Dwójka

W Marrakeszu zakochani idą do dzielnicy czarownic

29.06.2014 20:00
– W Maroku małżeństwa są wciąż aranżowane. Jeżeli więc dwoje ludzi poczuje do siebie miłość, a ich rodziny są przeciwne związkowi, Marokańczycy często szukają pomocy u czarownic. Można je spotkać na kilku ulicach Marrakeszu – mówiła w Dwójce Shirin Kader, autorka książek na temat Orientu.
Targ w Marrakeszu
Targ w MarrakeszuFoto: Stijn Spijker/Flickr/CC by 2.0 (fragm.)
Posłuchaj
43'55 Shirin Kader i Krzysztof Środa opowiadają o magicznym i literackim Marrakeszu (Miasta pisarzy/Dwójka)
więcej

Na trasie naszych wakacyjnych literackich podróży śladami wędrówek znanych pisarzy znalazło się jedno nie tylko z najważniejszych, lecz także najpiękniejszych miast Maroka. Trafiliśmy do niego za sprawą austriackiego noblisty Eliasa Canettiego i jego książki "Głosy Marrakeszu". Przypadek sprawił, że Canetti w 1954 roku znalazł się w Marrakeszu jako osoba towarzysząca ekipie filmowej. Krążył po arabskich i żydowskich dzielnicach miasta, oddychał jego osobliwymi zapachami, chłonął atmosferę tej mieszaniny Orientu i afrykańskości.

Migawki z Marrakeszu Eliasa Canettiego >>>

Shirin Kader, autorka książki "Zaklinacz słów" i tekstów literackich związanych z Orientem, w audycji "Miasta pisarzy" opowiadała o atmosferze Marrakeszu, tajemniczej, baśniowej oraz w dosłownym sensie cudownej - związanej z czarami i czarownicami. – To jedna z nielicznych wielkich aglomeracji świata, która jest miastem pełnym legend i tajemnic, które urzekają i są zaproszeniem dla ludzi kultury, sztuki i literatury – powiedziała pisarka.

Sami mieszkańcy Marrakeszu w swoim codziennym życiu poza rzeczywistością, która ich otacza, znajdują miejsce dla magii, czarów i legend, które krążą po mieście. – Starałam się poznawać Marrakesz właśnie od strony ludowych wierzeń i folkloru, którego jest tam mnóstwo – opowiadała Shirin Kader. – W Maroku nadal spotkać można wielu ludowych bajarzy, niepiśmiennych, niewyjeżdżających poza swój region. Wciąż gromadzą wokół siebie miejscową ludność i turystów i za kilka dirhemów snują opowieści, najczęściej związane z miastem, w którym odbywa się opowiadanie – dodała.

W audycji Ewy Stockiej-Kalinowskiej o Marrakeszu opowiadał także Krzysztof Środa, pisarz, filozof, podróżnik, autor niedawno wydanej książki "Podróże do Armenii i innych krajów".

mc/mp

Zobacz więcej na temat: literatura Maroko podróże
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Elias Canetti. Migawki z Marrakeszu

18.02.2014 20:50
- Canetti pokazuje, że towar na marokańskim rynku nie jest zwykłym towarem, lecz pretekstem do rytuału, w którym cena jest tajemnicą - o podróżniczej książce szwajcarskiego pisarza, ukazującej oblicze Maroka sprzed pół wieku, opowiadała w Dwójce prof. Barbara Surowska.
Handel na jednym z placów Marrakeszu, kwiecień 2007 r. Czy coś zmieniło się od czasów, które opisuje Elias Canetti?
Handel na jednym z placów Marrakeszu, kwiecień 2007 r. Czy coś zmieniło się od czasów, które opisuje Elias Canetti? Foto: Marijan Murat/PAP/DPA
Posłuchaj
20'48 Elias Canetti. Migawki z Marrakeszu (Notatnik Dwójki)
więcej

"Głosy Marrakeszu. Zapiski po podróży" to zbiór opowiadań dokumentujących wyprawę Eliasa Canettiego do Maroka w roku 1954. Książka, która po raz pierwszy ukazała się w 1968 roku, jest poetyckim zapisem spacerów po Marrakeszu, mieście położonym w południowej części tego afrykańskiego kraju.

