Section01 - menu
Section02 - główka
ROCZNICA ŚMIERCI WITKACEGO
Section07
Autoportret Witkacego "Ja bardziej niż wy jeszcze krztuszę się i duszę | ja częściej niż wy jeszcze żyć nie chcę a muszę | ale tknąć się nikomu nie dam i dlatego | gdy trzeba będzie sam odbiorę światu Witkacego".
00:00
05:05
słowa: Jacek Kaczmarski, muzyka i wykonanie: Przemysław Gintrowski
Section14

przeczucie końca

Idzie fala przemian, która zmiecie, zniweluje wszystko, i inni ludzie, tak, inni, jakby z innej planety, wypłyną na wierzch i będą tworzyć nowe życie jakościowo niepodobne do naszego. Witkacy, "Pożegnanie jesieni"
Section09
Doświadczenia rosyjskie W rewolucyjnej Rosji Witkacy zobaczył nie tylko koniec dotychczasowego świata. Zetknął się tu z tym, co napawało go później przerażeniem, zobaczył oblicze nowego wieku. więcej
Doświadczenia rosyjskie
Rozpacz pod maską błazna
Rozpacz pod maską błazna Z jednej strony potwornie serio podchodził do spraw najważniejszych, z drugiej jednak musiał przybrać maskę. W innym przypadku zabiłby się dwadzieścia lat wcześniej albo skończyłby jak Nietzsche. więcej

okoliczności śmierci

Wiemy doskonale, w jakim dniu odszedł z tego świata. Był to z pewnością najtrudniejszy dzień w historii naszej Ojczyzny w wieku XX. Dzień, w którym nie tylko on, ale wielu innych traciło nadzieję – dzień nie tylko klęski, ale także zdrady. usunięty przez cenzurę fragment kazania ks. Tischnera wygłoszonego podczas "powtórnego pogrzebu" Witkacego, Zakopane 1988 r.

świadkowie

pogrzeb

Witkacy został na Wschodzie Historia pogrzebu Stanisława Ignacego Witkiewicza jest tak groteskowa, jakby wymyślił ją sam - wielki nieobecny - główny bohater. więcej
Witkacy został na Wschodzie
Section22

ci, którzy go znali

Jak to – więc to ja jestem i to jest moje jedyne życie? Tak właśnie upływa, a nie inaczej, wśród miliarda możliwości? I nigdy, nigdy już inaczej – o Boże. Witkacy, "Pożegnanie jesieni"
Ci, którzy go znali
Te jego miny - można było się przestraszyć

- Starzyńska, bratanica Stefana. Pani nie ma pojęcia, co Witkacy wyprawiał, jak ją zobaczył

Przyniósł nam ostatni swój autoportret

- Tym razem Witkacy był wyjątkowo poważny. Taki jakiś uroczysty.

Cechy najistotniejsze z ludzi wydobywał

- Był w tych jego portretach przerost oczu. Ale coś w wyrazie, co było charakterystyczne dla danej twarzy - on to wyrażał

Kiedyś skomponował cudownego walczyka

Jego mama, która była dobrą pianistką, dużo go nauczyła. Bardzo pięknie grał, był niebywale muzykalny.

Bałam się iść do Witkacego

Miał opinię trochę babiarza, trochę narkomana, człowieka niesamowitego. Wygląd też miał niesamowity

Ciągle żył w jakimś somnambulizmie życiowym

Miał okresy wielkiej dynamiki życia, ale później był milczący, ponury. Dla wielu nie był zrozumiały

Przyszedł, prosząc, by u nas zamieszkał jego znajomy filozof

- Dyskutowali w języku niemieckim. Filozof-Niemiec przyznał, że nie potrafi nadążyć za tokiem myśli filozoficznych Witkacego

Poznaliśmy się, gdy przyniósł na plecach pana Domanieckiego

- To był zakład, że Domaniecki, bardzo gruby, poprowadzi samochód z Morskiego Oka do Zakopanego, kierując tylko brzuchem...

Przy robieniu portretów nie wolno było podglądać

- Krytyk żadnych przy malowaniu nie uznawał. Rozmowy prowadził szalenie oderwane. I kochał się w parasolach.

KSIĄŻKI WITKACEGO - POSŁUCHAJ

Zamieszczone w serwisie fotografie pochodzą z kolekcji Ewy Franczak i Stefana Okołowicza. Reprodukcje obrazów - ze zbiorów Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Kalendarium powstało na podstawie "Kroniki życia i twórczości S.I. Witkiewicza (lipiec 1918 - wrzesień 1939)", w: Janusz Degler, "Witkacego portret wielokrotny", Warszawa 2014. Fragment mowy pogrzebowej ks. prof. J. Tischenra za: Joanna Siedlecka, "Mahatma Witkac", Warszawa 2005.