- Przez pewien czas byłam realizatorem dźwięku w redakcji muzycznej. Posmakowałam pracy w studiu, pracy w terenie. Zaczęłam pracę 1 marca 1967 roku - opowiadała Anna Woźniakowska.
Anna Woźniakowska szczególnie interesowała się historią Opery Krakowskiej, czego efektem była książka "Czy Kraków zasługuje na operę? 45-lecie Opery i Operetki w Krakowie".
- Szykowałam się do studiów pianistycznych, ale na szczęście w ostatnim roku zorientowałam się, że to nie jest moja droga. Występy kosztowały mnie tyle nerwów... Wstydziłam się, że wychodzę do ludzi...
- Moja rodzina pochodzi z Krakowa. Jednak obaj dziadkowie do Krakowa przybyli, ale bardzo w niego wrośli - zaczęła swoją opowieść bohaterka "Zapisków".
- Ja go bardzo lubiłem, a on udawał że mnie lubi. Ale to była wielka gwiazda (...) Janusz przyjechał wtedy do Londynu i uczył jak należy pisać. W Nowym Jorku przez pierwszy okres mieszkał w mojej...
- Nic nie wiedziałem o Nowym Jorku. Spałem pod biurkiem i chodziłem po redakcjach - mówił o swoich początkach w Stanach Zjednoczonych Rafał Olbiński.
- Musiałem zwracać stypendium, które dostałem od Kieleckiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Miejskiego. Przyjechałem, żeby odpracować to stypendium. Ucieszyli się, że przyszedł do nich dobry architekt...
Rafał Olbiński jako rodowity Kielczanin po latach spędzonych w swoim mieście wyrusza w świat. Konkretnie do Warszawy.
- Pamiętam nieustający huk i grzmoty. Potem powiedziano mi, że przez Kielce przechodził front rosyjski, więc to chyba było to - mówił o wspomnieniach z wczesnego dzieciństwa Rafał Olbiński.
- Przychodzi taki moment w życiu, że człowiek zadaje sobie pytanie co się w życiu udało, a co nie. Być może jest to okazja do takiego podsumowania - powiedział aktor.
- Zaczęło się to od p. prof. Tadeusza Łomnickiego. Kiedyś zaproponował mi, żebym został jego asystentem - zaczął swoją kolejną opowieść Andrzej Seweryn.
- Przeżywałem swego rodzaju depresję, bo był to moment, kiedy Spielberg obsadził "Listę Schindlera". Mam na myśli to, że nie obsadził mnie w głównej roli - mówił Andrzej Seweryn.
- Należę do ludzi, dla których przeszłość jest niezwykle ważna. Uważam, że nie urodziłem się w 1946 roku, ale że pochodzę z jeszcze dalszej przeszłości - mówił aktor.
To wszystko zaczęło się od Kuronia. Kiedy byłem w drugiej klasie i miałem około ośmiu lat, składałem przysięgę na grobach rewolucjonistów polskich w Cytadeli Warszawskiej, a później kontynuowałem...
- Jak byłam w piątej klasie szkoły podstawowej ogromnie chciałam być pianistką. Najbliższa szkoła muzyczna była w Stalowej Woli, a tam bym nie dojeżdżała. Ale w Rudniku było ognisko muzyczne...
- Są takie spektakle w życiu aktora, których się nigdy nie zapomni emocjonalnie, które zawsze w nas są i będą z różnych powodów. One do końca życia będą żywe - powiedziała Lidia Bogaczówna.
- Jestem ogromnie zawzięta, ale nie jest to zawziętość taka, że obrażam się na ludzi. Pamiętam wszystko, ale przepracowuje sobie różne sytuacje i mam do tego dystans. To jest tak, jak powiedział...
- Jeżeli chodzi o sztukę, to myślę że ona zawsze była w moim domu. Tata bardzo pięknie malował. Były to głównie marynistyczne obrazy. Bardzo pięknie pisał. Mama pięknie rysowała, grała na skrzypcach...
- Na czwartym roku robiliśmy dyplom z Jerzym Golińskim próbując Wesele. To był mój niejako pierwszy plakat z nazwiskiem. Pan profesor zawołał mnie i powiedział, żebym zastanowiła się jak ma mnie...
- Kiedy koncertowałem w różnych zakątkach świata zawsze zostawiałem sobie trochę czasu, żeby coś zwiedzić. Muszę powiedzieć, że gdy patrzę wstecz na kraje, w których koncertowałem to była np. Afryka...