Jak obniżyć raty spłacanych kredytów walutowych?

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2013 17:00
Walut na spłatę rat kredytowych wcale nie trzeba kupować w banku, w którym mamy kredyt, ale w kantorze albo w innym banku, w którym kurs sprzedaży będzie najniższy.
Audio
  • Jak obniżyć raty spłacanych kredytów walutowych
Jak obniżyć raty spłacanych kredytów walutowych?
Foto: Glow Images/East News

Mimo, że ustawa anty-spreadowa obowiązuje już 2 lata, nadal 2/3 Polaków, posiadających kredyty walutowe, zamiast spłacać raty bezpośrednio w dewizach woli, aby to bank je kupował i doliczał do tego swoją prowizję.
Kilka lat temu, w sprzyjających okolicznościach rynkowych, Polacy zaciągnęli prawie 750 tysięcy kredytów walutowych. Teraz z niepokojem obserwują kursy walut i rosnące raty, ale już od 2 lat mają taką możliwość, aby tę ratę zmniejszyć. Daje ją wprowadzona w sierpniu 2011 roku ustawa anty-spreadowa, która przewiduje, że walut na spłatę rat kredytowych wcale nie trzeba kupować w banku.

Michał Krajkowski z Domu Kredytowego NOTUS
dodaje, że wcześniej byliśmy zmuszani do kupowania walut w tym banku, w którym mieliśmy kredyt. Dzisiaj możemy walutę nabyć w kantorze albo w innym banku, w którym kurs sprzedaży będzie najniższy. Te różnice kursu sprzedaży walut są bardzo duże.

- Chodzi tu o tzw. spread, czyli różnicę między kursem, po jakim musimy kupić walutę, żeby spłacić kredyt i po jakim spłacamy. Ile możemy na takiej operacji średnio miesięcznie zaoszczędzić?

To zależy od wysokości rat i od banku, w którym mamy kredyt. Dla kredytu w wysokości około 400 tys. zł, zaciągniętego na 30 lat, to będzie oszczędność w granicach 40-50 zł miesięcznie. W porównaniu z ratą, jaką miesięcznie płacimy, w granicach 2 tys. zł, to nie jest może dużo, ale i to się liczy. Warto więc zmienić sposób spłaty kredytu i samodzielnie kupować walutę.

Jak mówi Jarosław Sadowski z Expandera, w skali roku te oszczędności to jest już dużo poważniejsza suma. Wielu Polaków jednak nie korzysta z tej możliwości, bo myślą w kategorii jednego miesiąca. To są zyski, które narastają przez lata, bo kredyt hipoteczny zaciągamy zwykle na 20-30 lat, więc 50 zł miesięcznie przeliczone przez 12 miesięcy i potem jeszcze przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat daje poważne kwoty.

- Warto tych oszczędności szukać, kupując walutę np. w kantorach tradycyjnych czy internetowych. Można też kupować od innych osób, które np. pracują za granicą.

Michał Krajkowski przyznaje, że tych instrumentów pozwalających na nabycie waluty jest wiele. Dla banków, w których spłacamy kredyty, nie ma znaczenia gdzie tę walutę kupimy.

- Podobno zaczynają się w Polsce pojawiać bankomaty, z których można wypłacać walutę. Na razie jest to euro, ale może w przyszłości będą inne.


To jest bardziej dla osób, które nie spłacają kredyt, ale np. wyjeżdżają na wakacje i potrzebują waluty. Te kursy przeliczeniowe w bankomatach są bardzo wysokie.

Aby spłacać raty samemu w walutach obcych, trzeba założyć konto walutowe w banku, a także – jak informuje Paweł Kyć z serwisu walutomat.pl – zadeklarować w swoim banku, że chcemy spłacać kredyt samodzielnie. Bank ma obowiązek przygotować aneks, a cała ta operacja jest bezpłatna.

- To ważne, że jest to za darmo, bo kiedyś banki pobierały opłatę za podpisanie takiego aneksu.

Michał Krajkowski twierdzi, że opłaty za aneks są pobierane w dalszym ciągu, ale nie w tej sytuacji, gdy zmieniamy sposób spłaty waluty, jest to zgodne z ustawą anty-spreadową i odpowiednimi przepisami.

- Dlaczego nadal około pół miliona kredytobiorców nie korzysta z tej możliwości?

Część osób z niewiedzy, część z lenistwa, a część uważa, że  20, czy 40 zł różnicy miesięcznie to są zbyt małe oszczędności.

- A jak można jeszcze obniżyć ratę kredytu walutowego?

Możemy wydłużyć okres kredytowania, ewentualnie zmienić sposób spłaty kredytu. Jeśli wybraliśmy kredyt w ratach malejących, to jeśli przejdziemy na raty równe, to raty kredytu ulegną obniżeniu. Może to powodować jednak, że w skali całego okresu kredytowania, znacząco wzrasta ilość zapłaconych odsetek.

- Przez wiele lat kredyt walutowy, szczególnie we frankach szwajcarskich, był utożsamiany z niską ratą, ale obecnie potaniały kredyty w złotówkach. Czy te kredyty walutowe, zaciągnięte kilka lat temu, są jeszcze opłacalne?

To zależy od okresu zaciągnięcia, jaki kredyt itd. Dla kredytu zaciągniętego w styczniu 2008 roku, przez 5 lat rata była znacząco niższa od kredytu złotowego, ale od pół roku rata kredytu złotowego uległa obniżeniu. Osoby, które zaciągnęły kredyt we frankach szwajcarskich, mają saldo zadłużenia o kilkanaście albo o kilkadziesiąt procent wyższe niż saldo początkowe. Osoby, które wzięły kredyt w złotych, mają saldo niższe niż kwota, którą pożyczyły.

- Powraca więc pytanie, czy przewalutowywać kredyt.

Jeśli mamy kredyt w walucie obcej, to przewalutowanie na złotowy się dzisiaj nie opłaca, ponieważ saldo zadłużenia i euro i franka szwajcarskiego jest wyższe i trzeba poczekać na lepszy kurs.

Rozmawiała Sylwia Zadrożna

Projekt powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej:

''