X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Radio Chopin

Seong-Jin Cho - Debussy

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2018 14:46
Seong-Jin Cho, triumfator ostatniego Konkursu Chopinowskiego, wziął się za Debussy'ego – i bardzo dobrze się stało. Przyznam, że po jego recitalach czy z muzyką Chopina, którą miał prawo już być zmęczony, czy np. Schuberta, przez którego sonaty przewalcowywał się jakiś czas temu (nie dając im szans na przeżycie), nieszczególnie byłem zainteresowany nową płytą. Jednak już sam początek zmienił moje nastawienie. Czy słychać wreszcie efekt studiów u Michelle'a Béroffa? Czy barwny impresjonizm bardziej odpowiada możliwościom Koreańczyka, niż namiętny i narracyjny romantyzm, w którym zawsze pozostaje obok tego, co gra?
Audio

Nie, by odznaczał się czymś wyjątkowym. Jak zwykle trudno znaleźć głos indywidualizmu w jego grze. To Debussy konwencjonalny, dość mocno barwiony pedałem (np. lejący się strumieniem „akompaniament” w Mouvement, trzeciej części Images I). Spokojny, poukładany – ale choć porządek ten jest beznamiętny, to jednak mimo wszystko jakoś przekonujący. Dźwięki stawiane są bez głębszego przekonania o ich znaczeniu – ale każdy na swoim miejscu. Niekoniecznie jest to wprawdzie miejsce przemyślane (np. w Złotych rybkach usłyszymy kulminację na biegnącej w górę gamce zamiast na szczycie frazy – cokolwiek niefortunnie, gdyż przenosi to sens całego ustępu z rozwoju tematu na czysto formalny ozdobnik), skutecznie też pozbawia muzykę dramaturgicznego sensu, ale z pewnością pozostaje to Debussy miły dla ucha.

Czy można wydobyć z tej muzyki więcej? Można. I to o wiele. Deutsche Grammophon, wydawca Cho, ma w swym katalogu choćby nieporównywalne Images i Kącik dziecięcy z Arturem Benedetti-Michelangelim, albo też zaczerpnięte z zasobów Philipsa nagrania Claudia Arraua. To zupełnie inna klasa pianistyki i imaginacji. Podobnie jak na niedawno wydanych płytach Audite, gdzie kilka Preludiów gra Jorge Bolet – wyobraźnia brzmieniowa lekko wzlatuje na tęczowym łuku, precyzja rysunku, finezja, wreszcie narracja: to wszystko krainy, których młody Koreańczyk zdaje się być kompletnie nieświadomy. Jednak z pewnością gra muzykę Debussy'ego – z pewnością odrobił lekcję dobrze, nawet bardzo dobrze. I nie bez talentu. A to, że pozostaje nieporuszony? Taka jego uroda.

Jakub Puchalski

Zobacz więcej na temat: Seong-Jin Cho Claude Debussy