Kiedy zimą większość roślin traci liście, one wciąż pozostają zielone. Nic więc dziwnego, że w dawnej kulturze ludowej przypisywano im szczególne znaczenie. Jak wspominaliśmy, jemioła, jałowiec czy bluszcz pojawiały się w wielu zwyczajach i obrzędach. Ich zieleń kojarzyła się z życiem, które nie ustaje nawet w czasie zimy, a więc także z siłą, trwałością i odrodzeniem. Jemiołę wieszano w domach, wierząc, że przyniesie szczęście i ochroni mieszkańców. Jałowiec miał oczyszczać i chronić – jego dymem okadzano domy i obejścia. Obecność roślin wiecznie zielonych przypominała, że życie nie znika całkowicie – nawet wtedy, gdy na zewnątrz wszystko wygląda na uśpione. Dlatego zielone zimą rośliny zaczęto kojarzyć z siłą, trwałością i nadzieją na nadejście wiosny. Opowiadają Elżbieta Skrzymowska i Małgorzata Sąsiadek-Szczyrbowska.
Wszystkie odcinki