Szef MEiN: znajomość najnowszej historii jest warunkiem rozumienia rzeczywistości

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021 15:10
- Wszyscy, którzy mają dzieci w wieku około 20 lat czy licealnym, wiedzą, że z nauczaniem historii XX i XXI wieku jest wielki problem w Polsce i to nie od teraz, ale od początku lat 90. – mówił w Programie 1 Polskiego Radia minister edukacji i nauki prof. Przemysław Czarnek, uzasadniając plany wprowadzenia przedmiotu "Historia i teraźniejszość".
Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek
Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek Foto: Twitter/MEiN

szkoła klasa dzieci nauczyciel free shutterstock 1200.jpg
"Historia i teraźniejszość". Szef MEiN: nowy przedmiot nie wydłuży czasu przebywania uczniów w szkołach

Szef MEiN był pytany na antenie radiowej Jedynki o prace nad przedmiotem "Historia i teraźniejszość", który od nowego roku szkolnego ma być wprowadzony w szkołach ponadpodstawowych. 

- Wszyscy, którzy mają dzieci w wieku lat dwudziestu paru, dwudziestu czy licealnym wiedzą, że z nauczaniem historii drugiej połowy XX i początku XXI wieku jest wielki problem w Polsce, i to nie od teraz – ocenił minister.

Zdaniem szefa MEiN problem ten nawarstwił się i spotęgował, kiedy wprowadzono gimnazja.

- Przez wiele lat, wiele roczników dzieci i młodzieży uczyło się historii mniej więcej do drugiej wojny światowej, a jeśli była druga wojna to także nie do samego końca. Jeśli ktokolwiek uczył się historii drugiej połowy XX wieku, przejścia Polski przez komunizm, dojścia do niepodległości, to byli ewentualnie tylko ci, którzy zdawali maturę z historii, ale też w bardzo ograniczonym zakresie – powiedział Czarnek.

Posłuchaj
36:04 _PR1_AAC 2021_10_31-15-10-04 (1).mp3 Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek o nowym przedmiocie "Historia i teraźniejszość" i planach dotyczących systemu edukacji (Jedynka/W otwarte karty)

Czytaj także:

Trzeba znać genezę rzeczywistości

- Wszyscy mamy świadomość tego, że żeby rozumieć rzeczywistość, to trzeba wiedzieć, skąd się ona wzięła. (…) Jeśli wiele roczników dzisiejszej młodzieży nie ma pojęcia o tym, co się działo pod koniec drugiej wojny światowej, w drugiej połowie dwudziestego wieku, i w Polsce, i w Europie, i na świecie, to skąd może rozumieć rzeczywistość, która ją otacza. To problem, który jest od wielu, wielu lat – dodał.

Minister wyjaśniał, że "Historia i Teraźniejszość" to przedmiot, który będzie uczył o historii drugiej połowy XX wieku i początku XXI w., "w rozłączeniu na historię powszechną i Polski, by procesy, które zachodziły w Polsce, były pokazywane w kontekście historycznym europejskim i światowym, bo wszystko w historii miało swoje oddziaływanie".

- Chcemy uczyć tego młodzież od pierwszej klasy szkoły ponadpodstawowej, przez pierwszą i być może także drugą klasę - podał minister.

- Chcemy dotrzeć do wszystkich z informacjami, prawdą, na temat tego, co działo się od drugiej wojny światowej do początku XXI wieku, bo znajomość najnowszej historii jest warunkiem rozumienia rzeczywistości - podkreślił.

Minister poinformował, że nie wiadomo jeszcze, jaki będzie ostateczny program tego przedmiotu. - Opozycja krzyczy o indoktrynacji, nie wiedząc jeszcze, co tam będzie. Ja też nie wiem, co tam będzie. Zwracam się więc do opozycji: proszę nie mierzyć innych swoją miarą. My będziemy przekazywać prawdę - stwierdził Czarnek.

Zaakcentował, że nad programem pracuje zespół ekspertów, w składzie którego są historycy, m.in. prof. Grzegorz Kucharczyk, prof. Mieczysław Ryba i dr Robert Derewenda, a także członkowie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, nauczyciele - "ludzie, którzy są znawcami historii XX w., mają wiedzę i doświadczenie w nauczaniu". - Ja się do tego nie wtrącam – zapewnił.

Zmiany dla nauczycieli

W rozmowie więcej na ten temat, a także o reformie systemu oświaty. Szef resortu edukacji mówił m.in. o planowanych zmianach w systemie wynagrodzeń nauczycieli. Minister Przemysław Czarnek podkreślał, że reforma ma na celu przede wszystkim odbiurokratyzowanie pracy pedagogów.

Według szacunków resortu po zmianach wynagrodzenia nauczycieli wzrosną o około 36 procent. Jednocześnie ministerstwo chce zwiększyć pensum o 4 godziny. Zmiany mają zacząć obowiązywać od nowego roku szkolnego

Zachęcamy do wysłuchania rozmowy.

***

Tytuł audycji: W otwarte karty 

Prowadziła: Małgorzata Raczyńska - Weinsberg

Gość: minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek

Data emisji: 31.10.2021 

Godzina emisji: 15.10

***

Jedynka/PAP/IAR/in./

Czytaj także

Zdecydowana większość szkół pracuje stacjonarnie. Znamy nowe dane MEiN

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2021 19:15
- 99,1 proc. przedszkoli i placówek wychowania przedszkolnego, 94,7 proc. szkół podstawowych i 95,5 proc. ponadpodstawowych pracowało w poniedziałek w trybie stacjonarnym - poinformowało Ministerstwo Edukacji i Nauki, powołując się na dane od kuratorów oświaty.
rozwiń zwiń