Dwójka

Babooshki, Południce i Podlaszanki z pieśniami na wiosnę. Zobacz wideo!

15.04.2013 13:47
W Dwójkowym cyklu "Muzyczna Scena Tradycji" odbył się wyjątkowy koncert "pieśni wiosennego przesilenia". Zapraszamy do obejrzenia!
Babooshki na Muzycznej Scenie Tradycji
Babooshki na Muzycznej Scenie TradycjiFoto: Grzegorz Śledź
Obejrzyj
Pieśni wiosennego przesilenia na "Muzycznej Scenie Tradycji - cz. 1.
Pieśni wiosennego przesilenia na "Muzycznej Scenie Tradycji - cz. 2.
Pieśni wiosennego przesilenia na "Muzycznej Scenie Tradycji - cz. 3.
Babooshki, Południce i Podlaszanki z pieśniami na wiosnę
Babooshki, Południce i Podlaszanki z pieśniami na wiosnę

Pieśni wiosennego przesilenia – rohulki, wesnianki i włodarki – zabrzmiały w wykonaniu zespołu Babooshki , Południc z Białegostoku , które zaśpiewały pieśni prawosławnych mieszkańców Podlasia, oraz śpiewaczek z zespołu Podlaszanki z Gorodziska : Anny Tesluk i Nadziei Osipiuk.

Koncert prowadziła Anna Szewczuk.

Dziękujemy bardzo Dyrektor Narwiańskiego Ośrodka Kultury Pani Agacie Smoktunowicz za pomoc w przygotowaniu koncertu.

Babooshki powracają na wiosnę z nowymi utworami. Płyta "Vesna" została nagrana w marcu  tego roku w Studiu S-4 Polskiego Radia.  Jest to zbiór tak zwanych "vesnianek" - ukraińskich i wschodniopolskich pieśni śpiewanych w czasie kolędowania wiosennego mających na celu pobudzenie witalnych sił natury i symboliczne przywołanie wiosny. Materiał zawiera utwory wiosenne i weselne m.in. z Biłgoraja, Puszczy Kurpiowskiej i lubelskiego. Babooshki zebrały materiał z archiwalnych nagrań Polskiego Radia, serii Muzyka Źródeł i własnych tradycji rodzinnych.
W nagraniu udział wzięli  Karolina Beimcik: śpiew, skrzypce; Dana Vynnytska: śpiew, Michał Tomaszczyk: puzon, Jan Smoczyński: fortepian; Michał Jaros: kontrabas, Dima Gorelik: gitara; Bogusz Wekka: instrumenty perkusyjne. Zrealizowała je Ewa Guziołek-Tubelewicz.
Babooshki to zespół założony w 2009 roku przez wokalistki: Polkę - Karolinę Beimcik i Ukrainkę - Danę Vynnytską. Ich repertuar stanowią jazzowe interpretacje melodii z regionów związanych z pograniczem południowo-wschodnim, które wykonywane są przez wokalistki dwujęzycznie. Babooshki koncentrują się przede wszystkim na wydobywaniu podobieństw pomiędzy polską i ukraińską muzyką ludową. Na XIV Festiwalu Folkowym Polskiego Radia "Nowa Tradycja 2011"  zdobyły II nagrodę za "świetny dobór repertuaru zwracający uwagę na wspólne tradycje muzyczne". W grudniu 2011 r. ukazała się pierwsza płyta zespołu pt. "Kolędy i Szczodriwki" - zbiór 11 unikatowych opracowań tradycyjnych pieśni kolędowych pochodzących z regionu południowo-wschodniej Polski i Ukrainy.

/

Południce to (nieprofesjonalna) żeńska grupa śpiewacza działająca w Białymstoku. Południce wykonują tradycyjne pieśni polskie (przede wszystkim z Podlasia) i ukraińskie, rzadziej również białoruskie.
Skład osobowy grupy jest ruchomy i zróżnicowany - śpiewaczki rekrutują się spośród miejscowych weganek, dyrektorek, etnografek, aktorek, bibliotekarek, szamanek i matek Polek, które przepadają za pogawędkami towarzyskimi oraz zbiorowym śpiewami "z okazji" lub bez okazji.
Grupa spotyka się od 2008 roku, ale formalnie, jako Południce, występuje od trzech lat. Oprócz okazjonalnych koncertów Południcom zdarza się śpiewać na otwarciach wystaw, konferencjach, akcjach performatywnych, ślubach koleżanek czy urodzinach taty kolegi.
Śpiewaczki z Południc są laureatkami konkursu muzyki rekonstruowanej na Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu (I nagroda 2012).
Na "Muzycznej Scenie Tradycji" zespół wystąpił w  składzie: Julita Charytoniuk, Bożena Gawryłkiewicz, Urszula Komsta, Magdalena Wieremiejuk, Maria Żynel. Ich gośćmi były znakomite śpiewaczki  z zespołu Podlaszanki z Gorodziska w gminie Narew: Anną Tesluk, Nadzieją Osipiuk.

