X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Dwójka

Niezłomna Regina Smendzianka

04.10.2011
- Byłam cudownym dzieckiem, przynajmniej tak mówili – wspominała prof. Smendzianka, wybitna pianistka. – Zaczęłam grać z nieprzymuszonej woli. Moi rodzice grali jako amatorzy, a dziecko chce naśladowac starszych i tak, mając cztery lata, siadłam do pianiana i zaczęłam coś tak "komponować".
Posłuchaj
05'02 Kacper Miklaszewski wspomina prof. Reginę Smendziankę
26'50 Niezłomna Regina Smendzianka

- Była uczniem Henryka Sztompki, który był uczniem Ignacego Jana Paderewskiego – wspomina Józef Kański. – Można więc Reginę Smendziankę uwazać za "muzyczną wnuczkę" Paderewskiego. Jej wykonania dzieł Chopina od początku odznaczały się nieskazitelną czystością i precyzją, ale także wewnętrznym ciepłem. Zawsze grała stylowo.

Nie miała szczęścia do konkursów. Na pierwszym powojennym - Czwartym - Konkursie Chopinowskim zajęłą dopiero XI lokatę. Przez osiem następnych lat nie dostała ani jednej propozycji koncertowej. Poświęciła ten czas na budowanie ogromnego repertuaru. To godne podziwu: przy braku bodźca z zewnątrz wierzyła w to, że nadejdzie dzień, w którym powróci na estradę.

- Prof. Smendzianka nie była nauczycielem. Część edukacji chłonęlismy obserwując ją. Często wyjeżdżała na dwa-trzy miesiące - mówi prof. Elżbieta Tarnawska, pianistka, uczennica prof. Reginy Smendzianki.  – Pozornie było to niekorzystne, ale po latach zdałam  sobie sprawę, że to przyzwyczaiło mnie do samodzielnej pracy. Jej zachowanie na estradzie, niezłomność, energia niespożyta budziły nasz podziw. Pytałam "Czy pani profesor  nie jest zmęczona"? "Nie" odpowiedziała. "Odpoczywam przy zmianie zajęcia". Ćwiczyła, dawała lekcje, grała koncerty, pisała referaty i książkę o wykonawstwie utworów Chopina. Ten płodozmian jej służył. Była przekonana, że artysta musi się na coś zdecydować, nie powinien się szarpać pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym. I, jak mówiła, ona wybrała…

Była bardzo wymagającym pedagogiem, chcącym przekazać przede wszystkim najlepsze tradycje pianistyczne, które reprezentowała, zwłaszcza w zakresie interpretacji chopinowskiej. Była też przejęta ideą promowania muzyki polskiej.

- Znakomicie grała utwory Marii Szymanowskiej, Józefa Krogulskiego, Feliksa Janiewicza, Michała Kleofasa Ogińskiego - ocenia Józef Kański. - Szczęśliwie wiele tych utworów nagrała na płyty. Była bardzo wszechstronna. Z równym sukcesem grała dzieła epoki przedchopinowskiej jak i utwory dwudziestowieczne: Malawskiego, Bacewiczówny…

Ikoronowaniem działalności pedagogicznej prof. reginy Smendzianki była jej działalność jako Rektora warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej (obecnie Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina).

- Była to wielka dama i Rector Magnificus w pełnym tego słowa znaczeniu – mówi prof. Ryszard Zimak. – Zarządzała uczelnią śmiało, nie bała się przeciwności, zawsze pełna stylu i nadzwyczajnej kultury osobistej. Po wielu latach miałem zaszczyt jako rektor wręczyć pani profesor doktorat honoris causa. Była to wzruszająca chwila; aplauz sali utwierdził mnie w przekonaniu, ze decyzja Senatu o przyznaniu tego wyróżnienia była nadzwyczaj trafna.

W audycji Anny Skulskiej prof. Reginę Smendziankę wspominali: pianistka i profesor Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszwie Elżbieta Tarnawska, krytyk muzyczny Józef Kański oraz dyrygent i profesor UMFC Ryszard Zimak. Wykorzystano także archiwalny wywiad z prof. Refiną Smendzianką.

