Na dawnej wsi o zimie myślano znacznie wcześniej niż obecnie – już pod koniec lata i z początkiem jesieni, kiedy kończono najważniejsze prace polowe. Trzeba było przygotować zapasy, zabezpieczyć dom i gospodarstwo, zgromadzić opał. W tym przygotowywaniu się na nadejście zimy swoje miejsce miały również pewne rośliny, które nawet po nadejściu chłodów zachowywały zieleń. Ich obecność miała szczególne znaczenie. Kiedy drzewa traciły liście, a przyroda powoli zasypiała, zielone gałązki przypominały, że życie nadal trwa. Opowiadają Elżbieta Skrzymowska i Małgorzata Sąsiadek-Szczyrbowska.
Wszystkie odcinki