Zobacz więcej na temat: muzyka
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Koncert hymnów i pieśni adwentowych

18.12.2013 13:00
Na "Muzycznej Scenie Tradycji" Programu 2 Polskiego Radia wystąpili w ubiegłym roku Ania Broda i Adam Strug. Przypominamy ten niezwykły koncert.
Genowefa i Wincenty, zwany Janem, Nasiadkowie oraz Adam Strug, wieś Mątwica w Łomżyńskiem
Genowefa i Wincenty, zwany Janem, Nasiadkowie oraz Adam Strug, wieś Mątwica w ŁomżyńskiemFoto: Alina Schramm
Posłuchaj
50'10 Koncert Anny Brody na "Muzycznej Scenie Tradycji"
45'25
Obejrzyj
Koncert Anny Brody i Adama Struga na "Muzycznej Scenie Tradycji" - cz.1
Koncerty Anny Brody i Adama Struga na "Muzycznej Scenie Tradycji" - cz.2
Koncert Anny Brody i Adama Struga na "Muzycznej Scenie Tradycji"

2 grudnia 2012 roku, w dniu rozpoczęcia Adwentu – szczególnego czasu oczekiwania na radosne Przyjście – w radiowym Studiu im. Władysława Szpilmana odbył się koncert hymnów i pieśni adwentowych.

To koncert w dwóch odsłonach. W pierwszej wystąpiła: Ania Broda – śpiew, Jacek Mielcarek – klarnet, ta rogato i Mateusz Szemraj – oud. W drugiej: Adam Strug – śpiew i Witek Broda – lira korbowa.

- Te hymny pochodzą z tradycji warmińskiej - zapowiadała swój występ w "Źródłach" Anna Broda . - To repertuar zupełnie nieznany i zapomniany. Jako lokalna patriotka z serca Warmii, Olsztyna cieszę się, że będę mogła pokazać szerszej publiczności to, co najpiękniejsze w tradycji naszego regionu - mówiła artystka.

W drugiej części Adam Strug wykonał pieśni z tradycji ustnej. - W warstwie tekstu zostały one skodyfikowane w Śpiewniku Pelplińskim z roku 1870 - mówił wokalista na antenie Dwójki.

Koncert poprowadziła Anna Szewczuk.

***

Ania Broda - wokalistka, multiinstrumentalistka, autorka tekstów i kompozytorka. Rozpoczęła karierę solową nagrodzonym w tym roku autorskim albumem "A ja nie chcę spać" (www.aniabroda.com). Współtwórczyni Kapeli Brodów (www.kapelabrodow.com), z którą nagrała 5 płyt: "Pieśni i melodie na rozmaite święta" (2001), "Kolędy i inne pieśni" (2002), "Pieśni Maryjne" (2008), "Tańce polskie" (2008) oraz "Pieśni do Świętych Pańskich" (2011).
Od zawsze zajmuje się polską muzyką tradycyjną, która jest źródłem inspiracji także dla jej własnej twórczości. Znakomita interpretatorka ludowych pieśni świeckich i religijnych, które pochodzą zarówno z zapisów archiwalnych, jak i z ustnego przekazu. Wielokrotnie dokonywała nagrań dla Polskiego Radia (ludowy repertuar taneczny, pieśni wielkopostne, pieśni maryjne, kolędy).
Od kilku lat komponuje piosenki, ballady, kołysanki i rozmaite miniatury muzyczne. W muzyce szuka nastrojów, kolorów, rytmów i słów, z których tworzy folkowo-orientalno -jazzowe opowieści.
Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Współpracowała między innymi z Łukaszem L.U.C. Rostkowskim, Patrykiem Tik Tak Matelą i Adamem Strugiem.

Ania
Ania Broda


Adam Strug - śpiewak specjalizujący się w sakralnej i świeckiej muzyce swoich stron rodzinnych (Łomżyńskie, Kurpie Zielone). Pomysłodawca zespołu śpiewaczego Monodia Polska, praktykującego pieśni przekazywane w tradycji ustnej. W ubiegłym roku zespół wydał pierwszą płytę pt. "Requiem Polskie".

