Czasem zapomniane, czasem niechciane - często kurzą się latami w składzikach unijnych instytucji, dumnie nazywanymi Jaskiniami Ali Baby. Prezenty wręczane szefom unijnych instytucji przez szejków, królów i prezydentów mają swoje pięć minut na dyplomatycznym szczycie, a potem przepadają gdzieś w czeluściach piwnic Rady i Komisji. Zaglądamy tam wraz z osobami protokołu dyplomatycznego - Raignheidur Roubineau, oraz Ioaną Bobes. To one odpowiadają za wybór prezentów, pakowanie i transport. A nie zawsze łatwo jest przetransportować kamiennego słonia lub beczkę koniaku.
Wszystkie odcinki