, będzie" - wybrane wydarzenia organizowane przez IPN  (m.in. początek rekrutacji do "XIV Polonijnych spotkań z historią najnowszą" online - 13-17 lipca 2020; #pytaniazhistorii - cykl krótkich audycji historycznych poświęconych historii Polski i Polaków w XX wieku; konkurs plastyczny "Polscy lotnicy w Bitwie o Anglię"; upamiętnienie gen. Bolesława Jerzego Roi oraz ciekawe artykuły w Portalu Przystanekhistoria.pl.



Ekspert z Biura badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej dr Michał Przeperski, dr Rafał Łatka, Paweł Sztama

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

4 czerwca 1989 r. Wielkie zwycięstwo Solidarności

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2016 07:55
27 lat temu, 4 czerwca 1989 r., odbyły się wybory do Sejmu i Senatu, które zakończyły się wielkim zwycięstwem Solidarności. Ich konsekwencją był upadek komunizmu i przemiany polityczne nie tylko w Polsce, ale również w całej Europie Środkowo-Wschodniej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Mietkowski: czerwcowe wybory wywróciły moje życie

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2019 12:00
- Stan wojenny zastał mnie w Paryżu, pracowałem dla Radia Wolna Europa i dla władz PRL-u byłem zdrajcą. Byłem przekonany, że do Polski już nigdy nie wrócę i wybory 1989 roku wywróciły wszystko w moim życiu. Głosowałem w polskiej ambasadzie, do której dotąd nie miałem wstępu. To było święto wolności – mówił w Dwójce dziennikarz, działacz opozycji demokratycznej.
rozwiń zwiń