X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Czwórka

Rozwiązujemy zagadki językowe

26.11.2012
0 0 0
Językoznawca Agata Hącia kolejny raz odpowiada na pytania słuchaczy.
Posłuchaj
04'44 Agata Hącia odpowiada na pytania Słuchaczy

Mnożą się pytania o język polski zadawane przez Słuchaczy Czwórki. Na szczęście na pokładzie mamy ekspertkę - Agatę Hącię, która wraz z prowadzącym audycję "W cztery oczy" - Patrykiem Kuniszewiczem, pomaga rozwiać Wasze watpliwości związane z poprawnością językową.

Dlaczego czasami się mówi o kimś że ma królewską krew i co to określenie oznacza?

- W zasadzie mówi się nie o królewskiej, ale o błękitnej krwi - na oznaczenie artystokratycznego albo szlacheckiego pochodzenia: On ma błękitną krew znaczy jest wysoko, szlachetnie urodzony, ma pochodzenie artystokraktyczne - zaczyna tłumaczyć Agata Hącia.

Śmiali się czy śmieli się oraz kaszlali czy kaszleli?

- W polszczyźnie ogólnej: śmiali się, ale regionalnie dopuszczalne jest: śmieli się - mówi językoznawczyni.

Dlaczego mówi się: schrzanić coś lub spieprzyć, ale nigdy zsolić albo zmajeranić?

- Zapewne dlatego, że pieprz i chrzan mają wyrazisty, ostry smak i zapach (pieprzy szczypie w oczy, w nos, w język, chrzan podobnie) - i ta właśnie ostrość dobrze się nadaje do tego, żeby określić inne ostre i nieprzyjemne doznania albo działania. Z solą ani majerankiem nie kojarzymy tego typu odczuć - wyjaśnia Agata Hącia.

A jeśli chcesz poznać pełniejsze odpowiedzi na powyższe pytania, posłuchaj załączonego fragmentu audycji "W cztery oczy".

Zobacz więcej na temat: Agata Hącia chrzan Czwórka
0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Co "pożyczamy" od innych krajów?

Tym razem w "Savoir vivre językowym" rozmawialiśmy o wpływie języków na siebie nawzajem i tym, co z tego wynika.
Posłuchaj
05'14 Zapożyczenia w języku polskim

Jakie mamy zapożyczenia? Czy wszystkie z nich są niezbędne? Na te pytania starał się odpowiedzieć Patryk Kuniszewicz i Agata Hącia, językoznawca.

Zapożyczenia możemy podzielić na kilka kategorii. Znajdą się wśród nich takie, które sklasyfikujemy zgodnie z kryterium pochodzenia, np.:

anglicyzmy
białorutenizmy: czerep, morda, najmita, posag
bohemizmy: czyhać, hańba, memoriał, pawlacz, robot
galicyzmy (zap. francuskie) bagietka, butik, bukinista, gofr, paragon, żakard
germanizmy: rynek, ratusz, dederon
hungaryzmy, np. baca, dobosz, gazda, hejnał, juhas, kontusz, orszak, szałas, szyszak
italianizmy, np. biennale, fontanna, fraszka, impresario, karczoch, loggia, pizza, szparagi
latynizmy (łac.), np. atrament, historia, immunitet, insurekcja, konstytucja, rebelia,, seminarium, sesja, termin
rusycyzmy, np. czajnik, gułag, łagiernik, turma, samowar
turcyzmy, np. atłas, chałwa, dywan, haracz, kawa, kobierzec, torba, wezyr
ukrainizmy, np. dereń, hultaj, jarmułka (= mycka), kniaź, portki, wiedźma
internacjonalizmy (nieznaczne różnice formalne, ta sama treść; nie tylko w terminologii naukowej, choć tu przede wszystkim) telewizja, totalitaryzm, analiza, metr

egzotyzmy (ksenizmy, od kseno-) nazywaja obce realia, np. sari, sake, ajatollah, kibuc, talibowie

Znane nam są również zapożyczenia, które po prostu przyswoiliśmy, jak np.:

cytaty (oryginalna, obca postać, łącznie z akcentem), np. esprit d’escalier, passe-partout, con amore, expressis verbis

zapożyczenia częściowo przyswojone, bo np. nieodmienne mimo spolszczonej pisowni i wymowy, np. bantu, bikini, guru, kakao, konfetti, martini, sake

zapożyczenia całkowite (przystosowane do języka polskiego pod względem pisowni, wymowy, odmiany): dżem, skecz, bukinista, paragon, bursztyn, landszaft

Zapożyczeniami są również kalki i tak zwane internacjonalizmy. Co do nich zaliczamy? Sprawdź sam! Posłuchaj fragmentu audycji "W cztery oczy".

0 0 0

Czytaj także

Zapach w liczbie mnogiej

Tym razem "Savoir Vivre Językowy" poświęcony tematowi perfum. Odpowiadamy na pytanie naszej słuchaczki: dlaczego słowo "perfumy" jest używane w języku polskim tylko w liczbie mnogiej.
Posłuchaj
05'18 Agata Hącia o "perfumach"
03'30 Czy istnieją perfumy dla mężczyzn?

Słowo "Perfumy" widnieje w Słowniku Języka Polskiego Bogumiła Lindego, z  początku XIX w. Znajdujemy tam zapis: tylko: perfumy.

