Hitler wrócił jako celebryta

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2014 14:00
Ponad 700 tysięcy sprzedanych egzemplarzy, prawa do tłumaczenia sprzedane do 27 krajów, a niebawem ekranizacja filmowa. "On wrócił" Timura Vermesa to jeden z największych literackich hitów w Niemczech w ostatnich latach.
Audio
  • Autor książki "On wrócił" jest przekonany, że pozwoli ona zrozumieć wielu czytelnikom, dlaczego Hitlerowi udało się dojść do władzy (Czwórka/Stacja Kultura)
Fragment okładki książki On wrócił Timura Vermensa
Fragment okładki książki "On wrócił" Timura VermensaFoto: mat. pras.

Pomysł na książkę jest dość prosty. Vermes ożywia Adolfa Hitlera, który budzi się na opuszczonej parceli i ze zdziwieniem konstatuje, że nie jest już w bunkrze. Mamy rok 2011. Zupełnie przypadkiem zostaje uznany za komika, podszywającego się pod dyktatora i dostaje propozycję wystąpienia w telewizyjnym show. W krótkim czasie staje się gwiazdą mediów. Hitler celebrytą? Tak właśnie jest w powieści "On wrócił".
- Patrzenie na świat przez pryzmat i oczami Hitlera, nie było aż tak trudne, jak mogłoby się wydawać - zdradza słuchaczom "Stacji Kultura" Timur Vermes. - Z lektury "Mein Kampf" wynika, że on nie różnił się aż tak bardzo od innych ludzi. To człowiek, który napisał książkę, bo uważał się za geniusza. W rzeczywistości był zakompleksiony, myślał prostymi kategoriami. Kiedy pisze się o normalnych ludziach, największym problemem jest opisanie ich psychiki, przemyśleń, wątpliwości. Hitler nie jest w tym względzie bardzo skomplikowany.
Pozycja Vermesa okazała się wielkim hitem na rynku niemieckim. Nic dziwnego, że prawa do niej kupują wydawnictwa w kolejnych krajach. - Spodziewałem się, że książka okaże się przynajmniej minimalnym sukcesem - przyznaje autor. - Manuskrypt był drogi, w związku z tym wydawnictwo musiało przeprowadzić szeroko zakrojoną kampanię reklamową i wyłożyć spore pieniądze. Liczyłem na jakieś 70, może 100 tys. sprzedanych egzemplarzy. Natomiast kompletnie się nie spodziewałem, że Hitler stanie się idealnym prezentem świątecznym. Wielu ludzi sięga po książkę niechętnie, a potem jednak stwierdza, że im się podobała.

Okładka
Okładka książki Timura Vermesa "On wrócił"

Jak to często w przypadku takich pozycji bywa, pojawia się wątpliwość - czy w ogóle wypada śmiać się z Hitlera, a tak naprawdę z Hitlerem? Czy historia w tym przypadku nie jest za trudna, by jakkolwiek przenosić ją na grunt rozrywkowy?
- Wielu młodych ludzi, którzy nie interesują się tym tematem, dowie się czegoś o historii i to z własnej, nieprzymuszonej woli. Poza tym myślę, że wielu ludzi zrozumie, dlaczego Hitlerowi udało się zdobyć tak dużą władzę. To jest coś, o czym Niemcy dzisiaj zapominają. Wydaje im się, że na Hitlera głosowali tylko ludzie głupi i że dzisiaj taka historia nie mogłaby się wydarzyć. Potem czytają kilkusetstronicową książkę i przyłapują się na tym, że ten Hitler, na pierwszy rzut oka, wcale nie był potworem. To dla wielu czytelników ciekawe doświadczenie - oznajmia autor.

(ac/pj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Andrzej Ziemiański: ta książka ukazuje, jak zmieniała się Polska

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2013 15:29
"Pułapka Tesli" to zbiór pięciu opowiadań, z których większość czytelnicy Ziemiańskiego już znają. - Ukazywały się w prasie, niektóre z nich nawet wiele lat temu - mówi Ziemiański. - Zebrałem je, by się nie pogubiły. Pochodzą z różnych lat i są obrazem tego, jak zmieniała się rzeczywistość wokół nas.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kochanka Freuda" - z kim zdradził żonę twórca psychoanalizy?

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2014 15:00
Secesja w wersji wiedeńskiej i pasjonujący romans między Zygmuntem Freudem, a jego szwagierką Minną - Karen Mack i Jennifer Kaufman przyjrzały się nieznanej karcie w życiorysie twórcy psychoanalizy i opisały to w książce "Kochanka Freuda".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Ziemiański: Achaja miała być opowiadaniem

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2014 13:20
Na półki księgarń trafia trzeci tom powieści "Pomnik Cesarzowej Achai". Autor przyznaje, że niedługo skończy pisać czwarty tom, zdradza też, że wiele inspiracji czerpie ze swoich snów.
rozwiń zwiń