Można śmiać się z dramatów Becketta?

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2016 13:46
- Adolf Rudnicki, wspominając pierwsze w Polsce wystawienie "Czekając na Godota", mówił, że publiczność siedziała w straszliwym skupieniu i powadze. Tymczasem on zaśmiewał się do rozpuku – opowiadał Janusz Majcherek.
Audio
  • Wokół twórczości Samuela Becketta (Strefa literatury/Dwójka)
Tadeusz Fijewski (Gogo) i Józef Kondrat (Didi). Polska premiera Czekając na Godota, reż. Jerzy Kreczmar, Teatr Współczesny w Warszawie, styczeń 1957
Tadeusz Fijewski (Gogo) i Józef Kondrat (Didi). Polska premiera "Czekając na Godota", reż. Jerzy Kreczmar, Teatr Współczesny w Warszawie, styczeń 1957 Foto: PAP/Wacław Komierowski

Zobacz także
andrzej seweryn  --1-ok_.jpg
Andrzej Seweryn: poraża mnie prostota Becketta

Gość Dwójki przywoływał również swoje, podobne doświadczenie, z odbiorem Becketowskiego świata. - Krótko po śmierci Becketta w Narodowym Teatrze w Londynie, podczas wieczoru - hommage dla twórcy, ze zdumieniem patrzyłem na reakcję angielskiej publiczności, która właściwie się zarykiwała ze śmiechu – wspominał Janusz Majcherek.

Dlaczego u Polsce (ale i we Francji, w której odbywały się premiery światowe dramatów Irlandczyka) publiczność inaczej reagowała? Jak mówił Antoni Libera, może to być związane zarówno z "kwestią wrażliwości narodowej", jak i z kontekstem społeczno-historycznym. Wpływ na recepcję opowieści o nieobecnym Godocie mógł mieć polski Październik.

***

Tytuł audycji: Strefa literatury

Przygotowały: Iwona Malinowska i Anna Lisiecka

Goście: Antoni Libera (znawca twórczości Becketta, autor kilku książek o nim, tłumacz i reżyser jego sztuk, w tym najnowszej premiery w warszawskim Teatrze Polskim), Janusz Majcherek (krytyk teatralny - dramaturg Teatru Polskiego) oraz Marek Kędzierski (autor monografii Becketta, tłumacz i eseista)

Data emisji: 17.04.2016

Godzina emisji: 21.30

jp/bch


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Antoni Libera o spełnieniu na trzech polach

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2016 14:00
Tłumaczenia, teatr i tworzenie literatury - te trzy dziedziny Antoni Libera wymienia dokonując wstępnego bilansu swojej twórczości. - Jeszcze chciałbym coś napisać - dodaje podczas wizyty w Jedynce.
rozwiń zwiń