"Canetti krąży po arabskich i żydowskich dzielnicach miasta, oddycha jego osobliwymi zapachami, obserwuje targujących się sprzedawców na bazarach i sprzedawczynie pachnącego chleba, wsłuchuje się w slumsach w głosy niewidomych, żebrzących czy pozbawionych języka kalek, zdumiewa się na widok twarzy biednych Żydów w mellah, staje się świadkiem najbardziej intymnych sytuacji, spostrzega różnorodne złośliwości, nędzę i prostytucję, a tropi tę jedną tylko tęsknotę – za lepszym życiem" - pisał o tej książce szwajcarski pisarz François Bondy.

Do najpiękniejszych opowiadań zawartych w "Głosach Marakeszu" goszcząca w "Notatniku Dwójki" germanistka prof. Barbara Surowska zaliczyła "Wybór chleba". Canetti opisuje w nim rytuał sprzedawania pieczywa, który w Maroku zamienia się erotyczną grę między kobietą a mężczyzną. - W wystawianych na straganach przez kobiety bochenkach chleba było coś nagiego i wabiącego. Sprzedawczynie, które miały zakryte całe ciało i widać im było tylko oczy, przekazując mężczyznom chleb, wytwór własnych rąk, przekazywały im jakby część siebie. To scena pełna godności i czułości - opowiadał gość Witolda Malesy.

Profesor Surowska podkreślała symboliczne znaczenie towarów sprzedawanych przez marokańskich handlarzy. - Te przedmioty są przez nich postrzegane w specyficzny sposób, odmienny od naszej europejskiej perspektywy. One są wytworem ludzkich rąk, przez co mają dodatkową, pozamaterialną wartość...

Elias Canetti to urodzony w Bułgarii niemieckojęzyczny szwajcarski pisarz. Popularność zdobył w latach 60. i 70. W 1981 roku za swój literacki dorobek został uhonorowany Nagrodą Nobla.

Więcej o jego podróżniczym zbiorze "Głosy Marrakeszu" w nagraniu audycji "Notatnik Dwójki".

Audycję przygotował Witold Malesa.

bch/mc

Zobacz więcej na temat: Maroko

Czytaj także

Tylko w Benaresie można umrzeć naprawdę

23.06.2014 12:00
– To bardzo ważne miejsce. Hindusi wierzą, że tylko śmierć w Benaresie zapewnia ostateczne wyzwolenie z tego, co trzyma nas na tym świecie i co sprawia, że się odradzamy – mówił w Dwójce prof. Maria Krzysztof Byrski, znawca historii i literatury Indii.
Benares (Varanasi)
Benares (Varanasi)Foto: Marcin Białek/Wikipedia, lic. CC
Posłuchaj
58'55 Poznanie przez dawne strofy. Benares - święte miasto hinduistów i buddystów (Miasta pisarz/Dwójka)
więcej

Całkiem niedawno Benares nabrał jeszcze większej wagi. Gdy w wyniku niedawnych wyborów w Indiach premierem został Narendra Modi, wygrywając w tym właśnie mieście, obiecał, że uczyni z niego współczesną mekkę turystów. – Jestem tym trochę przerażony – powiedział prof. Maria Krzysztof Byrski. – Już półtora roku temu podczas pobytu w Benaresie nie byłem zachwycony widokiem mnóstwa banerów reklamowych. Nowoczesność walczy z przeszłością, ale wierzę, że przyszłość wreszcie upomni się o swoje – dodał.

W 1961 r. indolog został doktorantem uniwersytetu w Benarsie. – Z lat 60. pamiętam aurę miasta, które oferowało coś znacznie więcej niż tylko atrakcje turystyczne – opowiadał. – Wtedy rzeczywiście, rozmawiając z uczonymi i czytając teksty, można było tam dojrzeć drugi brzeg. Bowiem kluczem do zagadki Benaresu jest słowo "tirtha", czyli "bród". To miejsce, w którym przekracza się rzekę, także tę, która rozdziela światy. Umrzeć w Benaresie to zapewnić sobie wyzwolenie z uwikłań w postrzegalność, w to wszystko, co trzyma nas na tym świecie i co sprawia, że się odradzamy. Z tego punktu widzenia to miejsce jest bardzo istotne – mówił.

W pierwszej audycji z letniego cyklu "Miasta pisarzy" o ważnym ośrodku kultu wyznawców hinduizmu i buddyzmu położonego nad świętą rzeką Ganges opowiadali także prof. Joanna Jurewicz, m.in. autorka przekładu pieśni "Rygwedy", oraz Krzysztof Umiński, tłumacz z języka angielskiego.

Z gośćmi rozmawiała Anna Lisiecka.

mc/jp