 

***

Regina Smendzianka była wyjątkowa. Pozostając w głównym nurcie pianistyki polskiej i światowej była na wskroś indywidualna. W muzykę potrafiła tchnąć ducha poezji. Urodziła się w 1924 roku w Toruniu w rodzinie muzyków amatorów. Rozpoczęła naukę w wieku lat czterech u Marii Drzewieckiej, a kontynuowała w toruńskim Konserwatorium u Henryka Sztompki. Studia ukończyła już po wojnie, a w roku 1949 została laureatką XI nagrody IV Konkursu Chopinowskiego w Warszawie.

 - Styl wykonawczy prof. Smendzianki był odrębny: różnił się od wszystkich laureatów Konkursu Chopinowskiego w 1949 roku - powiedział Kacper Miklaszewski. - Jej styl był też inny, niż laureatów późniejszych, była wierna lirycznej stronie Chopina, temu co w jego muzyce skryte, tajemnicze, poetyckie. Przeważała w niej delikatność, która nigdy nie przekształcała się w monotonię. Była mistrzynią miniatury, potrafiła nadać każdemu z Chopinowskich mazurków czy walców indywidualny rys.

Po studiach podyplomowych u Zbigniewa Drzewieckiego Regina Smendzianka rozpoczęła światową karierę pianistyczną. Jej repertuar obejmował muzykę od baroku po współczesność, ze szczególnym uwzględnieniem muzyki polskiej. Była doskonałą interpretatorką dzieł Grażyny Bacewicz, Karola Szymanowskiego, Witolda Lutosławskiego i oczywiście – Fryderyka Chopina.

 


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zmarła Regina Smendzianka - legenda polskiej pianistyki

Odeszła jedna z najwybitniejszych polskich pianistek, laureatka pierwszego powojennego Konkursu Chopinowskiego w 1949 roku, światowej klasy pedagog fortepianu.
Posłuchaj
05'02 Kacper Miklaszewski wspomina prof. Reginę Smendziankę

- Profesor Regina Smendzianka była instytucją. W epoce modernizmu, kiedy promowano tak zwane wykonania obiektywne, nie pozwalające wykonawcy na zbyt daleko idące niuanse, potrafiła w muzykę tchnąć ducha niezwykle indywidualnej poezji. Była w pewien sposób outsiderem, ale przecież pozostawała w głównym nurcie pianistyki polskiej i światowej, a w ostatniej fazie swego bardzo czynnego profesjonalnego życia była pedagogiem na wszystkich kontynentach – mówi Kacper Miklaszewski.

Dla
Dla Polskiego Radia
na pamiątkę współpracy
Regina Smendzianka
1959 w styczniu
fot. Archiwum Polskiego Radia

Regina Smendzianka urodziła się w 1924 roku w Toruniu w rodzinie muzyków amatorów. Rozpoczęła naukę w wieku lat czterech u Marii Drzewieckiej, a kontynuowała w toruńskim Konserwatorium u Henryka Sztompki. Studia ukończyła już po wojnie, a w roku 1949 została laureatką XI nagrody IV Konkursu Chopinowskiego w Warszawie.

- Styl wykonawczy prof. Smendzianki był odrębny: różnił się od wszystkich laureatów Konkursu Chopinowskiego w 1949 roku. Jej styl był też inny, niż laureatów późniejszych, była wierna lirycznej stronie Chopina, temu co w jego muzyce skryte, tajemnicze, poetyckie. Przeważała w niej delikatność, która nigdy nie przekształcała się w monotonię. Była mistrzynią miniatury, potrafiła nadać każdemu z Chopinowskich mazurków czy walców indywidualny rys.

 

 

Po studiach podyplomowych u Zbigniewa Drzewieckiego Regina Smendzianka rozpoczęła światową karierę pianistyczną. Jej repertuar obejmował muzykę od baroku po współczesność, ze szczególnym uwzględnieniem muzyki polskiej. Była doskonałą interpretatorką dzieł Grażyny Bacewicz, Karola Szymanowskiego, Witolda Lutosławskiego i oczywiście – Fryderyka Chopina.

- W jej interpretacjach było ciepło, niezwykle szczere i prawdziwe przeżycie. Jako artystka i osoba prywatna zasługuje na bardzo wnikliwą monografię. Polecam sięgnięcie po jej nagrania, zwłaszcza te wydane w tak zwanej "Złotej Serii" Dzieł Wszystkich Fryderyka Chopina wydanych wówczas przez Polskie Nagrania i Muzę. To był rodzaj wzorca Chopinowskiego. Chopin, który nie był ani pretensjonalny, ani zbyt dramatyczny, ani nudny. Piękny, liryczny, prawdziwy…

(kk)