Układa też piosenki. W jego twórczości gminna pieśń polska miesza się z tęskną rzewnością greckiego rebetiko i żywiołem międzywojennej piosenki ulicznej. W tym roku ukazała się jego pierwsza autorska płyta. Debiutancki album Adama Struga "Adieu" to eklektyczna mikstura orientu, liryki miłosnej, minimalizmu i piosenki ulicznej właśnie. Producentem płyty oraz kontrabasistą w jednej osobie jest Marcin Pospieszalski. Zespół współtworzą: Frank Parker (perkusja), Szczepan Pospieszalski (trąbka), Janusz Prusinowski (mandolina, skrzypce) i Michał Żak (klarnet, flet drewniany), Wojtek Lubertowicz (bębny orientalne) i Piotr Piszczatowski (baraban).

Adam
Adam Strug

***

"Muzyczna Scena Tradycji" to comiesięczne koncerty z udziałem publiczności, organizowane przez Program Drugi w Studiu im. Władysława Szpilmana w głównej siedzibie Polskiego Radia przy al. Niepodległości 77/85. Dzięki nim radiowa Dwójka pragnie przybliżyć słuchaczom najciekawszych artystów folkowych i ludowych oraz ich mistrzów – wiejskich muzyków i śpiewaków, zarówno polskich, jak i zagranicznych.

Czytaj także

Koncert Tria Joubran - zobacz wideo!

26.02.2013 21:30
Koncert palestyńskich artystów odbył się w cyklu "Muzyczna Scena Tradycji". Zapraszamy do oglądania filmu z występu.
Trio Joubran
Trio JoubranFoto: Grzegorz Śledź/PR
Obejrzyj
Koncert Tria Joubran - cz. 1.
Koncert Tria Joubran - cz. 2.
Koncert Tria Joubran - cz. 3.

Trio Joubran pochodzi z Nazaretu, z rodziny o głębokich muzycznych korzeniach. Ich matka, Ibtisam Hanna Joubran, była słynną śpiewaczką pieśni z gatunku muwachahat, ojciec jest jednym z najbardziej znanych na świecie lutników budujących tradycyjne lutnie oud. Muzykę zespołu cechuje niespotykana precyzja i wirtuozeria. Podczas koncertów artyści swobodnie improwizują, często inspirując się tradycyjnym makamem (maqām – wzorzec melodyczny, a zarazem forma muzyki arabskiej). Grupa ma na swoim koncie pięć albumów: "Tamaas" (2003), "Randana" (2005), "Majâz" (2007), "A l'ombre des mots" (2009) oraz "AsFâr" (2011).

Koncert zespołu na "Muzycznej Scenie Tradycji" porowadził Kuba Borysiak.

"Muzyczna Scena Tradycji", to comiesięczne koncerty z udziałem publiczności, organizowane przez Program 2 w Studiu im. Władysława Szpilmana w głównej siedzibie Polskiego Radia przy al. Niepodległości 77/85. Dzięki nim radiowa Dwójka pragnie przybliżyć słuchaczom najciekawszych artystów folkowych i ludowych oraz ich mistrzów – wiejskich muzyków i śpiewaków – zarówno polskich, jak i zagranicznych.

Czytaj także

Polsko-ukraińskie spotkanie lirników i kobziarzy - zobacz wideo!

13.03.2013 12:15
Na "Muzycznej Scenie Tradycji" zabrzmiały pieśni dziadowskie, psalmy, kanty, dumy, które z towarzyszeniem i liry, i bandury śpiewali Andrij Liaszuk, Jarosław Kryśko, Jacek Hałas i Remigiusz Mazur Hanaj.
Andrij Liaszuk na Muzycznej Scenie Tradycji
Andrij Liaszuk na "Muzycznej Scenie Tradycji" Foto: Grzegorz Śledź/PR2
Obejrzyj
Polsko-ukraińskie spotkanie lirników i kobzarzy - cz. 1.
Polsko-ukraińskie spotkanie lirników i kobzarzy - cz. 2.

Tematem polsko-ukraińskiego spotkania były pieśni wędrownych lirników i kobzarzy. To zjawisko zwykle lokowane jest bliżej ludowych tradycji muzycznych, choć jest to pewne uproszczenie. Wprawdzie nie wywodzili się oni z arystokratycznych rodów jak średniowieczni trubadurzy czy truwerzy, ale zarówno wykonawcami jak i autorami pieśni byli ludzie różnego stanu i różnych umiejętności, także wykształceni muzycznie czy literacko.