Następnie, zajrzeliśmy do "Słownika Wileńskiego" z lat 60. XIX w., w którym znaleźliśmy: perfuma, -y; lm. y.

Kolejny tom, który trafił w nasze ręce to "Słownik Języka Polskiego pod redakcją Witolda Doroszewski z połowy XX w., w którym znajdziemy: perfumy w lm., rzadko w lp.

Dziś w języku polskim poprawna forma, to: perfumy (te perfumy, nie: ta perfuma, nie: ten perfum).

Dlaczego? Otóż dlatego, że liczbę mnogą słowa perfumy niejako przejęliśmy z języka francuskiego. Tam słowo perfum ma co najmniej 3 znaczenia:

1. przyjemny zapach (i tu jest lp. oraz lm.)
2. smak (jw.)
3. perfumy - i tu tylko lm.!!!

A zatem najbliżsi oryginału jesteśmy mówiąc właśnie tak, jak podają słowniki - perfumy tylko w lm.

Pojawiająca się od czasu do czasu postać [ta] perfuma (lp.) ma charakter przestarzały, a pojawiła się jako wykolejenie, co zresztą świadczy o mocnej adaptacji tego wyrazu, skoro zaczął on w polszczyźnie żyć własnym życiem.

A jeśli chcecie się dowiedzieć, jak właściwie mówić o większej ilości perfum, posłuchajcie fragmentu audycji "W cztery oczy"!

Zobacz więcej na temat: Czwórka lata 60 Polska
0 0 0

Czytaj także

Patryk, czy Patryku?

Kolejna odsłona cyklu o poprawnej polszczyźnie za nami. Tym razem Agata Hącia wyjaśnia, jak poprawnie odmieniać imiona...
Posłuchaj
03'53 Savoir Vivre Językowy

Czasem bez zastanowienia odmieniamy imiona, ale niestety... często również mamy poważne wątpliwości.
Obserwujemy to głównie w języku mówionym, prywatnym, chociaż i w kontaktach prywatnych spotyka się tradycyjne końcówki (np. Jasiu, Janku, Aniu, Andrzejku, Marysiu itp.).

- Są to zupełnie naturalne formy - zapewnia językoznawca Agata Hącia.

Jeśli jednak jesteśmy w kontakcie oficjalnym, w sytuacji bardziej oficjalnej niż prywatnej, to wręcz zalecane jest stosowanie końcówek typowych dla wołacza, czyli:

Kasiu
Justyno
Kamilu
Kuniszu
Patryku
etc.

Warto tez zaznaczyć, że formy, w których Wołacz = Mianownikowi, są coraz powszechniejsze, np.

Andrzej, kiedy to zrobisz?
Krzysiek, daj spokój.
Ania, uśmiechnij się.

W tej odsłonie "Savoir Vivre'u językowego" możecie znaleźć również odpowiedź na pytanie: "Mówi się za 7 górami, a jakby gór było 500?". Posłuchajcie fragmentu audycji "W cztery oczy".!

Zobacz więcej na temat: Agata Hącia Czwórka
0 0 0

Czytaj także

Strażnik kontra Strażak

Dlaczego w Straży Miejskiej jest strażnik, a w Straży Pożarnej strażak? Na to pytanie odpowiedziała Agata Hącia, językoznawca.
Posłuchaj
04'33 Strażak kontra Strażnik, czyli Savoir Vivre Jezykowy

Różnica pomiędzy strażnikiem a strażakiem, to skutek pewnych zmian znaczeniowych, bo w istocie wyrazy strażnik, strażak, a także stróż są bardzo blisko spokrewnione (wszystkie pochodzą od słowa straż).

Słowniki notują, że straż to "strzeżenie kogoś lub czegoś przed niebezpieczeństwem, zniszczeniem, kradzieżą, zaginięciem itp.; także: pilnowanie kogoś, żeby nie uciekł; dozór, służba wartownicza"

Dawniej jednak to słowo znaczyło co innego: straż - obowiązek czuwania i ruszania na pomoc.

- A zatem i strażnik, i strażak, i stróż to pierwotnie ten, kto czuwał i w razie konieczności ruszał na pomoc, może tylko w nieco odmiennych okolicznościach - wyjaśnia Agata Hącia, językoznawca.

Widzimy, że dziś znaczenia tych wyrazów są zgoła inne:
strażnik to ten, kto czegoś pilnuje; wartownik (np. strażnik graniczny);
strażak to ten, kto gasi pożar, członek straży pożarnej;
stróż to ten, kto strzeże, pilnuje czegoś (por. nocny stróż, stróż w fabryce).

Ciekawy jest proces zmian znaczenia tych wyrazów. Dawniejsze i współczesne znaczenie strażnika i stróża jest jakoś wyczuwalne. Największe zmiany zaszły w znaczeniu słowa strażak. Łatwo je jednak objaśnić.

- Otóż członek straży ogniowej to był człowiek, który stał w strażnicy i obserwował okolicę. Jeśli zauważył pożar, to wtedy zwoływał inne osoby i ruszano na ratunek. A zatem dawniej strażaka kojarzono przede wszystkim z pełnieniem straży, staniem na straży i obserwacją niż z samą akcją ratunkową, jak to się dzieje obecnie - tłumaczy Agata Hącia.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, a także poznać różnice pomiędzy słowami dziecinny i dziecięcy, posłuchaj fragmentu audycji "W cztery oczy".

0 0 0