Radio Chopin

Między czardaszem a gulaszem

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2019 16:25
Czym jest muzyka węgierska? Dlaczego czardasze i verbunkosze przyjęły się jako jej emblemat? I kto jest jej najwybitniejszym wykonawcą? Odpowiedzi szukać będziemy w Uchu nienasyconym – w sobotę o godz. 10 – w Budapeszcie.
Budapeszt Parlament
Budapeszt ParlamentFoto: pixabay.com

Na ostatnie pytanie odpowiedzią jest przy tym cała plejada nazwisk. Żaden inny naród – w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców – nie dał światu porównywanej liczby wielkich dyrygentów. W trzygodzinnej audycji nie udało się pomieścić każdego z nich choćby w jednym, niedługim utworze: posłuchamy Fritza Reinera, George'a Szella, Eugene'a Ormandy'ego, Antala Doratiego, Ferenca Fricsaya, George'a Soltiego i najwybitniejszego węgierskiego kapelmistrza dnia dzisiejszego – zarazem bodaj najwybitniejszego dyrygenta swojego pokolenia (i wszystkich młodszych) – Ivana Fischera. W muzyce, w której nie mają sobie równych – w utworach Węgrów: przede wszystkim Beli Bartóka i Zoltana Kodalya, ale też efektownego Leo Weinera. Najwięksi twórcy muzyki XX-wiecznej, skonfrontowani ze źródłami swojej sztuki (bo pojawi się nawet etnomuzykologiczny zapis dokonany przez Bartóka na początku stulecia, wraz ze swym artystycznym przetworzeniem), a także największe orkiestrowe przeboje ich autorstwa: m.in. błyskotliwa suita Harry Janos Kodaly'a i jedno z najlepszych nagrań podpisanych przez Soltiego, Suita taneczna Bartóka. A jako entrée węgierskie fajerwerki fortepianowe: od Rapsodii węgierskich Liszta (Novaes i Nyiregyhazi) po Kontrasty Bartóka z Szigetim, Benny Goodmanem i kompozytorem przy fortepianie! Zapraszamy do Budapesztu!