Nieporównanie więcej ludzi kiedyś w naszej części Europy dotykała choroba, kalectwo, bieda, nagły obrót fortuny, który powodował degradację statusu. Sprzyjały temu wszystkiemu różne momenty historyczne – wojny, migracje, klęski żywiołowe, kryzysy społeczne. Na wędrówkę więc wyruszali ludzie młodzi, okaleczeni przez chorobę czy działania wojenne, ale też zbiegli czeladnicy, którym cechy rzemieślnicze zamknęły wrota kariery, diacy czy żacy zbuntowani przeciw skostniałej hierarchii kościelnej, także zwyczajni ludzie w sile wieku, którzy nagle tracili majątek, rodzinę, prześladowani z przyczyn politycznych, czy starsi wyrzuceni przez najbliższą rodzinę „na żebry”, wreszcie wszelkiej maści ludzie niepokorni z charakteru.
Przy czym ukraińską i polską tradycję, chociaż na wielu obszarach i przez wiele pokoleń przenikały się one, dzielą jednak istotne różnice. Polska bardziej zindywidualizowana i zanarchizowana, bardziej urozmaicona w przekazie, z silnie zaznaczonym nurtem antyklerykalnym nie miała takiej skali i siły oddziaływania jak ukraińska, nie była zinstytucjonalizowana i nigdy nie stała się trwałym elementem kultury narodowej, mimo prób romantyków w tym względzie (przyszły zbyt późno). Inaczej ukraińska, która już u swego zarania była naznaczona etosem Kozaków – ludzi wolnych, niezależnych i wędrownych. Cerkiew nadała kobzarstwu ukraińskiemu ramy ogólnospołecznej instytucji, której członkowie, kobzarze, lirnicy i bandurzyści uczyli się w specjalnych akademiach gry, śpiewu i przede wszystkim tekstów pieśni. Byli ewangelicznymi posłańcami dobrej nowiny, odgrywali też ważną rolę w pielęgnowaniu tożsamości etnicznej narodu skazanego na byt bez własnego państwa i tę rolę wypełniali na różne sposoby, bo trzeba pamiętać, że ukraiński kobzar to nie tylko hieratyczny ślepiec, który „widzi więcej”, grywali również na weselach, czy po prostu zabawiając dzieci i młodzież. Nic dziwnego, że prześladował ich carat, a wielu z ich kontynuatorów zgładzono za Stalina w latach 30. XX wieku.
Również i dzisiaj odwołania do tego dziedzictwa w naszych krajach mają nieco odmienny charakter. Na Ukrainie możemy mówić o ciągłości tradycji dzięki postaciom bandurzystów Georgija Tkaczenki (1898-1993) i jego ucznia Mykoły Budnyka (1953-2001), istnieją tam kobzarskie cechy z kijowskim na czele, w których tradycyjną sztukę kobzarstwa (śpiewu, gry i budowy instrumentów) zgłębiają młodzi uczniowie. Tradycja ta w ograniczonym co do skali stopniu, ale jednak zdołała zachować wyraz artystyczny, znaczenie duchowe i oddziaływanie społeczne, ma swoje oparcie w oficjalnej edukacji szkolnej i akademickiej, jest obecna w kulturze narodowej i dość mocno skanonizowana. W Polsce ciągłość została zerwana, dziś dzięki w sporej mierze pasji twórcy lir Stanisława Wyżykowskiego (ur. 1927) z Haczowa pod Krosnem oraz zainteresowaniom kulturą ukraińską i tradycjami muzycznymi innych części Europy (Francja, Węgry) praktyka gry na tym instrumencie odrodziła się, w sukurs przyszło też zainteresowanie polską muzyką in crudo. Niemniej polscy lirnicy grają bardzo różną muzyką, niekoniecznie tradycyjną a niektórzy wyłącznie instrumentalną. Z kolei ci, którzy zajmują się repertuarem ballad i pieśni wędrownych nie zawsze używają liry korbowej. Zresztą tak było też i w tradycji – wędrowni śpiewacy śpiewali u nas nierzadko z akompaniamentem np. skrzypiec, harmonii czy dud albo po prostu a capella.

