Zjawisko to nazywane jest w językoznawstwie supletywizmem. Formy supletywne to takie, które są do siebie niepodobne pod względem gramatycznym, nie mają wspólnego pochodzenia, ale należą do tego samego wzorca odmiany. Ale jak to się stało w przypadku słów "człowiek" i "ludzie"? Dawniej wyraz "człowiek" miał liczbę mnogą. W słownikach zbierających staropolszczyznę znajdziemy formy i liczby podwójnej, np. "dwa człowieki". Jednocześnie mieliśmy w języku słowo "ludzie", które powstało od wyrazu "lud" i które od początku oznaczało zbiorowość, choć prawdopodobnie pierwotnie występowało w liczbie pojedynczej jako "to ludzie" - tak jak "to pierze". Bardzo szybko jednak zachowało się wyłącznie jako forma liczby mnogiej, czyli "ci ludzie". Zwykle nie ma w języku potrzeby zachowywania dwóch wyrazów nazywających to samo, dlatego słowo "ludzie" wyparło i zastąpiło liczbę mnogą słowa "człowiek". Już w XVII wieku formy "człowieki" czy "człowiekowie" były bardzo rzadkie...
Wszystkie odcinki