Radio Chopin

Całe życie z Marthą

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2021 10:28
Talent argentyńskiej pianistki towarzyszy nam bez mała od sześciu dekad. Dziś, 5 czerwca, Martha Argerich obchodzi 80. rocznicę urodzin.
Марта Аргерих Foto: Foto: ROBERT GHEMENT/PAP/EPA

Pianistka urodziła się w Buenos Aires, a kształciła u najznakomitszych mistrzów nowoczesnej – w połowie XX wieku – stylistyki. Początkowo u Vincenza Scaramuzzy, świetnego włoskiego pedagoga i wirtuoza, który jeszcze przed wojną wyemigrował do Argentyny, stając się bodaj najważniejszym dydaktykiem fortepianu kontynentu. Scaramuzza był uczestnikiem bardzo istotnych debat, jakie toczyły się w jego młodości we Włoszech na temat techniki gry na fortepianie (o wadze tych refleksji świadczyć mogą ich owoce, począwszy od Carla Zecchiego, przez Benedetti Michelangelego i później Polliniego, po współczesną włoską szkołę, która zdecydowanie wyróżnia się na tle wciąż dominującej dzisiaj mechaniczności); wyniósł z nich własną odmianę metody opartej na relaksacji mięśni. Po Scaramuzzy dziewczynka trafiła do Europy, gdzie pobierała lekcje u kilku mistrzów; najważniejszy okazał się dla niej wiedeński ultranowoczesny i fenomenalny technicznie klasycysta, Friedrich Gulda. Młody nauczyciel i uczennica rozumieli się znakomicie, zgadzając się nawet w preferencjach kompozytorskich – żadne z nich nigdy nie pokochało np. muzyki Johannesa Brahmsa.

Wielowarstwowa edukacja Marthy Argerich niewątpliwie ukształtowała ją jako koncertującego muzyka, czy jednak faktycznie była niezbędna do rozkwitnięcia jej talentu? W wieku 9 lat pianistka – cudowne dziecko – zagrała na falach radiofonii argentyńskiej Koncert fortepianowy d-moll Mozarta. Nagranie tej kreacji nosi wszelkie cechy właściwe dla jej gry po pięciu czy sześciu dekadach. Wirtuozowska już pianistyka, śmiałość, ostry, wyrazisty rysunek fraz, rozwijanych zgodnie z panującym niepodzielnie żywym pulsem rytmicznym, dyktującym logiczny i świetnie kontrolowany rozwój kompozycji. Jedyne, co nieco się zmieniło – ale w formie pewnego uszczuplenia – to owa niezwykła dawka spontanicznej energii. U Argerich nigdy jej nie brakuje, ale zdaje się, że jako 9-latka miała jej jeszcze więcej, niż w dojrzałej dorosłości.

Nadzwyczajnie bogatej sztuce argentyńskiej pianistki – znanej nam doskonale zarówno z estrady, jak i z nagrań triumfatorce Konkursu Chopinowskiego z roku 1965 – przyglądać będziemy się dzisiaj w kilku audycjach specjalnie wybranych i przygotowanych na tę okazję: od g. 15 do 17 będą to powtórzone programy Beaty Stylińskiej i Róży Światczyńskiej, a o 22 na przysłuchiwanie się różnym stronom działalności Marthy Argerich zaprosi Jakub Puchalski.