Remigiusz Mazur-Hanaj

 

Na "Muzycznej Scenie Tradycji" wystąpili:

Andrij Liaszuk pochodzi z Kowla na Wołyniu, jest absolwentem Państwowego Instytutu Kultury w Równem. Brał udział w wyprawach etnograficznych  na zachodnim Polesiu i Wołyniu. Od wielu lat interesuje się grą i wyrobem ludowych instrumentów. W celu popularyzacji sztuki ludowej w 2008 roku stworzył projekt Etnoground czyli szereg przedsięwzięć kulturalnych i imprez plenerowych. Zajmuje się działalnością edukacyjną wśród dzieci i młodzieży. Jest członkiem działającego w Równem zespołu „Wiejska muzyka”.
Na lirze korbowej gra od 2010 roku. Zafascynowany jest poleską i wołyńską tradycją lirniczą. Występuje na festiwalach, jarmarkach, w muzeach, na ulicy i przed bramą Ławry w Poczajowie.
Jarosław Kryśko – wychowanek chłopięco-męskiego zespołu „Dudaryk” ze Lwowa. Po raz pierwszy usłyszał ludową bandurę w 2005 roku. Trzy lata później wykonywał już kanon kobzarskich pieśni i został przyjęty do Kijowskiego Cechu Kobzarzy. W 2010 roku współtworzył Lwowski Cech Lirników i Kobzarzy. Jest członkiem zespołu „Kozacka Choreja”, zajmuje się wykonawstwem muzyki  i jak mówi: kobzarzy pomiędzy ludźmi.

Jarosław
Jarosław Kryśko, fot. Dorota Murzynowska

Remigiusz Mazur-Hanaj

Remek
Remek Mazur-Hanaj, fot. Kasia Huzarska

Moja przygoda z lirą zaczęła się od instrumentu autorstwa Stefana Puchalskiego. Jest to kopia liry z Muzeum Etnograficznego w Krakowie, która była używana prawdopodobnie na pograniczu polsko-ukraińskim.  Gram też na lirze węgierskiej spod ręki Beli Szerenyi’ego.

W moich muzycznych zainteresowaniach przeplatają się dwa nurty: muzyka eksperymentalna i muzyka tradycyjna. Uczestniczyłem w grupach Księżyc, Bractwo Ubogich, Pies Szczeka, Wędrowiec.  Ostatni mój projekt – Ptacy jest czysto autorskim, daleko idącym przetworzeniem muzyki tradycyjnej. Wykorzystuję w nim także lirę.

Na początku grywaliśmy z żoną – Agatą Harz - często na ulicy. Koncertujemy czasem w kościołach, a wraz z Psem mamy za sobą ponad 600 koncertów edukacyjnych dla dzieci i młodzieży z tradycyjnym repertuarem, który zebraliśmy z zapisów m.in. Oskara Kolberga, a także z przekazu ustnego mieszkańców wsi, którzy pamiętali wędrownych dziadów.
Od 2008 roku organizuję także tzw. tabory lirnickie, festiwale z warsztatami i koncertami (ostatnio pod nazwą Akademia Muzyków Wędrownych w Narolu), a także konkursu na Pieśń Dziadowską Nową, nagrodzone w dwóch edycjach konkursu utwory znajdą w specjalnym tomiku, który ukaże się drukiem w tym roku.

Jacek Hałas
Absolwent Akademii Sztuk Pięknych, muzykant, śpiewak, tancerz, niespokojny duch. Współtwórca interesujących formacji muzycznych  (Reportaż, Bractwo Ubogich, Muzykanci, Ket Jo Barat, Lautari, Kwartet Wiejski, Nomadzi Kultury),  projektów artystycznych (Poznański Dom Tańca, Tikkun, the Book) oraz teatralnych (Teatr Cinema, Teatr Strefa Ciszy, Schola Węgajty).

>>Zobacz koncert pieśni dziadowskich w wykonaniu Jacka Hałasa
Zajmuje się tańcem korowodowym, tradycjami wędrownych śpiewaków, działalnością warsztatową i edukacyjną. Razem z żoną Alicją (ludowe instrumenty perkusyjne) jako „Nomadzi Kultury” od 2005 podróżują po Europie z tradycyjną Jurtą, gdzie prezentują efekty swych poszukiwań oraz przedsięwzięcia realizowane wspólnie z artystami z całego świata.
Jacek Hałas od lat poszukuje śladów pieśni dziadowskich w żywej tradycji, zapisach etnografów, domowych archiwach i praktykuje grę na tradycyjnym instrumencie wędrownych śpiewaków - lirze korbowej.
Surowe, akustyczne brzmienie przyprawione szczyptą melancholii i tęsknoty za dawnymi  czasami osiąga podczas swych koncertów dzięki  unikatowym instrumentom: węgierskiej lirze korbowej z pracowni Beli Serenyiego, akordeonowi "Bell" z pracowni Franciszka Krasnodębskiego, bębenkowi radomskiemu spod ręki Macieja Żurka oraz drumli, rumuńskiemu kavalowi  i gordonowi z Gyimes - serca Transylwanii.

Jacek
Jacek Hałas w Studiu im. Władysława Szpilmana