Najciekawsze w IAR

Radom: pierwszy w historii Dzień Otwarty w Fabryce Broni

Radom: pierwszy w historii "Dzień Otwarty" w Fabryce Broni

Po raz pierwszy w przeszło 90-letniej historii radomska Fabryka Broni otworzyła dla zwiedzających swoje podwoje. Z zaproszenia skorzystało prawie 2,5 tysiąca osób z całej Polski. Zainteresowanie zwiedzaniem wytwórni przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów.

Dieta wpływa na atrakcyjność

Dieta "wpływa na atrakcyjność”

To, czy jesteśmy atrakcyjni dla innych wynika częściowo z naszej diety. Tak twierdzi znany brytyjski psycholog, profesor David Perrett, który odwiedził Wrocław z okazji odbywającej się w tym mieście konferencji Polskiego Towarzystwa Nauk o Człowieku i Ewolucji.

6 osób podtruło się tlenkiem węgla w Opolu

6 osób podtruło się tlenkiem węgla w Opolu

Mimo ostrzeżeń nadal nie zdajemy sobie sprawy z niebezpieczeństwa. W Opolu sześć osób podtruło się tlenkiem węgla. Wszystko przez sąsiada, który w swoim mieszkaniu palił w piecu, mimo, że w budynku nie można było tego robić ze względu na remont przewodów kominowych.

Kosmiczny rekord Felixa Baumgartnera pobity

Kosmiczny rekord Felixa Baumgartnera pobity

57-letni Alan Eustace pobił rekord wysokości w skoku ze spadochronem. Wiceszef internetowego giganta Google, skacząc z wypełnionego helem balonu, poprawił osiągnięcie Felixa Baumgartnera z 2012 roku.

Spokojna kampania wyborcza na Ukrainie

Spokojna kampania wyborcza na Ukrainie

O północy na Ukrainie zakończyła się kampania wyborcza. Należała do najspokojniejszych od lat. Władze centralne i lokalne nie mówią już Ukraińcom na kogo głosować, spadła liczba przekupstw i pobić.

Bez komentarza

Logowanie do serwisu

login:
hasło:
 
Zaloguj się

Kup serwis!

Zadzwoń
tel: +48 22 645 33 79
lub napisz:
e-mail: zakup@polskieradio.pl

Oferta handlowa


Nasi korespondenci


Pikardia. Żaglem po plaży

Pikardia. Żaglem po plaży

„Tatusiu uważaaaj !” – krzyk dziecka smagnął mnie jak pejczem. Wyskoczyłem w górę, nie oglądając się za siebie. Moje ciężkie buciory do górskich wędrówek (w takich uwielbiam spacerować po sypkim piasku plaży) z bryzgiem fal wściekłych, że wyrwałem je z ich rytmicznego uderzania o brzeg, że zmąciłem ich, jak pierwszy lepszy intruz, tę od tysiącleci wygrywaną melodię, owinęły się spienionymi jęzorami dookoła moich spodni-bojówek i sycząc wrogo spłynęły w głąb morza. Wiatr porwał głos dziecka. Podrzucił go z chichotem. Jak zabawkę.

Okiem reportera


Polub nas na Facebook'u